REKLAMA

Spółki teleinformatyczne znowu nadają ton rodzimej giełdzie

2000-09-05 00:00
publikacja
2000-09-05 00:00

Spółki teleinformatyczne znowu nadają ton rodzimej giełdzie

Tadeusz Stasiuk

Bardzo udana końcówka minionego tygodnia na światowych rynkach akcji, w tym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych dawała spore nadzieje na utrzymanie się dobrego klimatu inwestycyjnego, także na warszawskim parkiecie, szczególnie, że również na rodzimym rynku doszło pod koniec ostatniego tygodnia do większego ożywienia.

Inwestorzy ponownie zwrócili w stronę firm teleinformatycznych, co z miejsca zaowocowała silniejszymi ruchami kursów na tych papierach.

W poniedziałek atmosferę na GPW dodatkowo podgrzewała informacja o zakupie 10-proc. pakietu akcji Softbanku przez gdyński Prokom, co według niektórych obserwatorów rynku, należy odbierać jako zapowiedź fuzji tych podmiotów. Czy do tego faktycznie dojdzie przekonamy się naocznie za jakiś czas, niemniej, biorą pod uwagę dotychczasowy układ sił w branży IT i dosyć krytyczne względem konkurencji wypowiedzi prezesów spółek informatycznych, doniesienia o mariażu Softbanku z Prokomem można traktować jako zaskakujące. Biorąc pod uwagę wycenę giełdową obu spółek, to w poniedziałek była ona zdecydowanie wyższa niż w piątek. Kurs Softbanku wzrósł o 4,7 proc. dochodząc do poziomu 90,9 zł, zaś w przypadku Prokomu odnotowano 4-proc. wzrost kursu do wartości 235 zł.

Prawdopodobny mariaż dwóch potentatów polskiego rynku informatycznego był jednym z głównych sprawców wczorajszego wzrostu na GPW. Dodatkowo, inwestorzy z niecierpliowością czekali na publikację danych na temat wysokości deficytu na rachunku obrotów bieżących w lipcu, które miały potwierdzić wychodzenie z zapaści polskiego eksportu.

W efekcie poprawy koniunktury wzrosła wartość prawie wszystkich giełdowych indeksów. Największy stała się udziałem subindeksu WIG Informatyka, który podskoczył aż o 4,2 proc. Z kolei indeks Tech WIG, skupiający spółki reprezentujące Segment Zaawansowanych Techologii wzbił się po 3-proc. zwyżce na najwyższy od 26 lipca poziom.

Początek notowań ciągłych zburzył nieco pewność inwestorów i wypadł zaskakująco słabo. Wiele spółek otworzyło się w nich na poziomach niższych niż na fixingu, co tłumaczyć chyba można było chęcią zrealizowania dotychczas osiągniętych zysków. Po początkowym załamaniu wszystko wróciło jednak do normy, i w kolejnych godzinach handlu mieliśmy do czynienia z kolejną aprecjacją kursów. Kolejna zmiana trendu nastąpiła tuż po godzinie 14.00 kiedy pojawiły się pierwsze informacje o wysokości salda na rachunku obrotów bieżących. Chociaż okazało się ono nadspodziewanie dobre, inwestorzy zaczęli znowu wyprzedawać walory. W efekcie notowania ciagłe zakończyły się na poziomie WIG 20 wyższym o XXX proc. od poziomu z fixingu.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki