Sierpniowy odczyt wskaźnika inflacji konsumenckiej dla Stanów Zjednoczonych okazał się zbieżny z szacunkami ekonomistów. Ameryka nadal ma inflacyjny problem, ale przynajmniej na razie nie przybiera on na sile.


W sierpniu 2026 roku inflacja CPI w USA wyniosła 3,4% - poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). To taki sam rezultat jak w lipcu, gdy amerykańska inflacja konsumencka nieznacznie obniżyła się po tym, jak w maju wystrzeliła do 4,2% i osiągnęła najwyższy odczyt od przeszło 3 lat.
Ekonomiści spodziewali się, że sierpniowa inflacja CPI w Ameryce wyniesie 3,4%. Także model Fedu z Cleveland kazał się spodziewać rezultatu rzędu 3,38%. Zatem dane podane przez BLS wpisały się w oczekiwania i szacunki.
Nie zmienia to faktu, że sierpień był już 66. miesiącem z rzędu, w którym inflacja CPI w Stanach Zjednoczonych przekraczała 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej. Co więcej, cel inflacyjny banku centralnego USA jest pobity o ponad punkt procentowy i nie widać szans, aby inflacja w najbliższym czasie się w nim zaczęła mieścić.
Inflacja w USA pozostaje trwale podwyższona
Względem lipca indeks cen dóbr konsumpcyjnych (czyli CPI) w Stanach Zjednoczonych podniósł się o 0,4%. Był to zdecydowanie silniejszy przyrost niż w lipcu, gdy odnotowano wzrost tylko o 0,1% mdm. Podobnie jak w poprzednich miesiącach silny wpływ na wahania tego miernika miały ceny paliw. Przypomnijmy tylko, że w czerwcu amerykański CPI zanotował spadek o 0,4% mdm po wzroście o 0,5% mdm w maju, 0,6% w kwietniu i aż 0,9% w marcu. W rezultacie tylko od początku roku wskaźnik CPI dla USA zdążył się podnieść o 2,62%.

Po sierpniu 6-miesięczna średnia krocząca miesięcznej dynamiki CPI podniosła się z 0,33% do 0,35%, co nadal jest rezultatem godzącym w 2-procentowy cel Fedu. Gdyby dokładnie takie tempo wzrostu cen zostało utrzymane przez kolejne 12 miesięcy, to za rok otrzymalibyśmy inflację CPI na poziomie 4,28%.
Bieżące szacunki modelu Fedu z Cleveland zakładają, że we wrześniu inflacja CPI będzie się stabilizować na podwyższonym poziomie. Obecnie model ten prognozuje wrześniową inflację w wysokości 0,36% mdm oraz 3,41% rdr. Nadal byłoby to prawie 1,5 punktu procentowego powyżej celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej.
Drożeją nie tylko paliwa
W sierpniu na rzecz przyrostu wskaźnika CPI działały przede wszystkim drożejące paliwa i energia. Benzyna podrożała o 3,9% mdm, olej opałowy o 10,1% mdm, ale za to ceny energii elektrycznej obniżyły się o 0,2% mdm. Paliwa były przy tym aż o 28% droższe niż przed rokiem, gaz ziemny podrożał o 4,4%, a energia elektryczna o 3,8%. Za to stabilne (0,0% mdm) były ceny artykułów spożywczych, które przez poprzednie 12 miesięcy podrożały jednak o 2,2%.
Wciąż relatywnie niski był wzrost cen dóbr przemysłowych innych niż żywność czy energia (0,7% rdr). Nadal też w nadmiernym tempie drożały usługi, które średnio były o 3,0% droższe niż przed rokiem, a ich ceny wzrosły o 0,3% mdm w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Natomiast inflacja bazowa – czyli wskaźnik nieuwzględniający żywności, paliw i energii (czyli tego wszystkiego, co jest niezbędne do przeżycia) – w sierpniu wyniosła 0,3% mdm i 2,4% rdr. Ten wskaźnik wprawdzie odchyla się od 2-procentowego celu znacznie mniej niż "szeroki" CPI, ale także przekracza cel od ponad 5 lat. Jednocześnie sierpniowy odczyt (2,4%) był najniższym od marca 2021 roku.































































