Wartość kredytów mieszkaniowych, które zostaną udzielone w tym roku, może wzrosnąć do około 60 mld zł z 56,2 mld w roku 2018 - uważa prof. Waldemar Rogowski z Biura Informacji Kredytowej (BIK).
"Co do liczby udzielanych kredytów myślę, że będzie niska, kilkuprocentowa, dodatnia dynamika. Co do wartości, to w całym 2019 r. może być to dynamika dwucyfrowa, ale raczej kilka punktów procentowych poniżej zeszłorocznej 20-proc. dynamiki. Uważam, że wartość 60 mld zł zostanie osiągnięta. Chyba że na rynku zajdą niespodziewane negatywne zdarzenia" - powiedział cytowany w komunikacie prof. Rogowski,
Z informacji BIK wynika, że w lipcu tego roku banki udzieliły łącznie 22,5 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości 6,18 mld zł. Stanowi to wzrost o 26 proc. w ujęciu wartościowym w porównaniu do lipca 2018 r. W ujęciu liczbowym banki udzieliły o prawie 16 proc. więcej tych kredytów.
"W lipcu br. na rynku kredytów mieszkaniowych odnotowaliśmy dodatnie dynamiki zarówno wartości udzielonych kredytów, jak i ich liczby w porównaniu z lipcem zeszłego roku. Dodatnia dynamika wartościowa wynika głównie ze struktury udzielanych kredytów. W okresie styczeń – lipiec 2019 już ponad 68 proc. wartości udzielonych kredytów dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 250 tys. zł" - komentuje BIK.

Według Biura dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym dotyczą jedynie kredytów powyżej 250 tys. zł, w tym w szczególności kredytów powyżej 350 tys. zł, których w okresie styczeń – lipiec 2019 r. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego w ujęciu liczbowym udzielono o 37,4 proc. więcej, a w wartościowym o 38,15 proc. Ponad połowę, bo 51 proc. tych kredytów w okresie styczeń – lipiec br. zaciągnęły osoby w wieku 25 – 34 lata. Osoby te zaciągnęły również prawie połowę wszystkich kredytów mieszkaniowych.
Według BIK lipiec potwierdza, że hossa na rynku kredytów wysokokwotowych trwa. Natomiast spadki obejmują kredyty poniżej 250 tys. zł. Ujemne dynamiki dotyczyły zarówno liczby, jak i wartości udzielanych kredytów. Kredytów do 100 tys. zł banki udzieliły o 25,3 proc. mniej, a w przedziale 100 – 150 tys. zł - mniej o 19,7 proc. niż w analogicznym okresie 2018 r.
Biuro podaje, że za siedem miesięcy tego roku poziom wzrostu wartości kredytów mieszkaniowych w stosunku do analogicznego okresu 2018 r. wyniósł 13,2 proc.
"Co do rynku mieszkaniowego, po stronie podażowej mamy już sygnały od deweloperów dotyczące ograniczania liczby oferowanych do sprzedaży mieszkań, głównie ze względu na problemy z gruntami. Popyt na nieruchomości natomiast pozostaje stabilny, a nawet rosnący (cele inwestycyjne pod wynajem i pojawiający się nabywcy spekulacyjni). Co w konsekwencji wpływa na wzrost cen nieruchomości" - wyjaśnił ekspert.
"Możliwość finansowania coraz droższych nieruchomości może być realizowana przy wykorzystaniu kredytu mieszkaniowego, dzięki rosnącym dochodom gospodarstw domowych przy rekordowo niskich stopach procentowych. Ograniczeniem może być natomiast fakt konieczności posiadania wkładu własnego, co w mojej opinii jest jednym z powodów dlaczego koszt najmu przewyższa ratę kredytową, a także polityka kredytowa banków" - dodaje.
autor: Łukasz Pawłowski






















































