REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Kanada zbliża się do UE, a Trump się wścieka. USA grożą całkowitym zerwaniem handlu

2026-09-17 02:31, akt.2026-09-17 10:05
publikacja
2026-09-17 02:31
aktualizacja
2026-09-17 10:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump zagroził w środę, że może nałożyć „bardzo ciężkie cła” na Unię Europejską, jeśli uzna potencjalne przyjęcie Kanady jako członka stowarzyszonego Unii za „wrogi akt”.

Kanada zbliża się do UE, a Trump się wścieka. USA grożą całkowitym zerwaniem handlu
Kanada zbliża się do UE, a Trump się wścieka. USA grożą całkowitym zerwaniem handlu
fot. The Canadian Press / /  Zuma Press / Forum

Trump skomentował w ten sposób możliwość przystąpienia Kanady do UE jako „członka stowarzyszonego”. Uznał, że to „śmieszne”, bo Kanada jest „okropnym partnerem handlowym”. Zagroził jednak, że może z tego powodu nałożyć cła na UE.

Jeśli uznam, że to wrogi akt, nałożę bardzo poważne cła, albo przestanę handlować z Europą w wielu kwestiach - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Karolinie Północnej. - Jeśli więc to zrobią, jeśli Europa zrobi to ze złymi intencjami - jeśli to dobre intencje, to w porządku - ale jeśli stoją za tym złe intencje, nałożę bardzo ciężkie cła - dodał.

O możliwości akcesji Kanady mówiła w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szefowa KE zadeklarowała w orędziu o stanie Unii, że chce współpracować z premierem Kanady nad otwarciem dla jego kraju drogi do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego UE. Biuro premiera Kanady Marka Carneya przekazało, że szef rządu z zadowoleniem przyjął propozycję.

Współpraca miałaby dotyczyć m.in. minerałów krytycznych, możliwości przemysłu obronnego, sztucznej inteligencji (AI), możliwości obliczeniowych, bezpieczeństwa energetycznego, przestrzeni kosmicznej oraz usług finansowych i płatności. Rozmowa Carneya i von der Leyen dotyczyła też handlu cyfrowego poza sektorem rolnym oraz „szerokiego zakresu usług”.

W orędziu o stanie UE von der Leyen mówiła, że chodzi o stworzenie z Kanadą „przestrzeni wspólnego dobrobytu i bezpieczeństwa gospodarczego”. Zapowiedziała też współpracę w dziedzinie inteligentnej produkcji, stworzenie sojuszu technologicznego, integrację „przemysłowych baz obronnych”, a Arktyka ma się stać „sztandarowym projektem".

Scammingout

"Zbliżenie z Kanadą nie jest w nikogo wymierzone"

Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill oświadczył, że zacieśnienie partnerstwa UE z Kanadą nie jest w nikogo wymierzone, lecz służy wspólnej sile. W ten sposób odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który uznał potencjalne przyjęcie Kanady jako członka stowarzyszonego Unii za „wrogi akt”.

(PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
arzab
Czy kolejny już policzek od tego sfrustrowanego narcyza spowoduje przebudzenie naszych władców ?
Co jeszcze musi zrobić by przestali mu pchać miliardy dolarów w wasalnym uniżeniu ?
Czy naprawdę nasze władze nie widzą gdzie narcyz ma państwa UE ?
tomitomi
kasują posty , aż miło !
nie zgadzają się z Twoją oceną - do skasowania !
odmienny pogląd na temat - do skasowania !
przestrzegasz regulamin ,ale odmiennie - do skasowania !

Pan Stec zaczyna radykalizować się !! - pluralizm może być , ale nie na tym portalu !
szalom senzorze , szalom !!
ardpase
To może być krok Ameryki w kierunku Grenlandii
techniki-manipulacji
Ktoś pomarańczowemu pokazał że wszyscy mają go bardzo głęboko i nikt się już nie boi jego bełkotu. Wiekszosc politykow czeka na połówkowe wybory i odstawienie Trumpa na boczny tor przez kongres.
hylobiusnews
Bełkot bełkotem.
Ale oprócz srogiego fakapu z Iranem, to Trampek osiągnął wszystko co chciał.
daniel85
Błędem Kanady było uzależnienie się od USA, pomimo dobrych stosunków nie opiera się gospodarki w dużym stopniu na jednym partnerze handlowym.
Kanadę czeka szok jeżeli nie zmieni się podejście Waszyngtonu wobec Kanady.
Można było tego uniknąć....
derper
Mówisz, że powinni byli bardziej rozbujać handel z Eskimosami? Dziękujemy, Kapitanie Trzeba Było.
tomkooo odpowiada derper
analiza wsteczna zawsze skuteczna!
ameba1
Obecna polityka Donalda Trumpa opiera się po prostu na czystym interesie i braku zaufania do kogokolwiek. USA przestały dbać o dawne sojusze, a partnerów z Europy czy Azji traktują nie jak przyjaciół, ale jak rywali gospodarczych, od których trzeba wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za pomocą wysokich ceł.

Na świecie Ameryka
Obecna polityka Donalda Trumpa opiera się po prostu na czystym interesie i braku zaufania do kogokolwiek. USA przestały dbać o dawne sojusze, a partnerów z Europy czy Azji traktują nie jak przyjaciół, ale jak rywali gospodarczych, od których trzeba wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za pomocą wysokich ceł.

Na świecie Ameryka stosuje agresywną politykę i pokazuje siłę, ale jednocześnie za wszelką cenę chce uniknąć długich i kosztownych wojen. Ten strach przed konsekwencjami przekłada się na ogromną przesadę w kwestii bezpieczeństwa u siebie w kraju. Efektem są absurdalnie zaostrzone kontrole na granicach, gdzie nawet zwykli turyści z Europy są traktowani podejrzliwie, przetrzymywani godzinami na lotniskach i sprawdzani tak, jakby byli zagrożeniem dla państwa. (Agentom przyznano pełną swobodę w prześwietlaniu cyfrowym i weryfikacji intencji wjazdowych. Przeglądanie prywatnych telefonów, wiadomości i mediów społecznościowych stało się normą.)

Historia pokazuje jednak, jak to się kończy. Dokładnie tak samo było w 1930 roku, gdy USA wprowadziły ogromne cła (ustawa Smoota-Hawleya) – świat odpowiedział tym samym, handel padł, a Wielki Kryzys tylko się pogłębił. Podobnie skończył się XIX-wieczny izolacjonizm Wielkiej Brytanii. Taka polityka nie tworzy potęgi – zmusza po prostu resztę świata do stworzenia nowego ładu i alternatywnych sojuszy, w których Ameryka przestanie się już w ogóle liczyć.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki