Audyt w Kompanii Węglowej nie pozostawia złudzeń - główne przyczyny obecnych problemów KW wynikają ze złego zarządzania i marnotrawstwa. W raporcie na dalszy plan zepchnięto kwestie przywilejów górniczych.
W połowie marca PGE, Energa i PGNiG Termika zadeklarowały, że złożą się na ratowanie Kompanii Węglowej, która zostanie przekształcona w Polską Grupę Górniczą. KW w ostatnich trzech latach przyniosła 4,5 mld zł strat. W sumie przejmie ona 11 kopalń.
Przedsiębiorstwa energetyczne dokapitalizują ją kwotą 1,5 mld zł. Polska Grupa Górnicza ma przejąć kopalnie do połowy roku. W teorii środki te mają zostać przekazane na inwestycje i restrukturyzację, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną one skonsumowane na bieżącą działalność (pensje i długi).
Audyt społeczny ujawnia nieprawidłowości
Ponad miesiąc temu minister energii Krzysztof Tchórzewski zlecił przeprowadzenie społecznego audytu w Kompanii Węglowej, z którego wnioski zostały udostępnione publicznie 17 marca. Audyt został przeprowadzony pod kierownictwem senatora Adama Gawędy z Prawa i Sprawiedliwości, który na swojej stronie internetowej podkreśla, że audyt miał charakter bezkosztowy. Opozycja zarzuca ministrowi energii, że z uwagi na zaangażowanie polityków trudno mówić o obiektywnych wnioskach.
Krytyce poddane jest też tempo prac (ok. miesiąca), które zdaniem części opozycji było zbyt szybkie, by dokładnie zdiagnozować wszystkie problemy w KW. PiS broni się, twierdząc, że zarzuty te są bezpodstawne, a szybkie tempo prac wynika z natychmiastowej potrzeby ratowania sektora górniczego – nie ma czasu i szkoda pieniędzy na firmy doradcze. Zwłaszcza, że jednym z wniosków przeprowadzonego audytu są duże i - zdaniem audytorów - nieuzasadnione wydatki na doradztwo.
„Poważnym obciążeniem kosztowym dla Kompanii Węglowej SA były w ostatnich latach usługi doradztwa, w tym procesów wsparcia itp. Wartość tych usług w latach 2011-2015 wyniosła 44,7 mln zł” – czytamy w raporcie.
Wysokie koszty organizacyjne i marnotrawstwo. Na usługi obce KW wydała 1,8 mld zł
Podstawowe wnioski z audytu dotyczą złego zarządzania i marnotrawstwa środków; przerostu zatrudnienia i braku koordynacji polityki kadrowej w KW zwłaszcza na etatach niezwiązanych bezpośrednio z wydobyciem; zlecania podmiotom zewnętrznych wykonanie usług obcych z tzw. wolnej ręki, czyli bez przetargów. Na usługi obce KW w latach 2010-2015 wydała 1,8 mld zł. Audytorzy podkreślają, że część problemów wynika z nieelastyczności KW – koszty stałe kopalń sięgają 80% budżetu. Ostatnie działania polegające na sprzedaży majątku trwałego w znacznym stopniu przeznaczono na działalność bieżącą – nie podjęto prac nad intensywną restrukturyzacją Kompanii Węglowej.
Syzyfowe prace bez ładu i składu
Według audytorów brak odpowiedniego nadzoru doprowadził do nieskoordynowanej działalności eksploatacyjnej złóż kopalń graniczących ze sobą. Ponadto stwierdzono brak optymalnego dostosowania planów produkcji do najkorzystniejszych kierunków i możliwości sprzedaży. Z kolei nadmierna i nieuzasadniona liczba czynnych ścian doprowadziła do niskich wskaźników wydajnościowych.
Zatrudnienie w dół, ale tylko dla pracowników na powierzchni
Audytorzy zarzucają KW, że ma bardzo rozbudowane schematy organizacyjne, w szczególności działów nieprodukcyjnych. Ponadto rozpoznano znaczące różnice w wielkości zatrudnienia tych samych działów organizacyjnych w różnych kopalniach. Dodatkowo w kopalni wciąż zatrudnione są osoby, które nabyły prawa do emerytury – jest ich ok. 600, przy czym większość z nich należy do kadry techniczno-inżynieryjnej, gdzie według audytorów obserwuje się nadmiar zatrudnienia.
Przeczytaj także
W raporcie czytamy, że występuje pilna potrzeba wprowadzenia programu dobrowolnych odejść dla pracowników na powierzchni, a dla pracowników „dołowych” wprowadzenia intensywniejszej alokacji pomiędzy kopalniami. Innymi słowy, nie ma mowy o zwolnieniach górników – ewentualne redukcje mają dotyczyć tylko części administracyjnych i kierownictwa.
Morze już nie może
W kwestii sprzedaży produkcji audytorzy podkreślają, że należy ograniczyć dystrybucję drogą morską na rzecz lądowej do krajów sąsiadujących z Polską.
Audyt w KW zwraca uwagę na szereg nieprawidłowości w zarządzaniu, braku inicjatyw mających na celu restrukturyzację Kompanii. W dużym skrócie audytorzy stwierdzają, że KW brakuje strategii rozwoju i nie potrafiła ona poradzić sobie ze skostniałą strukturą organizacyjną, która jest jednym z głównych powodów wysokich kosztów działalności. Do tego dochodzą bardzo duże wydatki na usługi obce i marnotrawstwo środków m.in. na doradztwo.
Niemniej wnioski z audytu praktycznie całkowicie pomijają kwestie wysokich kosztów zatrudnienia górników. W raporcie nie ma mowy o ewentualnej redukcji części załogi górniczej, czternastkach tudzież zmniejszeniu wynagrodzeń. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że aspekt ten został celowo pominięty – z przyczyn politycznych rzecz jasna.
Czas na kwotę wolną od podatku na GPW

W ostatnim tygodniu za sprawą wypowiedzi nowej prezes GPW wrócił niczym bumerang temat zachęt podatkowych dla inwestorów indywidualnych. Zostaliśmy poinformowani, że trwają analizy mające na celu wypracowanie rozwiązania, które powstrzyma odpływ inwestorów indywidualnych i zachęci nowych do inwestycji przy Książęcej. Proponuję najprostsze rozwiązanie – kwotę wolną od podatku Belki na GPW. Nie poznaliśmy jeszcze szczegółów proponowanych rozwiązań. Ze strzępków informacji jakie docierają wynika, że chodzi o zachęcenie inwestorów do długoterminowego oszczędzania z wykorzystaniem GPW. Moim zdaniem problem w tym, że już obecnie istnieją takie rozwiązania w postaci IKE, czy IKZE. Prezes Zaleska wspomina o pracach nad rozwiązaniem zachęcającym do oszczędności w perspektywie 5 czy 10 lat. Obawiam się, patrząc szczególnie po strukturze terminowej depozytów w naszym kraju, że dla większości osób taki termin inwestowania to perspektywa „prawie emerytury”.






























































