REKLAMA

Koniec Zjednoczonego Królestwa? Szkocja, Walia i Irlandia Północna chcą rozwodu z Londynem

2026-09-15 07:10
publikacja
2026-09-15 07:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Liderzy partii rządzących Szkocją, Walią i Irlandią Północną podpisali w poniedziałek w Cardiff porozumienie o współpracy i dążeniu do wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa.

Koniec Zjednoczonego Królestwa? Szkocja, Walia i Irlandia Północna chcą rozwodu z Londynem
Koniec Zjednoczonego Królestwa? Szkocja, Walia i Irlandia Północna chcą rozwodu z Londynem
fot. PETER NICHOLLS / / FORUM

„Wierzymy, że istnieje lepsza droga (…) Nasze ruchy nabierają rozpędu, nadchodzi zmiana konstytucyjna. Dlatego zobowiązujemy się do zacieśnienia współpracy między naszymi partiami i wskazania praktycznych obszarów, w których wspólne działania mogą przynieść realną zmianę” - głosi deklaracja podpisana przez czwórkę liderów: Johna Swinney'a (SNP, Szkocka Partia Narodowa), Michelle O'Neil i Mary Lou McDonald (irlandzka Sinn Fein) oraz Rhun ap Iorwerth (Plaid Cymru z Walii).

Wiosenne wybory do parlamentów w Szkocji i Walii sprawiły, że po raz pierwszy w historii we wszystkich trzech krajach szefowie rządów reprezentują partie, które chcą wystąpienia ze Zjednoczonego Królestwa.

„Trudno o bardziej czytelny znak, że czas Westminsteru (rządowej dzielnicy Londynu – przyp. PAP) dobiega końca” - czytamy w deklaracji.

- To moment zwrotny w konstytucyjnej podróży Zjednoczonego Królestwa. Majowe wybory doprowadziły do sytuacji, w której po raz pierwszy w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej pierwsi ministrowie uważają, że ich kraje powinny same zdecydować o swojej przyszłości - powiedział pierwszy minister Szkocji John Swinney.

Swinney stwierdził, że do referendum w sprawie oderwania się jego kraju od reszty Królestwa powinno dojść w ciągu pięciu lat i wyraził przekonanie, że gdyby referendum odbyło się dziś, Szkoci opowiedzieliby się za oderwaniem od Zjednoczonego Królestwa.

Scammingout

W referendum 2014 roku Szkoci zdecydowali o pozostaniu w Królestwie. Zagłosowało za tym 55,3 proc. wyborców. Niepodległości chciało 44,7 proc.

Według średniej sondażowej opracowanej przez portal Politico obecnie zwolennicy niepodległości mają lekką przewagę: 48 proc. do 43 proc. Reszta to niezdecydowani.

Zgodę na ponowne głosowanie w sprawie szkockiej niepodległości wyrazić musi jednak rząd w Londynie. Premier Andy Burnham deklarował, że nie chce tego robić i chciałby skupić się na reformach gospodarczych i społecznych.

Rhun ap Iorwerth uniknął deklaracji dotyczącej referendum niepodległościowego w sprawie Walii, podpisał za to z pierwszym ministrem Szkocji osobne porozumienie: o współpracy, m.in. w zapewnianiu Cardiff i Edynburgowi „sprawiedliwego” finansowania. Jego partia, Plaid Cymru, deklarowała wcześniej, że ewentualne referendum niepodległościowe nie odbędzie się przed zaplanowanymi na 2030 r. wyborami do Seneddu, walijskiego parlamentu.

- Wspólnie potwierdzamy nasze niezbywalne prawo do decydowania o własnej przyszłości – zadeklarowała Mary Lou McDonald, szefowa Sinn Fein. Ugrupowanie działa po obu stronach granicy. W Irlandii Północnej reprezentuje je szefowa rządu Irlandii Północnej, Michelle O'Neill.

Ewentualne referendum zjednoczeniowe w Irlandii Północnej wymaga współpracy rządów w Dublinie i Londynie. Referenda musiałyby zostać zorganizowane i w Republice, i w Irlandii Północnej.

Szef rządu Micheal Martin mówił w niedzielę w BBC, że nie uważa, by jedność Irlandii w najbliższym czasie była realna, tonując nastroje po sobotniej deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa.

Trump powiedział, że chciałby zobaczyć zjednoczenie Irlandii, co wywołało krytykę unionistycznych polityków w Irlandii Północnej, lojalnych wobec brytyjskiej korony. Rzecznik premiera Burnhama zareagował oświadczeniem, że nie może być mowy o organizacji referendum.

W podpisanej w poniedziałek w Cardiff deklaracji znalazło się zastrzeżenie, że „każda ze stron znajduje się w innej sytuacji konstytucyjnej, a każdy naród zdecyduje o przyszłości na swój sposób i w swoim czasie”.

Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)

ada/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
majkel0707
I tak się kończą lewackie rządy. Kiedy mniejszości rządzą większościami.
Pomyśleć że jeszcze 100 lat temu było to imperium w którym nigdy nie zachodziło słońce.
Dziś jak przejść się ulicą ,to wygląda jakby nigdy słońce nie wschodziło.
sterl
Czas na USA... tam też chcą się dzielić.. nikt nie chce spłacać gigantycznych długów zostawią innym czyli krasnalom. ..

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki