W życie właśnie weszły przepisy, które mają ułatwić życie polskim przedsiębiorcom. Wystarczy 30 dni zwłoki w opłaceniu faktury, by trafić do rejestru dłużników. Do tej pory termin ten był dwukrotnie dłuższy. To nie jedyna zmiana. Zmienia się też zupełnie zakres informacji, które Biura Informacji Gospodarczej będą mogły przekazywać przedsiębiorcom.


- Skróciły się terminy, po których można wpisać dłużnika do Biura Informacji Gospodarczej. Do tej pory obowiązywał sześćdziesięciodniowy termin, ustawa skróciła go do trzydziestu dni. To w zamiarze Ministerstwa Rozwoju ma spowodować oczywiście zmniejszenie zatorów płatniczych, poprawienie krążenia pieniądza w gospodarce i zapewne tak się stanie - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.
Według danych Krajowego Rejestru Długów, w trzecim kwartale zatory płatnicze najmniej dotknęły przedsiębiorstwa przemysłowe, najgorszą sytuację pod tym względem miały natomiast firmy budowlane.
- Według ostatniego raportu za trzeci kwartał, nadal 85% polskich przedsiębiorców ma problem z odzyskaniem należności, za sprzedane towary czy usługi - dodaje Łącki.
Wejście w życie nowych przepisów ma ułatwić windykację i zmniejszyć zatory płatnicze.




























































