REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Węgierska inflacja się rozkręca, a czeska wyhamowuje

Krzysztof Kolany2025-03-11 11:06główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-03-11 11:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Inflacja na Węgrzech znów przyspieszyła, ponownie zaskakując przy tym ekonomistów. W przeciwnym kierunku podążyło tempo wzrostu cen w Czechach. Na wyniki dla Polski poczekamy do piątku.

Węgierska inflacja się rozkręca, a czeska wyhamowuje
Węgierska inflacja się rozkręca, a czeska wyhamowuje
fot. Hert Niks / / Pexels

Ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w lutym 2025 roku były o 5,6 proc. wyższe niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego – podał węgierski Centralny Urząd Statystyczny (KSH). Był to najwyższy odczyt węgierskiej CPI od listopada 2023 roku. Było to także szybsze tempo od tego odnotowanego w styczniu, gdy potężny przyrost inflacji na Węgrzech zaskoczył analityków.

Ekonomiści zakładali, że inflacja CPI na Węgrzech w lutym obniży się do 5,3%. Tymczasem zamiast zakładanego spadku zobaczyliśmy nieoczekiwane przyspieszenie tempa wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych. Szczególnie szybko drożały usługi, których ceny poszły w górę aż o 9,2% w skali roku. To pokazuje, że węgierska inflacja jest głównie krajowej proweniencji i napędzana jest przez wzrost płac oraz siłę popytu konsumenckiego.

Równocześnie węgierską specyfiką pozostaje bardzo silny wzrost cen żywności, która w lutym była średnio o 7,1% droższa niż przed rokiem. Przy tym ceny niektórych podstawowych artykułów spożywczych wzrastały w galopującym tempie. I tak mąka przez poprzednie 12 miesięcy podrożała o 44,3%, oleje jadalne o 27,5%, jajka o 24,7%, mleko o 22,5%, masło o 16,1%, a kawa o 14,5% - wyliczają węgierscy statystycy. Stosunkowo wolno rosły za to ceny dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku (o 1,6% rdr). Poza tym nośniki energii  potaniały o 0,2% rdr, choć sama energia elektryczna była o 0,6% droższa niż przed rokiem.

Na Węgrzech niepokoi nie tylko coraz wyższa dynamika roczna, ale przede wszystkim wysokie przyrosty wskaźnika CPI w relacji miesiąc do miesiąca. Według węgierskich statystyków w lutym koszyk cen dóbr konsumpcyjnych (czyli CPI) był o 0,8% droższy niż w styczniu, kiedy to podrożał aż o 1,5% mdm. Natomiast w grudniu podniósł się on o 0,5% mdm po wzroście o 0,5% mdm w listopadzie.

Wakacje na giełdzie

Węgierska inflacja umyka bankierom

Lutym był też piątym miesiącem z rzędu, w którym odnotowano wzrost rocznej dynamiki CPI. Jeszcze we wrześniu mogło się wydawać, że sytuacja jest pod kontrolą, ponieważ odnotowany wtedy wynik na poziomie 3,0% rdr był najniższy od stycznia 2021 roku i mieścił się w celu. Cel inflacyjny Narodowego Banku Węgier wynosi 3% i za wyjątkiem wspominanego września po raz poprzedni zrealizowany był blisko cztery lata temu.

Sytuacja inflacyjna na Węgrzech wydaje się odrywać od tendencji obserwowanych w innych krajach naszego regionu. W Czechach inflacja CPI w lutym obniżyła się z 2,8% do 2,7% wobec aż 3% odnotowanych w grudniu. Pomijając styczniowy skok (o 1,5% mdm) przyrosty czeskiego CPI od miesięcy nie przekraczają 0,3%, a zdarzają się także miesiące ze statystycznym spadkiem cen.

Lutowy odczyt inflacji CPI dla Polski poznamy w piątek. Ekonomiści zakładają utrzymanie się inflacji CPI na poziomie 5,3% po tym, jak odczyt za styczeń okazał się wręcz sensacyjnie wysoki. Styczniowa inflacja CPI dla Polski przyspieszyła bowiem do 5,3% względem 4,7% odnotowanych w grudniu. Tyle że w naszym przypadku za sporą część rocznej dynamiki CPI odpowiada zeszłoroczna podwyżka taryf na prąd i gaz, której efekty wygasną w drugiej połowie roku. Wtedy polska CPI powinna obniżyć się w rejon 3-4%.

Zatem to Madziarzy zdają się mieć teraz największy problem inflacyjny w regionie. Wydaje się też, że Narodowy Bank Węgier mógł popełnić błąd, tak ostro tnąc stopy procentowe. Zostały one obniżone z 10,75% do 6,50%, co przy zaraportowanej inflacji CPI grubo powyżej 5% wydaje się wartością nieprzesadnie wysoką. Od września NMB już nie luzował polityki pieniężnej, która i tak zdaje się niezbyt restrykcyjna w kontekście wysokiej i rosnącej inflacji.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
search
Mi na wegrzech najbardziej podoba sie podatek od uslugi w knajpie czy restauracji w kwocie 15%
A superowo jest na lotniosku, gdzie mozna spotkacj autoamt z usmiechnietymi buzkami z kwota napiwku 0-5-10-15 -20 czy 25%, NIe da sie zaplacic bez wyboru. Wciszkasz 0% napiwku a i tak zciaga ci 15% :-) Poza tym wegdzy wyborcy kochaja
Mi na wegrzech najbardziej podoba sie podatek od uslugi w knajpie czy restauracji w kwocie 15%
A superowo jest na lotniosku, gdzie mozna spotkacj autoamt z usmiechnietymi buzkami z kwota napiwku 0-5-10-15 -20 czy 25%, NIe da sie zaplacic bez wyboru. Wciszkasz 0% napiwku a i tak zciaga ci 15% :-) Poza tym wegdzy wyborcy kochaja orbana i nienawidza UE ale jak chce sie zapalcic to po cichu mowia ze moze byc w euro :-)
tomitomi
Stopy procentowe ! hamulcem inflacji , gdzie nie hamują to jadą .... z rozpędem !
qw22
Mogłeś to powiedzieć PiS i Glapińskiemu 5 lat temu .

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki