REKLAMA

Inflacja najwyższa od roku. We wrześniu może być 4 proc.

Krzysztof Kolany2026-09-15 09:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-09-15 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

W sierpniu inflacja konsumencka w Polsce była najwyższa od roku i wyraźnie przekroczyła barierę 3%. Wiemy jednak, że we wrześniu będzie znacznie wyższa za sprawą rekordowo wysokich cen paliw. 2,5-procentowy cel inflacyjny nie jest realizowany już od pół roku.

Inflacja najwyższa od roku. We wrześniu może być 4 proc.
Inflacja najwyższa od roku. We wrześniu może być 4 proc.
fot. chainarong06 / / Shutterstock

Główny Urząd Statystyczny potwierdził wstępne szacunki i wyliczył, że inflacja konsumencka w sierpniu 2026 roku wyniosła 3,4%. Na taki też rezultat wskazywał pierwotny odczyt, opublikowany pod koniec sierpnia.  Takiego też rezultatu spodziewała się większość ekonomistów.

Bankier.pl na podstawie GUS

Zwykle mówi i pisze się, że za to inflacyjne przyspieszenie odpowiadają przede wszystkim galopujące ceny paliw. I jest w tym sporo prawdy. Według GUS w kategorii „transport” w sierpniu odnotowano wzrost cen aż o 11,2% rdr. Przy czym benzyna podrożała o 21,8%, a olej napędowy o 31,2% - wynika z danych GUS. Wiemy już jednak, że w połowie września roczna dynamika cen benzyny Pb95 przyspieszyła do 36%, a ON do 48,5%. A to oznacza istotny wkład do rocznej dynamiki całego indeksu cen dóbr i usług konsumpcyjnych (czyli CPI).

Nie jest jednak prawdą, że to tylko i wyłącznie sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Rosji odpowiada za nadmierną inflację w Polsce.  Już od wielu lat w bardzo szybkim tempie drożeją usługi – w sierpniu były one średnio o 5,6% wyższe niż przed rokiem. Dla porównania, ceny towarów poszły w górę o 2,5%.

Gdy przeglądamy gusowską tabelę, w oczy rzuca się nie tylko niemal 20-procentowy wzrost cen papierosów (to efekt drastycznych podwyżek stawek akcyzy), ale też dynamiczne podwyżki w rekreacji, sporcie i kulturze (o 6,5% rdr), w edukacji (5,4% rdr), czy naszym drogim zdrowiu (4,7%). Widać też coraz wyższe koszty użytkowania mieszkania lub domu oraz zaopatrzenia w media – tam wzrost cen został oszacowany na 4,6% rdr.

Scammingout
GUS

Nawet tradycyjnie mało inflacyjne kategorie (jak np. informacja i komunikacja) przyczyniały się do wzrostu wskaźnika CPI, drożejąc średnio o 3,7%. Przed przekroczeniem dopuszczalnego pasma odchyleń od celu NBP ratowały nas trzy kategorie, w których GUS odnotował spadek cen. Pierwszą (i najważniejszą z nich) była żywność i napoje bezalkoholowe, gdzie ceny były średnio o 0,9% niższe niż rok wcześniej. Jednak ta spożywcza deflacja zapewne wkrótce się skończy za sprawą globalnego wzrostu cen płodów rolnych oraz wyższych kosztów transportu i energii.

Drugą permanentnie deflacyjną kategorią w danych GUS jest odzież i obuwie, która miała potanieć o 2,9% rdr. Do tego doszedł kosmetyczny spadek cen sprzętu rtv i agd (o 0,2% rdr). Względnie umiarkowane przyrosty cen miały miejsce w przypadku usług  finansowych (2,3%) oraz w higienie osobistej i pozostałych towarach i usługach (2,4%).

Nieuchwytny jak polski cel inflacyjny

Od początku 2026 roku wskaźnik CPI dla Polski podniósł się już o 3,0%, a do końca roku pozostały jeszcze cztery miesiące wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych. Przypomnę tylko, że w 2025 roku inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 3,6% i była taka sama jak rok wcześniej i zdecydowanie niższa niż w latach poprzednich. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5%.

Przez zaledwie 12 z poprzednich 81 miesięcy inflacja CPI kształtowała się w bezpośrednim otoczeniu 2,5-procentowego celu banku centralnego. W rezultacie cel inflacyjny został trwale przekroczony i to zarówno w średnim, jak i długim terminie. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,34%, za 10 lat to 4,81%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,43%. W każdym z tych interwałów był to wynik wyższy od 2,5%. A w średnim i dłuższym terminie wyraźnie przekroczył także zakres dopuszczalnego  odchylenia od celu – czyli poziom 3,5%.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
zet69
usmiechnijcie sike brygada popis zlew miało być tak pieknie a sie okazuje ze pis po jedno szambo cigna ludzi i Polskę na dno pogonic to bydło
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Spokojnie taka jak za Jeremiasza 20 procentowa nam narazie nie grozi.
tomitomi
.... te nasze śmierdzące eurocymbałki z RPP , siedzą i obserwują ,
obserwują i siedzą , siedzą i obserwują - to , takie jak rządowe działania p-o spieszne na czas !
klaus-schwab
Tymczasem polskie 10 latki wybiły się z 3 letniej konsolidacji i wystrzeliły na 6.5%. Będa drogie kredyty.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki