REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIAZwycięstwo Putina kosztowałoby dużo więcej niż obecna pomoc Ukrainie

2024-11-03 14:11
publikacja
2024-11-03 14:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Wsparcie Ukrainy leży nie tylko w politycznym, ale i ekonomicznym interesie Niemiec. Koszty rosyjskiego zwycięstwa byłyby 10-krotnie, a może nawet 20-krotnie wyższe od obecnej pomocy. Dlatego Niemcy powinny utrzymać, a nawet zwiększyć swoją pomoc, przyczyniając się do wiarygodnego odstraszania Rosji, a tym samym do zwiększenia prawdopodobieństwa zakończenia wojny.

Zwycięstwo Putina kosztowałoby dużo więcej niż obecna pomoc Ukrainie
Zwycięstwo Putina kosztowałoby dużo więcej niż obecna pomoc Ukrainie
fot. KAIN KAUSHIK / / Shutterstock

Takie wnioski wynikają z opublikowanego w sobotę raportu Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej.

Dotychczasowa niemiecka pomoc wojskowa dla Ukrainy była - zdaniem autorów - niewielka i wyniosła 10,6 mld euro, co odpowiada 0,1 proc. niemieckiego PKB. Dla porównania, podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej (1991 r.) Niemcy wydały sześciokrotnie więcej – 0,6 proc. PKB lub 4 proc. całorocznego budżetu. Nawet po doliczeniu pomocy humanitarnej obecna pomoc w skali roku wynosi 0,14 PKB.

W ocenie autorów – prezesa Kilońskiego Instytutu Moritza Schularicka i jego współpracownika Johannesa Bindera - koszt przerwania pomocy byłby bardzo wysoki ze względu na falę uciekinierów z Ukrainy, wyższe wydatki na NATO w związku z koniecznością obrony państw bałtyckich oraz zerwanie relacji handlowych z podbitą przez Rosję Ukrainą. Porażka Zachodu zwiększyłaby w dodatku prawdopodobieństwo nowych konfliktów w świecie.

Binder i Schularick podkreślają, że Rosja zgodzi się na negocjacje i zakończenie wojny dopiero wtedy, gdy dojdzie do wniosku, że nie jest w stanie jej wygrać środkami militarnymi, a Zachód udowodni, że jest zdecydowany na trwałe wsparcie walczącej Ukrainy.

Wakacje na giełdzie

Rozwijając poszczególne punkty raportu, autorzy podkreślają, że niemiecka pomoc wojskowa jest niewielka i wyniosła od 2022 r. 10,6 mld euro, co odpowiada 0,1 proc. skumulowanego PKB. Niemcy znajdują się dopiero na 16 miejscu, a wyprzedzają je m. in. Dania (0,65 proc.), Estonia (0,57 proc.) i Łotwa (0,43 proc.), a także Polska.

Dla zilustrowania tezy o niewielkiej skali pomocy, autorzy zwracają uwagę, że dopłaty z budżetu na samochody służbowe z silnikami spalinowymi kosztują budżet rocznie 13,7 mld euro.

Odnosząc się do przewidywanych następstw rosyjskiego zwycięstwa nad Ukrainą, eksperci piszą, że niemieckie wydatki na obronność musiałyby wzrosnąć od 0,5 proc. do 1 proc. PKB rocznie. Niemcy musiałyby się też liczyć z falą uciekinierów, której liczebność szacowana jest od 1,9 mln. do 3,8 mln. oraz ze stratami ekonomicznymi wskutek zawieszenia eksportu i utratą inwestycji w Ukrainie.

Binder i Schularick zaznaczają, że tylko wiarygodne odstraszanie może skłonić Rosję do zakończenia wojny. Odrzucają populistyczne hasła, według których przerwanie dostaw broni do Ukrainy doprowadzi do pokoju. Zwracają uwagę, że siła gospodarcza UE jest dziewięciokrotnie większa od rosyjskiej (PKB UE – 18,9 bln dolarów, Rosji – 2 bln USD), a produkcja przemysłowa pięciokrotnie większa. Nawet bez pomocy USA, potencjał Europy wystarczy do odparcia rosyjskiej agresji. Konieczna jest jednak polityczna wola – zaznaczają.

Przestrzegając zasad konsekwentnego odstraszania, Zachód może uświadomić Rosji, że nie wygra wojny środkami militarnymi.

W wywiadzie dla tygodnika „Die Zeit” Schularick powiedział, że Niemcom bardziej niż pieniędzy brakuje właściwej postawy wobec nowej sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa. „Od końca II wojny światowej opieraliśmy się na tym, że ktoś inny nas obroni – Amerykanie, NATO, świat zachodni. (…) Przekonanie, że ktoś za nas to zrobi, jest ciągle jeszcze bardzo rozpowszechnione. (…) Nie chcemy wziąć na siebie odpowiedzialności. Ale pokoju i wolności nie można mieć za darmo” – zauważył prezes Kilońskiego Instytutu.

Schularick opowiedział się za zwiększeniem wydatków na wojsko. Przypomniał, że w czasach, gdy Willy Brandt był kanclerzem (1969-1974), RFN wydawała 3 proc. PKB na obronność. Polska przeznacza na wojsko więcej, a wkrótce może dojść do 5 proc., USA wydają 3,5 proc.

„Jeżeli Niemcy osiągną poziom 3 proc., to byłoby to 120 mld euro, a więc tyle, ile wynosi roczna dopłata z budżetu centralnego do emerytur” – podkreślił.

Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
polonu
a syn Sikorskiego będzie walczył w Ukrainie jest w wojsku nie ważne jakim .
carlito1
Dlatego własnie trzeba wciągnąć Polskę w konflikt np. przyzwalając na strącanie rakiet ... Wiece, że jak Polska sama się wpadkuje w wojnę to NATO umywa rączki???
itso_funyors
tam juz nie ma wygranych :D
itso_funyors
przegrani to Europa i ruskie co sie dały omamić usa i chinom dba oto banda sprzedawczyków w europie i u ruskich a ruskie są najbardziej podatne cywilizacyjnie żeby bździć europie wiec jak nie korzystać z takiego potencjału i kto tu jest wrogiem polaku ? tak dokładnie gospodarczo to wszyscy ! a należy pamiętać ze do takiego wniosku przegrani to Europa i ruskie co sie dały omamić usa i chinom dba oto banda sprzedawczyków w europie i u ruskich a ruskie są najbardziej podatne cywilizacyjnie żeby bździć europie wiec jak nie korzystać z takiego potencjału i kto tu jest wrogiem polaku ? tak dokładnie gospodarczo to wszyscy ! a należy pamiętać ze do takiego wniosku się dochodzi w Gospodarce Opartej na Wymianie Międzynarodowej
simonsoft8 odpowiada itso_funyors
po_co na Rosja nie. pumkuj się
mesten
Ruskie trole wyją znaczy się dobrze jest.
polonu
Rosjanie trzymają wojsko poborowe i jednostki specnazu w koszarach na wypadek pojawienia się wojsk NATowskich w Ukrainie , tak że wysłanie tam wojska jest ryzykowne może żaden nie wrócić żywy .a Korea Chiny , zaryzykować idzie jak znajdą się śmiałkowie co chcieliby zwiedzić Ukrainę w celach nie turystycznych to czemu nie .
itso_funyors
w koszarach to sie niczego nie nauczyliście przez ile to juz lat wojny 10 lat
pstrzezek
„Koszty rosyjskiego zwycięstwa byłyby 10-krotnie, a może nawet 20-krotnie wyższe od obecnej pomocy” Czy to badanie bierze pod uwagę że ta wojna będzie trwała 15-20 lat z okładem? Bo jeśli nie to można sobie je o kant pleców potłuc
lutobor
Z powyższego tekstu wynika, że teraz to nie tylko Radosław S. ma interes w wepchaniu Polaków do tej wojny, ale Niemcy też mają w tym interes.

https://www.youtube.com/watch?v=rJMfROTLbwY

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki