REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Amerykanie w szale zakupów. 5 nieznanych faktów o Black Friday

2014-11-28 06:00
publikacja
2014-11-28 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostatni piątek listopada to najbardziej medialny dzień zakupów w Stanach Zjednoczonych. Czarny Piątek stał się w Ameryce Północnej komercyjną machiną, w której bierze udział ponad 100 milionów Amerykanów. Z tej okazji na łamach Bankier.pl kilka ciekawostek dotyczących  święta łowców okazji.

Amerykanie w szale zakupów. 5 nieznanych faktów o Black Friday
Amerykanie w szale zakupów. 5 nieznanych faktów o Black Friday
/ FORUM

Corocznie przed sklepami ustawiają się rzesze zakupowiczów, którzy potrafią koczować w namiotach nawet kilkanaście dni przed słynnym Black Friday. Wszystko dla wielkich przecen i licznych promocji, na punkcie których ludzie tego dnia szaleją na tyle, że w walce o upragniony towar potrafią zaatakować konkurencję.

fot. / / FORUM

1.     Co roku ginie klient

Gaz pieprzowy to już standard w tradycji jednego z największych dni handlowych w Ameryce. Od 2006 roku w szale zakupowym zostało rannych 90 zakupoholików, a 7 osób zmarło. Najgłośniejszym przypadkiem była śmierć stratowanego pracownika Walmartu z 2008 r. Żądni promocji klienci szturmem przebili się przez drzwi sklepu, przewracając i depcząc zdezorientowanego sprzedawcę. Na sieć sklepów została nałożona kara w wysokości 7000 dolarów za narażanie zdrowia i życia pracowników. Jak się okazuje, Walmart do dziś nie zdecydował się na jej spłatę.

2.     Prawie 30 proc. Amerykanów tłoczy się w sklepowych alejach

Statystyki nieprzyjemnych wypadków mogą dziwić mniej, jeśli spojrzy się na to ilu Amerykanów co roku wybiera się do sklepów zamiast na rodzinny obiad w ramach Święta Dziękczynienia. W zeszłym roku, według szacunków National Retail Federation, na piątkowe promocje skusiły się ponad 92 miliony osób, co stanowi niemal 30 proc. populacji Stanów Zjednoczonych. Dzień wcześniej, w Święto Dziękczynienia, na zakupy wybrało się o połowę mniej – 44,8 miliona.  

3.     Kolejki ustawiają się nawet dwa tygodnie wcześniej

Dla wielu Czarny Piątek jest wydarzeniem, na które szykują się z odpowiednim wyprzedzeniem. Jeden z Amerykanów postanowił rozpocząć swoje koczowanie pod sklepem nawet na 14 dni przed piątkiem. – To już mój piąty raz, kiedy czekam przed Best Buy. W tym roku jestem pierwszy w kolejce – mówił zadowolony z siebie klient na łamach "Daily Press".

Wakacje na giełdzie

Niecierpliwość klientów dostrzegły same sklepy, które z roku na rok prześcigają się w przesuwaniu godziny otwarcia. Jeszcze kilka lat temu najwcześniej można było dostać się do promocyjnych alei o 6 rano. Z czasem bariera czasowa przesuwała się w granicę północy z czwartku na piątek, aż w końcu placówki handlowe dobiły do czwartkowych godzin popołudniowych. O godz. 17 jeszcze w Dzień Dziękczynienia swoje drzwi otworzą m.in. sieci Walmart i U.S. Target, a godzinę później Best Buy. Im więcej klienci będą mieli czasu na zakupy, tym większy utarg zgarną sprzedawcy.

4.      W Czarny Piątek Amerykanin wydaje średnio 400 dolarów

Niewątpliwie strategia sklepów się sprawdza, bo z roku na rok ich kasy wypełniają się coraz większą ilością gotówki. W zeszłym roku podczas takich wyprzedaży Amerykanie wydali aż 57,4 miliardy dolarów, co oznacza, że każdy z klientów wydał średnio 407 dolarów.

Wydatki na zakupy w Czarny Piątek

Rok

Wydatki na zakupy ogółem

Wydatki na zakupy internetowe

2013

57,4 mld USD

1,35 mld USD

2012

59,1 mld USD

1,04 mld USD

2011

52,4 mld USD

0,82 mld USD

Źródło: National Retail Federation/statisticbrain.com








Coraz większa liczba łowców okazji decyduje się jednak na zakupy internetowe. Od 2009 roku, corocznie wydatki na zakupy przez internet w Czarny Piątek rosną o ok. 200-300 milionów dolarów.

Wiele z produktów nabywanych w ramach zakupowego święta wraca jednak z powrotem na półki sklepowe. Zwroty z 2013 roku sięgnęły aż 3,4 miliarda dolarów.

5.     Czarny Piątek to jeszcze nie apogeum zakupów

W rzeczywistości największy szał zakupów w Stanach Zjednoczonych przypada na ten sam czas, co w Polsce – ostatnie dni przed Bożym Narodzeniem. Amerykanie lubią odwlekać wszystko na ostatnią chwilę i największe zakupy robią w ostatnią sobotę przed świętami. Czarny Piątek nadal jednak zostaje najpopularniejszym dniem, który promowany jest nie tylko przez sklepy, ale i media.

Czy Wy też zwlekacie ze świątecznymi zakupami do ostatnich dni przed Wigilią?

Źródło:
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~Jan324
Niech sobie kupują. Co mnie to obchodzi .Artykuł to kreowanie konsumpcjonizmu. Większa sprzedaż- większy zysk- większa produkcja i tak wkoło aż do absurdu..
~jasnowidz
Nie zupełnie, bo większość tego badziewia ma jednorazowy krótki żywot. A to dotyczy nas wszystkich, bo powoduje zatrucie przemysłowe, i właśnie z tym związane nietypowe zmiany pogodowe. Moje hasło: Stop dla badziewia, i kupowania bez potrzeby.
~jasnowidz
Festiwal naganiania leszczy w pełni: WIĘKSZOŚĆ LUDZI TO FINANSOWI ANALFABECI Z PRZYMUSU. Problemy biorą się stąd, że ludzie kupują rzeczy których nie potrzebują, za pieniądze których nie mają, by zaimponować ludziom których nie lubią. A sama nauka o pieniądzu spośród wszystkich dziedzin ekonomii jest tą, która tworzy wrażenie złożoności Festiwal naganiania leszczy w pełni: WIĘKSZOŚĆ LUDZI TO FINANSOWI ANALFABECI Z PRZYMUSU. Problemy biorą się stąd, że ludzie kupują rzeczy których nie potrzebują, za pieniądze których nie mają, by zaimponować ludziom których nie lubią. A sama nauka o pieniądzu spośród wszystkich dziedzin ekonomii jest tą, która tworzy wrażenie złożoności nie po to, aby dociekać prawdy, lecz po to, aby jej unikać lub ją ukryć. Zaś sam proces, w którym bank tworzy pieniądze, jest tak prosty i jednocześnie przebiegły, że umysł go po prostu odrzuca jako nie realny.
~robo38
jakbyście pracowali jak chińczyki czy w afryce to byście nie używali tych elektronicznych pierdół ale do wszystkiego się ze wyrasta i dojrzewa aczkolwiek obecnie trendy z usa powodują, że młodzież jest emocjonalnie i psychicznie niedorozwinięta dlatego zapewne problemu nadmiernej konsumpcji nie zrozumieją nigdy.
~asder
To jest potężny kraj. W jeden dzień do budżetu USA wpada kilka miliardów dolarów!!!!. Wszyscy są zadowoleni i wszystko się kręci. W jeden dzień opodatkowanie z tych zakupów starczyłoby żeby wybudować wszystkie planowane autostrady w naszym kraju.
~wacek
"Czarny Piątek stał się w Ameryce Północnej komercyjną machiną, " - rozumiem, że w Kanadzie również?
~lolek
tak: http://www.amazon.ca/b/ref=CA_BFWEEK_Bunkbed_B1?ie=UTF8&node=6054205011&pf_rd_m=A3DWYIK6Y9EEQB&pf_rd_s=center-B1&pf_rd_r=0EM2AKBKDVNFR23JQ2VF&pf_rd_t=101&pf_rd_p=1980454822&pf_rd_i=915398
~jaaaMajka
Juz dluuga chwile mieszkam w Kanadzie i nie widzialam jeszcze jakiegos specjalnego szalu zwiazanego z czarnym piatkiem (przynajmniej w rejonie gdzie przebywam). Nie zauwazylam kolejek pod sklepami w oczekiwaniu na otwarcie, a i po otwarciu ruch jak w przecietny piatek. Naprawde nie widac szalenstwa zakupow.
~pedigree
co za dziwny zakompleksiony narod wszystko przeszkadza denerwuje nie potrafia podejsc do niczego na luzie nigdzie nie widza rzeczy pozytywnych moral nie mozna zrobic z chlopa panszczyznianego pana po prostu to jest inna krew
~Art
Pytanie po co się to promuje w mediach, skoro w styczniu w sklepach są jeszcze wyższe przeceny. Ludzie wtedy mniej kupują, a same sklepy na tym tracą, bo muszą jakoś pozbywać się nadmiaru zapasów. Komu jest potrzebna jednorazowa gorączka zakupów?

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki