REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

"To nie przywilej, to biologiczna granica". Tancerze walczą o zmiany w prawie emerytalnym

2026-02-21 08:00
publikacja
2026-02-21 08:00

Przywrócenie możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę dla artystów tancerzy nie jest przywilejem. Jest wyrazem elementarnego szacunku dla zawodu, który nie pozwala pracować do późnej starości - czytamy w liście otwartym skierowanym przez ZASP do Parlamentarzystów Rzeczypospolitej Polskiej.

"To nie przywilej, to biologiczna granica". Tancerze walczą o zmiany w prawie emerytalnym
"To nie przywilej, to biologiczna granica". Tancerze walczą o zmiany w prawie emerytalnym
fot. Danuta Matloch / / Flickr

List przesłał specjalista ds. promocji Związku Artystów Scen Polskich-Stowarzyszenia Lucyna Sieczkowska. Apel zatytułowano „Gdy milknie muzyka. O odpowiedzialności państwa wobec artystów tancerzy”.

„Na scenie widzimy lekkość, precyzję i piękno. Rzadko myślimy o tym, jaką cenę płaci ciało artysty tancerza, by ten obraz mógł zaistnieć. Taniec – jedna z najstarszych i najbardziej wymagających form ekspresji – jest zarazem zawodem o wyjątkowo krótkiej i obciążającej karierze. I właśnie dlatego wymaga szczególnej wrażliwości ze strony państwa” - czytamy w liście otwartym do polskich parlamentarzystów.

Jak zaznaczono, „artysta tancerz rozpoczyna swoją drogę bardzo wcześnie – często już jako dziecko”. „Lata intensywnej nauki, wielogodzinnych prób, przeciążeń i kontuzji prowadzą do momentu, w którym ciało po prostu odmawia dalszego posłuszeństwa. Dla wielu tancerzy oznacza to koniec pracy scenicznej jeszcze przed czterdziestym rokiem życia. To nie jest wybór – to biologiczna granica” - podkreślono.

Przypomniano, że przez lata w Polsce istniało rozwiązanie, które tę specyfikę uwzględniało: możliwość wcześniejszego zakończenia kariery przy zachowaniu elementarnego bezpieczeństwa socjalnego. „Odebranie tego prawa w 2009 roku pozostawiło artystów tancerzy bez realnej ochrony, z poczuciem, że ich wieloletnia praca – wykonywana w warunkach skrajnego obciążenia – została potraktowana jak każdy inny zawód. A przecież nie jest” - napisano.

Jak zaznaczono, zawód tancerza wymaga nie tylko wyjątkowych predyspozycji fizycznych i psychicznych, ale także długiego, selekcyjnego kształcenia oraz całkowitego podporządkowania życia rytmowi prób i spektakli. „Praca w święta, wieczorami, kosztem zdrowia i życia prywatnego, sprawia, że pojęcie równowagi między pracą a życiem osobistym pozostaje w tym zawodzie fikcją” - wyjaśniono w liście.

„Dziś skutki braku systemowych rozwiązań są coraz bardziej widoczne. Coraz mniej młodych ludzi decyduje się na edukację baletową. Coraz więcej wykształconych w Polsce tancerzy wyjeżdża za granicę – tam, gdzie po zakończeniu kariery nie zostają sami. Polskie zespoły tracą rodzimych artystów, a wraz z nimi ciągłość i tożsamość polskiej szkoły tańca” - napisano w apelu.

Zwrócono uwagę, że obecnie procedowane zmiany w prawie emerytalnym dają szansę na naprawienie tej wieloletniej niesprawiedliwości. „Przywrócenie możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę dla artystów tancerzy nie jest przywilejem. Jest wyrazem elementarnego szacunku dla zawodu, który nie pozwala pracować do późnej starości” - wskazano.

„Tancerze nie proszą o specjalne traktowanie. Proszą jedynie o zrozumienie realiów swojej pracy – i o to, by po latach służby kulturze nie zostali pozostawieni bez wsparcia w momencie, gdy gasną światła sceny” - napisano.

Jak zaznaczono, artysta tancerz nie znika wtedy, gdy przestaje tańczyć. „Jego ciało pozostaje zapisem kultury – lat pracy, dyscypliny i oddania. Państwo, które nie potrafi tego zapisu odczytać i ochronić, ryzykuje utratę czegoś znacznie cenniejszego niż pojedyncze kariery: traci ciągłość własnej kultury” - argumentowano.

„Kultura, która potrafi podziwiać tancerza na scenie, ale nie potrafi zadbać o niego po zejściu z niej, przestaje być wspólnotą – staje się tylko widownią” - napisano w liście.

„Zarząd Główny ZASP wierzy, że państwo polskie potrafi dostrzec tych, którzy przez lata budowali jego kulturę własnym ciałem, zdrowiem i pasją. To moment, w którym potrzebna jest nie tylko decyzja legislacyjna, ale także empatia” - czytamy w zakończeniu apelu.

List sygnowali członkowie Zarządu Głównego Związku Artystów Scen Polskich ZASP-Stowarzyszenia. (PAP)

gj/ aszw/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (4)

dodaj komentarz
nierzad
To i holownia dostawalby juz emeryture i reszta tanczacych z gwiazdami.Czy im sie nalezy?
andregru
Niech każdy przechodzi kiedy chce ale emeryturę powinien mieć wyliczaną tylko z swoich zapłaconych składek bez podnoszenia do minimalnej lub dotowania przez resztę społeczeństwa .
1a2b
domaganie sie wieku emerytalnego dla 40 latek to bezczelność!
chyba jak te baby już sie nie nadają na scenę to im nie odpadają rączki i nóżki

kto do cholery ma pracować na te wszystkie przywileje!
chyba te wysportowane byczki mogą jeszcze robić coś pożytecznego!
samsza
ktoś jest chory to idzie na rentę.
nadaje się do pracy to pracuje.

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki