"Arena prezydencka". Trzaskowski zaprasza Dudę na debatę z udziałem mediów

2020-07-05 10:21, akt.2020-07-05 13:36
publikacja
2020-07-05 10:21
aktualizacja
2020-07-05 13:36
Trzaskowski 2020

Jestem gotowy na każdą debatę poza ustawką na wiecu politycznym, jaką szykuje w Końskich TVP - oświadczył kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski. Jego sztab w poniedziałek organizuje debatę w Lesznie.Trzaskowski zaprosił na nią prezydenta Andrzeja Dudę.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej w Częstochowie Trzaskowski poinformował o organizowanej w poniedziałek o godz. 20.30 w Lesznie debacie prezydenckiej i zaprosił na nią urzędującego prezydenta RP Andrzeja Dudę. Podkreślił, że debata w Lesznie miałaby mieć "zupełnie nową formułę". "To Arena Prezydencka, gdzie zapraszamy dziennikarzy od lewa do prawa, będą mogli zadawać pytania na dowolne tematy, ja na te pytania będę odpowiadał, mam nadzieję, że obok mnie będzie pan prezydent Andrzej Duda i również w takiej otwartej formule będzie odpowiadał na pytania" – wyjaśnił.

Sztab Trzaskowskiego podał w niedzielę, że zaproszenia wystosowano do: TVN, Polsatu, TVP, Onetu, WP, wPolityce, PAP, Radia Zet, RMF FM, TOK FM, Rzeczpospolitej, Gazety Wyborczej, Do Rzeczy, TV Trwam i Najwyższego Czasu. Każdą redakcję ma reprezentować jeden dziennikarz, który może zadać 2 pytania.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się dotąd co do formuły debaty, w której obaj kandydaci zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadają jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski.

Trzaskowski pytany podczas niedzielnej konferencji o to, czy widzi w ogóle szansę na takie starcie powiedział: "Jestem gotowy na każde rozwiązanie poza ustawką na wiecu politycznym. Ja już w TVP byłem i nie zgadzam się na ustawkę jednej telewizji z pytaniami, które nie dotyczą przyszłości, z pytaniami, na które została już wcześniej przygotowana odpowiedź dla Andrzeja Dudy, ponieważ zna pytania, zanim zostaną zadane. Oczekuję tak samo większość Polek i Polaków prawdziwej debaty, jestem gotowy na każdy format poza tym formatem, który proponuje Jarosław Kaczyński razem z Jackiem Kurskim".

Nawiązał do słów Andrzeja Dudy, który w jednej z wypowiedzi sugerował wspólną debatę, organizowaną przez 3 największe stacje telewizyjne w Polsce. "Jestem gotów do udziału w takiej debacie, jestem gotów do tej zupełnie nowej formuły Areny Prezydenckiej. Chyba trudno wyobrazić sobie bardziej otwartą formułę, w której stałby pan prezydent Andrzej Duda i ja, i gdzie mielibyśmy kilkanaście redakcji, bo tyle zaprosiliśmy na poniedziałek do Leszna i każda z tych redakcji będzie mogła zadawać po 2 pytania. Trudno wyobrazić sobie bardziej sprawiedliwą formułę, bo tam zostały zaproszone redakcje od lewa do prawa" - argumentował kandydat Koalicji Obywatelskiej.

Według Trzaskowskiego telewizje są bardzo blisko porozumienia, tylko - jak ocenił - TVP nie chce się włączyć w te rozmowy. "A to przecież pan prezydent kontroluje TVP w 100 proc. - 2 mld zł przekazane na telewizję publiczną zamiast na onkologię - w związku z tym kto jak kto, ale pan prezydent mam nadzieję, a jeśli nie on, to jego mentor Jarosław Kaczyński, ma tak duże wpływy na telewizję publiczną, że mogliby obaj panowie namówić telewizję publiczną do podjęcia tego wyzwania, bo ja odpowiadam na pytania telewizji publicznej, natomiast ostatnio bardzo rzadko słyszę, żeby pan prezydent odpowiadał na jakiekolwiek pytania i nie widziałem już dawno zorganizowanej otwartej konferencji prasowej pana prezydenta" – powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej.

