Chiny „zachęcają” USA i Iran do powrotu do negocjacji oraz ponaglają strony konfliktu do „jak najszybszego otwarcia” cieśniny Ormuz – wynika z opublikowanego w czwartek w dzienniku „Renmin Ribao” komunikatu MSZ ChRL po spotkaniu szefa chińskiej dyplomacji Wanga Yi z irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim.


„Zachęcamy Iran i Stany Zjednoczone do zachowania rozsądku i powściągliwości, jak najszybszego powrotu do memorandum z Islamabadu oraz – na podstawie dotychczas osiągniętych konsensusów – odbudowy mechanizmu negocjacyjnego” – oświadczył Wang podczas środowego spotkania.
Jak przekazało chińskie MSZ, minister zadeklarował chęć ochrony „uzasadnionych praw i interesów” Teheranu, wskazując jednocześnie, że dalsza eskalacja narusza wspólny interes społeczności międzynarodowej.
Wzywamy wszystkie strony do podjęcia skutecznych działań w celu jak najszybszego otwarcia cieśniny Ormuz, zapewnienia swobodnego i bezpiecznego ruchu na międzynarodowych szlakach żeglugowych oraz utrzymania stabilności międzynarodowego transportu energii i łańcuchów dostaw”– czytamy w nocie MSZ.
Wang zaapelował o powstrzymanie „rozszerzania się napięć” na Jemen i Morze Czerwone.
Aragczi, który odwiedził Pekin zaledwie kilka dni po spotkaniu z Wangiem w kuluarach szczytu BRICS w Nowym Delhi, poinformował – jak relacjonuje chińskie MSZ – o uzgodnieniu z Omanem gotowego planu dotyczącego otwarcia cieśniny Ormuz, zaznaczając jednocześnie, że to na stronie amerykańskiej spoczywa odpowiedzialność za wywiązanie się ze złożonych zobowiązań.

Chiny oficjalnie występują jako neutralny mediator w konflikcie zbrojnym USA i Izraela z Iranem, który trwa od 28 lutego, nawołując do dyplomacji. Jednocześnie Pekin pozostaje kluczowym partnerem handlowym Teheranu i największym odbiorcą irańskiej ropy.
Wizyta Aragcziego nastąpiła krótko po doniesieniach amerykańskich mediów, iż chińskie podmioty miały udostępnić irańskiej armii zdjęcia o wysokiej rozdzielczości przed lipcowym atakiem na bazę USA w Jordanii, w którym zginęło trzech żołnierzy. Rzecznik chińskiego MSZ odrzucił te informacje, wyrażając „stanowczy sprzeciw wobec bezpodstawnych spekulacji i oskarżeń pozbawionych dowodów”.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/





























































