REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Mocny spadek sprzedaży paliw. Ale konsument jeszcze się nie poddaje

    Krzysztof Kolany2022-10-21 10:00główny analityk Bankier.pl
    publikacja
    2022-10-21 10:00

    Wrześniowy wzrost sprzedaży detalicznej okazał się podobny jak w poprzednich miesiącach. Konsumencie istotnie ograniczyli za to zużycie paliw, reagując na niemal rekordowo wysokie ceny.

    Mocny spadek sprzedaży paliw. Ale konsument jeszcze się nie poddaje
    Mocny spadek sprzedaży paliw. Ale konsument jeszcze się nie poddaje
    fot. estherpoon / / Shutterstock

    Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących (czyli nominalnie) we wrześniu 2022 r. była o 21,9 proc. wyższa niż w rok wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To wynik zbliżony do tego uzyskanego w sierpniu (21,5%) oraz wyższy niż w lipcu (18,4%) i czerwcu (19,9%), ale nieco słabszy niż w maju (23,6%), o rekordowym kwietniu nawet nie wspominając. Wtedy to dzięki efektowi niskiej bazy sprzedaż nominalnie urosła aż o 33,4% rdr.

    Bankier.pl na podstawie GUS

    Jednakże za sprawą galopującej inflacji nie jest to wynik, na który nie warto patrzeć. Lepiej analizować wyniki sprzedaży w ujęciu realnym, czyli uwzględniających efekt  wzrostu cen. Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych we wrześniu była tylko o 4,1% wyższa niż rok temu. Ten rezultat okazał się nieco słabszy od prognoz większości ekonomistów, którzy spodziewali się realnego wzrostu sprzedaży o 4,5% rdr wobec 4,2% odnotowanych w sierpniu i zaledwie 2,0% w lipcu.

    GUS

    Z zaprezentowanych dziś danych wynika, że deflator sprzedaży detalicznej (czyli miara wzrostu cen) przyjął wartość 17,1%, co jest nowym rekordem w historii tych statystyk. W sierpniu wskaźnik ten wyniósł 16,6% w skali roku. W lipcu było to 16,1%, w czerwcu 16,2%, w maju 14,2%, w kwietniu 12,1%, w marcu 11,3%, a w styczniu 8,5%. To także wynik zbliżony do inflacji CPI (17,2%) obejmującej jednak znacznie szerszy zakres dóbr niż statystyki sprzedaży detalicznej.

    Warto też mieć świadomość, że na rzecz wyższej sprzedaży detalicznej nadal przyczyniał się popyt realizowany przez (lub na rzecz) uchodźców z Ukrainy. Po 24 lutego do Polski przyjechało ok. dwa miliony Ukraińców. Część z nich później opuściła nasz kraj, ale nadal oznacza to prawdopodobnie setki tysięcy lub nawet milion dodatkowych konsumentów zwiększających popyt na towary i usługi.

    Mocny spadek sprzedaży paliw

    W danych GUS w dalszym ciągu widać efekty wysokich cen na stacjach benzynowych. We wrześniu sprzedaż paliw w ujęciu realnym była aż o 20,4% niższa niż rok wcześniej (oraz o 10% niższa niż w sierpniu). Dla porównania, w sierpniu roczna dynamika w tej kategorii wyniosła -14,2%. Licząc w cenach stałych mniejszą niż rok temu sprzedaż odnotowano także u dilerów samochodowych i w sklepach motoryzacyjnych (o 2,9%) oraz w grupie „meble, rtv i agd”  (o 4,3%).

    GUS

    Wzrost sprzedaży detalicznej napędzały zwiększone zakupu produktów pierwszej potrzeby, co w dalszym ciągu możemy wiązać ze wzrostem populacji Polski wynikającym z napływu emigrantów z Ukrainy. I tak sprzedaż odzieży i obuwia poszła w górę o 25,2% rdr, sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków zwiększyła się o 11,1%, a żywności, napojów i wyrobów tytoniowych o 7,8%.

    GUS odnotował przy tym wzrost wartości sprzedaży przez Internet (nominalnie o 8,2% rdr). W rezultacie udział e-commerce w całym handlu detalicznym we wrześniu zwiększył się do 9,7% względem 8,9% w sierpniu.

    - Wzrost udziału raportowały przedsiębiorstwa zaklasyfikowane do grup: „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (z 22,2% przed miesiącem do 25,6%), „tekstylia, odzież, obuwie” (odpowiednio z 21,1% do 22,6%) oraz „meble, rtv, agd” (z 16,6% do 17,6%) informują statystycy GUS.

    Konsumpcja nadal będzie hamować

    Ekonomiści od kilku miesięcy ostrzegają, że obserwowany w poprzednich kwartałach bardzo silny popyt konsumpcyjny zapewne nie zostanie utrzymany w najbliższej przyszłości. Na rzecz ograniczenia konsumpcji działają trzy czynniki. Po pierwsze, jest nim bardzo wysoka inflacja, zmuszająca konsumentów do realnego ograniczenia wydatków - zwłaszcza na dobra wyższego rzędu. Potwierdzają to niemal rekordowo niskie wskaźniki nastrojów konsumenckich.

    Po drugie, w zasadzie od maja płace w sektorze prywatnym rosną wolniej od raportowanej inflacji CPI, co prowadzi do realnego spadku dochodów większości gospodarstw domowych. I wreszcie po trzecie, powoli zaczyna być widoczny wpływ wyższych stóp procentowych, który zmniejsza dochody do dyspozycji dłużników. Aczkolwiek ten ostatni czynnik w tym roku został w znacznej mierze ograniczony przez tzw. wakacje kredytowe.

    Gdyby nie dodatkowi konsumenci zza naszej wschodniej granicy, zapewne już teraz obserwowalibyśmy ujemne odczyty sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych. Te jednak możemy zobaczyć w nadchodzących miesiącach, gdy w konsumentów uderzą podwyżki rachunków za energię elektryczną, ciepło sieciowe czy gaz ziemny.

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Inwestor Wojtek: Masz amerykańskie akcje? Ekspert radzi: "Sprzedaj je wszystkie"
    Krzysztof Kolany
    Krzysztof Kolany
    główny analityk Bankier.pl

    Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (15)

    dodaj komentarz
    faramir_z_gondoru
    Pierwszy raz widzę, że imigrantów w końcu nazwano imigrantami a nie "uchodźcami". Piekło zamarza czy jak?
    koperytko
    Nie wiem co Kolany tutaj wypisuje. Niby twierdzi ze Polska stacza się w recesje, spadaja dochody wzgledem inflacji, brak udzielanych kredytów mieszkaniowych, Polacy musza wiecej wydawac na benzyne i energię przez co nie kupują innych produktów a jednocześnie coś pisze o podwyzce stóp powyzej inflacji ??? Może Kolany napisze periodyk Nie wiem co Kolany tutaj wypisuje. Niby twierdzi ze Polska stacza się w recesje, spadaja dochody wzgledem inflacji, brak udzielanych kredytów mieszkaniowych, Polacy musza wiecej wydawac na benzyne i energię przez co nie kupują innych produktów a jednocześnie coś pisze o podwyzce stóp powyzej inflacji ??? Może Kolany napisze periodyk na ten temat - bo chętnie poczytam....
    bha
    Cóż..... A to dopiero niestety Preludium.
    missszarlotka
    "Gdyby nie dodatkowi konsumenci zza naszej wschodniej granicy" inflacja była by dużo niższa.
    (usunięty)
    (wiadomość usunięta przez moderatora)
    men24a
    Ta, w czasie największej hossy w Polsce były rekordowo niskie inwestycje a teraz podczas kryzysu tzucą się do inwestowania w Polsce gdzie w pobliżu trwa wojna a PiS muskuły napina. Przestań w bajki Morawieckiego wierzyć. Już widzę jak firmy tu inwestują a boski Sasin podatkiem od nadmiarowych zysków uszczęśliwia ciemny lud
    piotr76
    Możliwości wzrostu się kończą, bo np. w R&D i IT zwyczajnie brakuje już na rynku spełniających wymagania pracowników.
    kaczyslaw_
    Już tak mocno w tv*** odlatują?
    men24a
    Rozmawiałem z Obajtkiem, powiedział mi że musiał cenę ropy i benzyny dowalić, aby dla ich elektoratu ruski gaz LPG sprzedawać po 3 zł.
    wizytator
    Noż kurła. Wszystkie eksperty twierdzą, że wina drogiej ropy to wzrost popytu. A już te eksperty na YT to powtarzają jak mantrę. A idźcie w...

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki