Rynek kredytów hipotecznych czekać może w trzecim kwartale tego roku mała „epoka lodowcowa”. Ankietowane przez NBP banki oczekują istotnego spadku popytu na finansowanie nieruchomości, a jednocześnie deklarują dalsze zaostrzanie polityki kredytowej. Hamulcem okaże się zakończenie przyjmowania wniosków o kredyty z dopłatami i zamieszanie wokół inwestycji na gruntach rolnych.
Co kwartał specjaliści z Narodowego Banku Polski przeprowadzają ankietę wśród przewodniczących komitetów kredytowych w bankach. Zbadanie opinii osób odpowiedzialnych za realizowanie polityki kredytowej pozwala z wyprzedzeniem zorientować się w podejściu kredytodawców do ceny i warunków dostępności finansowania.
W II kwartale 2016 r., zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, banki zaostrzały kryteria przyznawania kredytów mieszkaniowych. W szczególności dotyczyło to wymagań odnośnie zabezpieczeń oraz marż i pozaodsetkowych kosztów kredytu. Najważniejszą przyczyną zmian było wejście w życie ustawy zmieniającej zasady obrotu nieruchomościami rolnymi – na ten czynnik wskazała większość instytucji. Zaostrzenie kursu uzasadniano także przewidywaniami co do trendów na rynku oraz reakcją na poczynania konkurencji.
Zaostrzenie kryteriów kredytowania odbiło się na popycie. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami bankowców, w II kwartale ubyło chętnych na hipoteki. Potwierdzają to także dane publikowane przez bank centralny – w pierwszych 6 miesiącach roku przyrost długu hipotecznego w złotych był najniższy od 7 lat.
Ankietowani przez NBP zwrócili jednak uwagę, że sprzedaż podbiły obawy kredytobiorców dotyczące wyczerpywania się puli środków przeznaczonych na dofinansowanie wkładu własnego w ramach programu „Mieszkanie dla Młodych”. Klienci mogli jeszcze ubiegać się o kredyty, których wypłata była planowana na rok 2017.

Przeczytaj także
Trzeci kwartał będzie gorszy
W trzecim kwartale tego roku „Mieszkanie dla Młodych” przestanie napędzać sprzedaż kredytów. Na początku lipca Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił wstrzymanie przyjmowania wniosków na 2017 r. Do unormowania sytuacji dotyczącej gruntów rolnych także wciąż jest daleko. W sierpniu wejdzie w życie nowelizacja ustawy, która przewiduje, że banki będą mogły wspólnie z właścicielem gruntu ustalać wartość nieruchomości na potrzeby ustanowienia zabezpieczenia. Zanim kredytodawcy wypracują odpowiednie procedury finansowania, część klientów (np. budujących domy na działce rolnej) nie będzie mogła zaciągnąć zobowiązania.
Ankietowani przez NBP bankowcy widzą czarne chmury na horyzoncie. Większość spodziewa się istotnego spadku popytu na kredyty hipoteczne. W badaniu banku centralnego pesymiści mieli wyraźną przewagę nad optymistami (-60 proc. netto – odpowiedzi ważone są udziałami w rynku banków). Jednocześnie kierujący komitetami kredytowymi deklarują, że będą nadal zaostrzać politykę dostępu do finansowania.
Potrzebne, choć nierealne – deweloperzy nie boją się "Mieszkania Plus"

Deweloperzy oceniają, że program "Mieszkanie Plus" to krok w dobrą stronę. Dodatkowo nie powinien on zaszkodzić prywatnym firmom działającym w tej branży. Nie jest on jednak pozbawiony wad, które psują nieco jego odbiór.
Podnoszenie kosztów kredytu, wyższe wymagania wobec kredytobiorców i jednocześnie wyłączenie „silnika” w postaci programu dofinansowania wkładu własnego sprawiają, że zaczynają się sprawdzać prognozy formułowane już na początku roku. W 2016 r. sprzedaż hipotek będzie wyraźnie niższa niż rok wcześniej - ostre hamowanie staje się faktem.





























































