REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Związkowcy z JSW zawarli porozumienie z zarządem

2012-11-08 17:03
publikacja
2012-11-08 17:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej zawarli z zarządem firmy porozumienie, kończące dwa spory zbiorowe w spółce. Stawki płac zasadniczych wzrosną w tym roku o 3,4 proc. Zmienią się także warunki umów, zawieranych z nowymi pracownikami.

»Zobacz też: Stanęły kopalnie, górnicy z JSW rozpoczęli strajk

Spory w JSW trwały od lutego. O zawarciu porozumienia poinformowała PAP rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer. Wskazała, że przyjęte ustalenia oznaczają kompromis między dotychczasowymi propozycjami stron. Wiceszef Solidarności w JSW Roman Brudziński ocenił, że choć porozumienie nie daje związkowcom powodów do pełnego zadowolenia, najważniejszym sukcesem strony społecznej jest to, że w spółce nie będzie łamane prawo pracy, co związki zarzucały pracodawcy. Związkowiec chwalił też klimat czwartkowych rozmów.

W porozumieniu zarząd zgodził się na modyfikację (od 1 grudnia) treści umów, zawieranych z nowymi pracownikami spółki. Prawo do czternastej pensji i nagrody barbórkowej uzyskają oni (proporcjonalnie do przepracowanego okresu) po pół roku pracy, zamiast po roku. Także po pół roku nienagannej pracy będą z nimi zawierane umowy na czas nieokreślony. W umowach znajdą się zapisy o tym, że soboty są dniami wolnymi od pracy. Dotąd obowiązywał zapis, zgodnie z którym sobota mogła być dniem roboczym, za którego przepracowanie pracownik miał wolne w innym dniu tygodnia.

Chodziło o dążenie zarządu do wprowadzenia możliwości sześciodniowego tygodnia pracy kopalń, przy zachowaniu pięciodniowego tygodnia pracy górników. Teraz ustalono, że soboty będą dla wszystkich w spółce dniami wolnymi od pracy, jednak w uzasadnionych przypadkach (np. gdy trzeba zwiększyć wydobycie węgla) zarząd może ustanowić sobotę dniem roboczym, za zgodą związków.

Według Brudzińskiego warunki narzucone w umowach nowym pracownikom były sprzeczne z prawem pracy. W jego ocenie zawarte w porozumieniu zmiany sprawią, że warunki zatrudnienia nowych pracowników będą teraz w większości, choć nie całkowicie, takie, jak w odniesieniu do pozostałej części załogi. "Warto podkreślić solidarność 22-tysięcznej załogi, która wystąpiła w obronie praw nie własnych, ale swoich nowych kolegów" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Związkowcy domagali się również, aby pracodawca wypłacił pracownikom pieniądze, które stracili z powodu innych warunków umów. Nie osiągnięto w tej sprawie porozumienia. Gdy jednak pracownicy ci będą zatrudnieni na czas nieokreślony, będą mogli indywidualnie występować z roszczeniami w sądach. Brudziński zaznaczył, że sprawy związane ze stosowaniem prawa pracy w JSW były ponownie przedmiotem kontroli Państwowej Inspekcji Pracy i - niezależnie od zawartego porozumienia - wnioski w tym zakresie mogą trafić do prokuratury.

Drugi spór zbiorowy w JSW dotyczył spraw płacowych. Związkowcy w toku negocjacji zmniejszyli swoje żądania płacowe z 7 do 3,8 proc., zarząd proponował 3 proc. Ostatecznie ustalono, że od 1 listopada stawki płacy zasadniczej wzrosną o 3,4 proc. Załoga ma też dostać średnio niespełna 2 tys. zł jednorazowej premii, wobec 1 tys. zł pierwotnej propozycji zarządu i 2,5 tys. zł postulowanego przez związki. W porozumieniu zapisano, że premia - zróżnicowana w zależności od grup pracowników - wyniesie przeciętnie 78 proc. propozycji związkowej.

Ustalono też sposób kształtowania wzrostu wynagrodzeń w kolejnych trzech latach, do 2015 r. Na początku każdego roku płace mają rosnąć o wskaźnik prognozowanej inflacji, a po trzecim kwartale ma być to porównywane z inflacją. W przypadku różnicy na niekorzyść pracowników, mają oni dostać jednorazowe wyrównanie. Stosowanie tych zasad będzie można, za zgodą związków, zawiesić np. gdy spółka będzie w kryzysie.

Strony ustaliły, że nadal będą prowadzone rozmowy na temat zasad i regulaminu wypłacania premii motywacyjnych i zadaniowych, a także negocjacje ujednoliconego układu zbiorowego pracy. Przyjęte w porozumieniu zasady mają obowiązywać do czasu wejścia w życie nowego układu.

6 lipca załoga JSW strajkowała dwie godziny na każdej z czterech zmian. Natomiast 19 października związkowcy zorganizowali w kopalniach strajk 24-godzinny. Akcja była prowadzona na wszystkich zmianach. Po jej zakończeniu zarząd spółki poinformował, że w strajku uczestniczyło ledwie 24 proc. załogi, a większość pracowników wzięła w tym dniu urlop. Kopalnie nie wydobyły tego dnia 53 tys. ton węgla, co oznacza stratę w przychodach spółki ok. 17 mln zł. W razie dalszego braku porozumienia z zarządem związkowcy zapowiadali kolejny, 48-godzinny strajk na połowę listopada.

Jastrzębska Spółka Węglowa zatrudnia ok. 22,8 tys. pracowników, natomiast zatrudnienie w całej grupie JSW to niemal 30 tys. osób. W ubiegłym roku grupa zarobiła ponad 2 mld zł. W tym roku firma doświadcza skutków spadku cen węgla koksowego i koksu na światowych rynkach, co również wpływa na jej wyniki. Na piątek zaplanowano publikację wyników JSW za trzeci kwartał br. (PAP)

mab/ amac/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~jaro
Jastrzębie skazane na upadek jak Detroit w USA, Gdański i Szczecin. Nikt z kapitałem nie zainwestuje w mieście z oszołomami. Jeśli tam jest tak ciężka praca - to dlaczego żęby dostać pracę trzeba przekazać 30 tysięcy zł łapówki.
~cyr
prawda taka, że jak by wyrzucić wszystkich strajkujących, to na ich miejsce za połowę ich pensji by się znalazł komplet chętnych... może i to brutalne, ale taka prawda. Podpisane kontrakty się szanuje. Jak mi się pracodawca nie podoba, to zmieniam, a nie strajkuję. Jest wielu chętnych do pracy w kopalni, natomiast nie mogą się do prawda taka, że jak by wyrzucić wszystkich strajkujących, to na ich miejsce za połowę ich pensji by się znalazł komplet chętnych... może i to brutalne, ale taka prawda. Podpisane kontrakty się szanuje. Jak mi się pracodawca nie podoba, to zmieniam, a nie strajkuję. Jest wielu chętnych do pracy w kopalni, natomiast nie mogą się do roboty dostać - tam trzeba mieć układy, układziki.
~erazm
Niech sobie zarabiają i po 30tysięcy, ale niech wreszcie panstwo skończy z tymi przywilejami emerytalnymi dla rolników. Gigantyczne państwowe dopłaty do emerytur górniczych z pieniędzy zagrabionych innym podatnikom!
~XXL
My pracujemy w renomowanej polskiej firmie i jak na taką firmę to na prawdę mamy bardzo słabe wynagrodzenia pamiętajmy, że jesteśmy największym producentem węgla koksującego w UE, górnik w Niemczech zarabia 4000 ale euro u nas na razie jest promocja a pan Zagórowski fenomenalnie z niej korzysta i tyle. Jak chcesz dostawac wypłaty My pracujemy w renomowanej polskiej firmie i jak na taką firmę to na prawdę mamy bardzo słabe wynagrodzenia pamiętajmy, że jesteśmy największym producentem węgla koksującego w UE, górnik w Niemczech zarabia 4000 ale euro u nas na razie jest promocja a pan Zagórowski fenomenalnie z niej korzysta i tyle. Jak chcesz dostawac wypłaty takie jak my to zatrudnij się u nas, nikt wam nie kazał zatrudniac się w Tesco czy Biedronce trzeba było zostac górnikiem i tyle a nie dawac się dymac zagranicznym korporacjom czy koprokrają
~KUMEK
Przecież JSW wydobywa i sprzedaje dobro wszystkich nas. To co pod ziemią jest Polskiego Państwa. Więc nie wiem dlaczego mają zarabiać na tym tylko pracownicy i związkowcy JSW po 15 tys miesięcznie. A ci co ciężko pracują ale nie w JSW mają zarabiać 1,5 tys miesięcznie. A może powinni cały zysk przekazywać Państwu a nie inwestować Przecież JSW wydobywa i sprzedaje dobro wszystkich nas. To co pod ziemią jest Polskiego Państwa. Więc nie wiem dlaczego mają zarabiać na tym tylko pracownicy i związkowcy JSW po 15 tys miesięcznie. A ci co ciężko pracują ale nie w JSW mają zarabiać 1,5 tys miesięcznie. A może powinni cały zysk przekazywać Państwu a nie inwestować w gabinety.
~ra
niech inni tez sie nie dadza ,przeciez pomioty Solidaruchow zarabiaja duzo wiecej niz gornicy dolowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~reddd
WIEC walcz o swoje a nie szcekaj tu i niezazdrosc jak jestes miekki!
~Grzecho
Górnicy nikomu nie zabierają - upominają się o to co sami wypracowali!
Gdyby Tesco generowało takie zyski jak kopalnie na pewno nie zarabiałbyś 1000 zł
To co górnicy zarabiają jest malym odsetkiem tego co wypracowali dla rządu prezesów itd.
~seth
ja mam iść do kopalni ? To wy idźcie do tesco na kasę! Wołami was ciągali do kopalni? nie podobają się warunki to do widzenia !!! nikt was tam nie trzyma
~gość
A ty się zwolnij z TESCO.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki