REKLAMA

Rekordzista do zapłaty ma ponad 5,5 mln zł. „Włoski proceder” uderzy w kieszenie polskich kierowców

Marcin Kaźmierczak2026-09-16 08:18, akt.2026-09-16 08:29redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-16 08:18
aktualizacja
2026-09-16 08:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 5,5 mln zł (ok. 1,3 mln euro) musi zapłacić włoski kierowca, który bez ważnej polisy doprowadził do śmiertelnego wypadku. Problem w tym, że auto było zarejestrowane w Polsce na tzw. słupa. Wypłatą musi zająć się więc Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Liczba takich przypadków pomiędzy 2021 a 2025 r. wzrosła aż 17-krotnie a kwota wypłat ponoszonych przez PBUK, czyli ostatecznie przez polskich kierowców – dziesięciokrotnie – informuje Interia.

Rekordzista do zapłaty ma ponad 5,5 mln zł. „Włoski proceder” uderzy w kieszenie polskich kierowców
Rekordzista do zapłaty ma ponad 5,5 mln zł. „Włoski proceder” uderzy w kieszenie polskich kierowców
fot. Domenichini Giuliano / / Shutterstock

To efekt tzw. „włoskiego procederu”. W skrócie włoskie auta i motocykle rejestrowane są w Polsce na tzw. słupa przez pośredników. We Włoszech działają odpowiedni pośrednicy i strony internetowe, za pomocą których można kupić auto z zagranicznymi numerami rejestracyjnymi. Dlaczego? To sposób na obejście podatków, mandatów z fotoradarów i sposób na znacznie niższe OC.

Wśród nich dominują polskie tablice. Jak zresztą wcześniej donosiły włoskie media, w samej prowincji Neapol, „polskie” samochody były odpowiedzialne w 2025 r. za 5364 wypadki. Aż 2263 z nich nie miało ważnego ubezpieczenia OC.

Bo choć „polskie” auto kupowane przez Włocha ma ważne ubezpieczenie, to standardowo wygasa ono po roku i najczęściej nie jest przedłużane, ponieważ monity docierają co najwyżej do podstawionego „słupa”.

Liczba „polskich” wypadków we Włoszech rośnie lawinowo

Jeśli samochodów zarejestrowany w Polsce nie ma ważnej polisy, a kierujący nim doprowadzi za granicą do wypadku, zobowiązania reguluje Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, które następnie może odzyskać pieniądze od sprawy w ramach tzw. regresu, ale jak pokazuje praktyka – w takich przypadkach jest to niezwykle trudne. Jeśli zaś od sprawcy nie uda się odzyskać pełnej lub jakiejkolwiek kwoty, odszkodowanie opłacają polscy kierowcy pod postacią wyższych składek.

Scammingout

Jak informuje Interia, powołując się na dane PBUK, liczba szkód wypłacanych za zdarzenia we Włoszech wzrosła (pomiędzy 2021 a 2025 r.) prawie 17-krotnie, zaś kwota wypłat z tego tytułu zwiększyła się blisko 10-krotnie.

Za rekordzistę trzeba zapłacić 5,5 mln zł

Pojedyncze kwoty bywają astronomiczne. Rekordzista, włoski kierowca, który Fiatem Panda na polskich tablicach rejestracyjnych, bez ważnego OC, doprowadził do śmiertelnego wypadku, musi zapłacić 1,3 mln euro, czyli ponad 5,5 mln zł.

PBUK musiał pokryć także rachunek na 440 tys. euro (ok. 1,9 mln zł), gdy kierujący „polskim” autem Włoch zderzył się z prawidłowo jadącym motocyklistą. Nie do wszystkich wypadków dochodzi jednak we Włoszech. Trzecia najwyższe kwota dotyczy wypadku auta zarejestrowanego w Polsce, do którego doszło w Rumunii. Odszkodowanie wyniosło wówczas 158 tys. euro (ok. 680 tys. zł).

Jak wynika z danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w 2025 r. otrzymało zgłoszenia o 3188 szkodach dokonanych przez kierujących nieubezpieczonymi autami z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Suma świadczeń, które musiało pokryć PBUK wyniosła 41,7 mln zł.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki