Przez powstanie centrum serwisowego śmigłowców Apache Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi podwoją zatrudnienie – mówił we wtorek premier Donald Tusk po podpisaniu kontraktów offsetowych między WZL-1 a Boeingiem, które umożliwią powstanie centrum.


Podpisane między WZL-1 a Boeingiem kontrakty w ramach zobowiązań offsetowych w związku z zakupem śmigłowców AH-64E Apache dla Sił Zbrojnych RP pozwolą m.in. na utworzenie w Łodzi autoryzowanego centrum serwisowego śmigłowców Apache.
Podpisany w 2024 r. kontrakt na Apache Tusk nazwał „kluczowym i przełomowym kontraktem, największym w historii Polski”, opiewającym na ok. 10 mld dolarów.
Zdaniem szefa rządu inwestycja w centrum serwisowe to zarazem bardzo ważna inwestycja w Łódź. - Tylko tutaj wojskowych Zakładach podwoimy zatrudnienie i to będzie zatrudnienie, które dotyczyć będzie wysokich technologii, dużych umiejętności – mówił premier. Dodał, że perspektywiczne miejsca pracy znajdą tam ludzie z całego regionu.
Tusk podkreślił, że w WZL-1 powstaje największe centrum serwisowe tych śmigłowców w Europie, a flota zamówionych przez Polskę 96 śmigłowców to – nie licząc Stanów Zjednoczonych – największa taka flota na świecie.

Umowy wykonawcze podpisane - największe w Europie centrum serwisowe śmigłowców Apache AH-64E powstanie w Polsce! Nowoczesna broń, polskie technologie. Tak buduje się bezpieczeństwo! pic.twitter.com/fAQyjHGEwb
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 11, 2026
Premier zapowiedział też, że w najbliższych dniach finalizowane będą kolejne kontrakty, w tym te na polskie zestawy przeciwrakietowe Piorun, mające opiewać na ok. 7 mld zł.
Tomczyk: Gdyby Rambo mógł latać śmigłowcem, latałby Apache
Gdyby Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache - ocenił wiceszef MON Cezary Tomczyk podczas uroczystości zawarcia umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a koncernem lotniczym Boeing. Dodał, że to największy kontrakt z USA w historii Polski.
Podczas wystąpienia po podpisaniu umów Tomczyk podkreślił, że jest to największy kontrakt z USA w historii Polski. - Nie sztuką jest po prostu kupić, sztuką jest kupić mądrze - podkreślił wiceszef MON, tłumacząc, że zakup jest mądry, gdy jest kompletny i idzie w parze z technologią i miejscami pracy.
- Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie Rambo. I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache - ocenił wiceminister obrony.
Zaznaczył także, że proces modernizacji Wojska Polskiego będzie trwał jeszcze długo. Podkreślił jednak, że nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że umowy podpisane we wtorek to „zmiana generacyjna” dla polskiego wojska i że to właśnie offset przyczyni się do skoku technologicznego w naszym kraju.
Tomczyk wskazał też, że podpisanie umów takich jak ta, świadczy o tym, że Polska przestała i przestaje być klientem, a staje się partnerem. - Jesteśmy przekonani, że to jest dobra wiadomość zarówno dla Polski, jak i dla Stanów Zjednoczonych, bo zarówno Polska, jak i USA na tym kontrakcie korzystają - przekonywał polityk.
"Polska chce być hubem dla amerykańskich firm zbrojeniowych"
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zadeklarowała , że Polska chce być hubem dla amerykańskich firm zbrojeniowych w Europie. Stało się to podczas uroczystości zawarcia umów offsetowych, w ramach których w Łodzi ma powstać centrum serwisowe śmigłowców Apache.
Wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zwróciła uwagę na liczbę umów podpisywanych w związku ze zbrojeniami, a także na fakt, że ważne zakupy są łączone z offsetem. Przypomniała krytykę unijnego programu SAFE, który - zdaniem jego przeciwników - miał negatywnie wpłynąć na współpracę Polski z USA.
- Dzisiaj pokazujemy czarno na białym, jak kompletną bzdurą było opowiadanie, że nie będziemy już współpracować w kwestii obronności ze Stanami Zjednoczonymi. Gigantyczny kontrakt na Apache a wartość wszystkich naszych kontraktów zbrojeniowych ze Stanami Zjednoczonymi jest warta więcej niż cały mechanizm SAFE - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Wiceminister powiedziała, że powstające w Łodzi centrum serwisowe będzie służyło Polsce, ale w kolejnych krokach dla zakupów czynionych przez inne kraje.
- Polska chce być hubem dla amerykańskich firm zbrojeniowych w Europie. Dzisiaj potrzebujemy siebie wzajemnie. Wiemy, jak wiele obecna sytuacja geopolityczna wymaga od nas inwestycji w bezpieczeństwo i my jesteśmy gotowi, i to już dzisiaj realizujemy, współpracować z naszymi amerykańskimi partnerami - zadeklarowała.
Ambasador USA: Polska ma najlepszych pilotów i będzie mieć najlepsze śmigłowce
Ambasador USA w Polsce Tom Rose ocenił, że najlepsze śmigłowce bojowe na świecie - Apache - będą w Polsce obsługiwane przez „najlepszych pilotów”. Polska rozwija zdolności, żeby utrzymać te śmigłowce; to będzie się działo tutaj w Łodzi, dzięki wykwalifikowanym pracownikom – dodał.
Ambasador USA w Polsce podczas uroczystości stwierdził, że ten dzień jest kolejnym w szeregu „bardzo ważnych dni w relacji polsko-amerykańskich”. - Pan premier powiedział to, co najistotniejsze - że nasze partnerstwo rośnie w miarę tego, jak nasza siła rośnie. Może jeszcze dodam, (…) Polska jest najważniejszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO – podkreślił.
Ocenił, że wtorkowa uroczystość „nie mogłaby się wydarzyć bez pana premiera, bez Rambo Tomczyka, bez pani Magdaleny” Sobkowiak-Czarneckiej. Podkreślił, że Apache to „najlepsze śmigłowce bojowe” i będą one obsługiwane „przez najlepszych pilotów”.
– Polska rozwija te zdolności, żeby utrzymać te śmigłowce, naprawić je i żeby te utrzymywały się w powietrzu przez dekady (...). I to będzie się działo tutaj w Łodzi przez bardzo wysoce wykwalifikowanych, wyszkolonych i mam nadzieję, wysoko wynagrodzonych polskich pracowników – mówił Rose.
Jak dodał ambasador, nie chodzi tylko o wysokie wynagrodzenie, umiejętności czy o wsparcie gospodarki Polski. - Chodzi o gotowość. Nikomu nie trzeba przypominać ryzyka, przed którymi stajecie, przed którym stoi pan premier codziennie, (przed którym - PAP) stoimy codziennie w Polsce – podkreślił ambasador. (PAP)





























































