Sierpień przyniósł podwojenie inflacji konsumenckiej w Szwajcarii i jej wzrost do najwyższego poziomu od blisko dwóch lat. Tyle tylko, że to wciąż wynik niższy od 1% i stojący w kontrze do tego, co z cenami dzieje się w większości gospodarek rozwiniętych.


W sierpniu 2026 roku inflacja CPI w Szwajcarii przyspieszyła do 0,8% w ujęciu rocznym – poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Jakby nie liczyć, to dwa razy więcej niż 0,4% rdr odnotowane w lipcu. I choć pisanie o „podwojeniu” szwajcarskiej inflacji jest formalnie poprawne, to nadal jest to rezultat budzący zazdrość w większości gospodarek rozwiniętych.
Przypomnę tylko, że w Stanach Zjednoczonych oficjalny wskaźnik CPI w lipcu wyniósł 3,4% i od ponad 5 lat nie potrafi spaść do „statutowych” 2%. W strefie euro inflacja HICP w sierpniu sięgnęła 3,3% i była najwyższa od prawie 3 lat. W Wielkiej Brytanii ceny dóbr konsumenckich rosną oficjalnie o 2,9%, a we Francji i Włoszech o 2,4%. Dla porównania, wynik inflacji CPI dla Polski to 3,4%.
Niemniej jednak odczyt rocznej dynamiki indeksu cen dóbr konsumpcyjnych (CPI) dla Szwajcarii był najwyższy od września 2024 roku – czyli niemal dwóch lat. Wysoki był też miesięczny przyrost CPI, który wyniósł aż 0,4% mdm po spadku o 0,1% mdm w lipcu oraz zerowej dynamice w czerwcu.
Od początku 2025 roczna dynamika wskaźnika CPI w Szwajcarii utrzymywała się w pobliżu zera. Skokowy wzrost cen ropy naftowej i paliw płynnych, jaki nastąpił w wyniku zamknięcia Cieśniny Ormuz, podbił szwajcarską inflację do 0,6% w kwietniu i maju. W całym 2025 roku średnioroczna inflacja CPI u Helwetów została podliczona na 0,2% rdr. Natomiast tylko w tym roku koszyk cen dóbr konsumpcyjnych zdążył już podrożeć o 1,5%.

W ten sposób Helweci pożegnali trwający przez cały ubiegły rok okres autentycznej stabilności cen. Chodzi tu o kontrast ze „stabilnością cen” definiowaną przez bankierów centralnych jako stan permanentnej inflacji rozumianej jako systematyczny WZROST cen. Bez znaczenia, czy cel inflacyjny wynosi 2%, 2,5% czy 3,5% - bankom centralnym zawsze chodzi o utrzymanie umiarkowanie niskiej, ale permanentnej, inflacji cenowej i monetarnej.
Natomiast Szwajcarski Bank Narodowy za swój cel obrał inflację „nie wyższą niż 2%”, co w czysto matematycznym ujęciu oznacza dążenie do utrzymania inflacji CPI w przedziale od 0% do 2%. I to się w ostatnich latach znakomicie udaje. Po okresie covidowo-wojennego wzrostu cen z lat 2022-23 już w czerwcu 2023 roku roczna dynamika szwajcarskiej CPI spadła poniżej 2%.
Warto również dodać, że deflacyjne epizody w tym alpejskim kraju nie są niczym nadzwyczajnym. Szwajcaria doświadczyła okresów deflacji cenowej (rozumianej jako ujemne roczna dynamiki CPI) w latach 2014-16 i 2011-13 oraz w roku 2009.






























