"Warto byłoby, żeby sam pan prezydent wreszcie odpowiedział na pytania zadawane przez dziennikarzy, dobrze byłoby, gdybyśmy mogli sami zadawać sobie pytania wzajemnie. To czas, w którym trzeba pokazać odwagę i nie należy tylko i wyłącznie obstawać przy ustawkach z własną telewizją, na którą pan prezydent zgodził się przekazać grube miliardy zamiast na onkologię, tylko warto spotkać się w otwartej formule, odpowiadać na pytania i być może wtedy można byłoby zapytać pana prezydenta o jego obietnice dotyczące pomocy frankowiczom, o kwotę wolną od podatku, czy o emeryturę bez podatków – właśnie tak powinna wyglądać debata" - przekonywał Rafał Trzaskowski.

"Zapraszam pana prezydenta na poniedziałek do Leszna na Arenę Prezydencką i mam nadzieję, że zgodnie z tymi słowami, które przytoczyłem, potraktuje to zaproszenie poważnie i wybierze prawdziwą otwartą formułę debaty, a nie kolejny wiec polityczny" - podsumował Rafał Trzaskowski.

Kontrowersje wokół zaproszenia. Tomczyk: będą kolejne

Kontrowersje wśród dziennikarzy wywołało zaproszenie na poniedziałkową "Arenę prezydencką", organizowaną przez sztab Rafała Trzaskowskiego. Na Twitterze pojawiło się sporo krytycznych wpisów od przedstawicieli redakcji, które nie zostały w nim uwzględnione. Szef sztabu Cezary Tomczyk zapewnił, że będą kolejne zaproszenia.

Skan zaproszenia Tomczyk zamieścił też na Twitterze. Niedługo potem pojawiło się szereg krytycznych wpisów dotyczących formuły dyskusji. "Pan Trzaskowski w ramach medialnego pluralizmu zaprasza do debaty o programach redakcje wPolityce i NCz, a nie zaprosił DGP, które bodaj najwięcej pisze o programach, a nie politycznej łupance. Widać, że w tej pseudodebacie chodzi o polityczną awanturę, a nie sensowną rozmowę" - napisał na Twitterze Patryk Słowik z "Dziennika Gazety Prawnej".

Zaprotestowali też: Joanna Miziołek i Marcin Dobski z internetowego tygodnika "Wprost". "Nie ma Wprost, Faktu, Interii, Gazety, Newsweeka i kilku innych, które są ogólnopolskie i znane" - zauważył Dobski. "Wzbudzające wątpliwości zagranie ze strony sztabu. Pominięcie wielu ważnych ogólnopolskich redakcji" - wtórowała mu Miziołek.

"Redakcji @wirtualnemedia też nie widzę, a tymczasem temat mediów - jak pokazały ostatnie dni - w kampanii jest ciągle istotny" - zwróciła z kolei uwagę Nikola Bochyńska z portalu Wirtualne Media. "Dziwne zaproszenie (...) klucz doboru redakcji przedziwny. Albo wszyscy albo nikt. Jedna fikcyjna debata już jest w poniedziałek" - stwierdził natomiast Mariusz Kowalewski z portalu newsweek.pl.

Wątpliwości wyrazili też dziennikarze zaproszonych mediów. "Sztab Rafała Trzaskowskiego chce, jak widzę, wskazywać, które redakcje będą mogły wziąć udział w organizowanej przez ten sztab debacie. Teraz wszystkie zaproszone redakcje powinny upomnieć się o udział wszystkich redakcji, które mają ochotę dołączyć i postawić to jako warunek" - wskazał Janusz Schwertner z Onetu.

"Debata z wybranymi redakcjami, które mają się stawić na wezwanie za kilkanaście godzin w Lesznie, albo pseudodebata w Końskich, robiona przez państwową telewizję. Nie oszukujmy się, żadnemu sztabowi nie zależy, aby się ona odbyła" - ocenił Marcin Makowski, publicysta Do Rzeczy i Wirtualnej Polski.

"Tym zaproszeniem kandydat opozycji udowodnił, że w spojrzeniu na rolę mediów w polityce nie różni się prawie wcale od kandydata obozu władzy. Media mają być narzędziem i pasem transmisyjnym. My, media, powinniśmy stanowczo zareagować. Odpuścimy, to będą nas rozgrywać do woli" - wskazał natomiast Łukasz Rogojsz z portalu gazeta.pl.

Po serii tego typu uwag Tomczyk zapewnił na Twitterze, że zaproszenia zostaną skierowane do kolejnych redakcji, "bez dzielenia, dla jasności". "Naszym celem jest jak najszersza formuła z jak największą liczbą redakcji. Im więcej, tym lepiej, do rozwiązania są tylko kwestie techniczne - długość debaty itd. Ale jesteśmy absolutnie otwarci (...) Kolejne zaproszenia w przygotowaniu" - zapewnił szef sztabu Trzaskowskiego.

Zastępcza rzecznika PiS Radosław Fogiel nazwał propozycję sztabu Trzaskowskiego "absurdalną". "Rafałowi Trzaskowskiemu brakuje odwagi, żeby odpowiadać na pytania zwykłych Polaków, mieszkańców Końskich i nie chce przyjąć zaproszenia na debatę TVP, podczas gdy TVP jest zobowiązana przepisami kodeksu wyborczego do organizowania takiej debaty" - dodał Fogiel.

Z zaproszenia wynika, że debata miałyby się rozpocząć o godz. 20.30. Każdą redakcję reprezentowałby jeden dziennikarz, który mógłby zadać dwa pytania (czas na zadanie pytania - 30 sekund). "Czas przewidziany na odpowiedź to 2 minuty. Kolejność zabierania głosu przez redakcje będzie losowana bezpośrednio przed spotkaniem" - napisał w zaproszeniu Tomczyk.

Podkreślił ponadto, że "zaproponowana formuła gwarantuje pluralizm biorących w tym wydarzeniu mediów".

Duda o wspólnej debacie prezydenckiej: Trzaskowski ucieka do Leszna

O ile wiem zapraszano kandydatów do Końskich na debatę prezydencką z mieszkańcami, o Lesznie nic nie było mowy do tej pory, Rafał Trzaskowski ucieka do Leszna - powiedział w niedzielę prezydent Andrzej Duda, pytany o propozycję kandydata KO dotyczącą wspólnej debaty w Lesznie.

Prezydent został zapytany, czy weźmie udział w debacie w Lesznie. "W jakiej debacie w Lesznie? Ucieka pan Trzaskowski, proszę wybaczyć, ale o ile wiem zapraszano (kandydatów) do Końskich na debatę z mieszkańcami Końskich i myślę, że ta formuła jest ciekawa, że to mieszkańcy rzeczywiście będą zadawali pytania" - powiedział.

"O Lesznie nic nie było mowy do tej pory. Pan Trzaskowski ucieka do Leszna, nawołuje, ale to proszę wybaczyć" - podkreślał.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się dotąd, co do formuły debaty, w której obaj kandydaci zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadają jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski. 

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (51)

dodaj komentarz
jacekdr64
Debatę powinny zorganizować sztaby obydwu kandydatów i zaprosić stacje telewizyjne. Ustalić lit pytań na stację i koniec.
aerk
he he Trzaskowski wyznaczył termin i Duda ma sie stawić, Dobrze, ze tego nie przyjął.
Wśród zaproszonych mediów głownie gadziny polityczne PO.

marianpazdzioch
Kaczynski i tak nie zgodzi sie na cokolwiek innego niz parodia debaty w TVP.
jacyna2017
Końskie to neutralny grunt w porównaniu z 'tefałenem' i 'faktami'! p Rafał boi sie prowincji ot co. A do tego po co debata z kandydatek KO, który ma trzy sprzeczne zdania na każdy temat i niewiele pamięta? W programie wierzę tylko w przywrócenie 10,000+ emerytur dla UBeków i dziką reprywatyzację Wa-wy.Końskie to neutralny grunt w porównaniu z 'tefałenem' i 'faktami'! p Rafał boi sie prowincji ot co. A do tego po co debata z kandydatek KO, który ma trzy sprzeczne zdania na każdy temat i niewiele pamięta? W programie wierzę tylko w przywrócenie 10,000+ emerytur dla UBeków i dziką reprywatyzację Wa-wy. Gratuluję rozsądku elektoratowi!
gregzacha
maliniak chce brać udział w debacie pod warunkiem, ze będzie znał pytania.
jes
TVP proponuje debatę, w której pytania będą zadawać "zwykli" ludzie :)))
Ciekawe ile Kurski płaci za bycie "zwykłym ludziem".
przemek_opinia
Jes idź już spać. Te teorie o płaceniu to do KO wysyłaj:

https://www.google.com/search?q=nowoczesna+petru+wiec+wyborczy+manipulacja&client=firefox-b-d&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwit6qXdmrfqAhUylIsKHZbIDWMQ_AUoAXoECAsQAw&biw=1920&bih=938#imgrc=rnwjTfolmuDs9M&imgdii=S1cHkLoGaeGeIM
henryxx56
Nie mam nic przeciwko wspólnej debacie prezydenckiej. Ale zaproszenie niech będzie wystosowane do: TVN, Polsatu, TVP, Onetu, WP, w Polityce, PAP, Radia Zet, RMF FM, TOK FM, Rzeczpospolitej, Gazety Wyborczej, Do Rzeczy, TV Trwam i Najwyższego Czasu. Każdą redakcję ma reprezentować jeden dziennikarz, który może zadać 2 pytania.Nie mam nic przeciwko wspólnej debacie prezydenckiej. Ale zaproszenie niech będzie wystosowane do: TVN, Polsatu, TVP, Onetu, WP, w Polityce, PAP, Radia Zet, RMF FM, TOK FM, Rzeczpospolitej, Gazety Wyborczej, Do Rzeczy, TV Trwam i Najwyższego Czasu. Każdą redakcję ma reprezentować jeden dziennikarz, który może zadać 2 pytania. Bo pan Duda by chciał, aby tylko była jedna telewizja TVP, która by napisała, co ma pan Duda mówić a tak inne stacje mogłyby zagiąć pytaniami a to prezydentowi się by nie podobało to niech powie, co to za debata tylko jednej telewizji ustawionej. A pan Trzaskowski nie boi się niczego to, czemu pan Duda trząść portkami i nie chce wystąpić przed wszystkimi stacjami żeby zadawali pytania.
przemek_opinia
Skąd bierzesz te brednie co chciałby Pan Duda. On określił się jasno: debatę telewizyjną powinny zorganizować wspólnie: TVN, Polsat, TVP i to te telewizje powinny się dogadać. Widzisz jak dogadują się szefowie TVP i TVNu? Myślisz, że to tylko kwestia papierka? Nie!. To sprawa wielu szczegółów od temperatury w studio,Skąd bierzesz te brednie co chciałby Pan Duda. On określił się jasno: debatę telewizyjną powinny zorganizować wspólnie: TVN, Polsat, TVP i to te telewizje powinny się dogadać. Widzisz jak dogadują się szefowie TVP i TVNu? Myślisz, że to tylko kwestia papierka? Nie!. To sprawa wielu szczegółów od temperatury w studio, dopasowanej do kandydatów, po kwestie realizatorskie, kto ma główne kamery, kto siedzi w realizatorce, kto jest mistrzem oświetlenia, na czyim gruncie działamy. To wszystko jest długotrwałe!

Ale za to Wy uwielbiacie wypisywać, co ktoś powiedział, albo co lepsze CO KTOŚ MYŚLI byleby było po linii waszej poprawności politycznej.
prs
Umowmy sie..
Prezydent Duda nie jest idealny ale..
Trzaskowski to zadna alternatywa.

To kawal roku :))))), szczyt patologii ideologicznej czyli, czlonek, z ramienia partii, wysuniety na czolo..

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki