Szara strefa na rynku alkoholu etylowego w ubiegłym roku wyniosła 3,2 proc. - poinformował resort finansów, powołując się na oszacowania Krajowej Administracji Skarbowej.


„Odnosząc się do metodologii szacowania wielkości nielegalnego rynku alkoholu wyjaśniam, że Krajowa Administracja Skarbowa wypracowała - wyłącznie na potrzeby własne, w celu obserwacji zmian aktualnych trendów - metodologię szacowania stosunku wielkości alkoholu etylowego mogącego znajdować się w nielegalnym obrocie do wielkości dostaw alkoholu etylowego na legalny rynek konsumencki” - napisał MF w odpowiedzi na interpelację poselską.
Zgodnie z tą metodologią, za rok 2024 stosunek taki oszacowano na poziomie ok. 3,8 proc., a za rok 2025 - ok. 3,2 proc.
MF podaje, że jako źródła występowania alkoholu etylowego mogącego znajdować się w nielegalnym obrocie przyjmuje się alkohol etylowy skażony, zawarty w produktach nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi (produkty biobójcze) – pewna część nielegalnej produkcji (bimber), alkohol pochodzący z przemytu (w tym niezgłoszony przez osoby fizyczne przywóz ponad normy), a także inne formy niezdiagnozowane (np. ewentualne kradzieże). (PAP Biznes)
map/ ana/ mrr/





























































