Już w samej nazwie serwisu - którego pełnego brzmienia ze względów bezpieczeństwa "Życie Warszawy" nie podaje - pojawia się słowo "szkoła". Na jego stronie głównej można przeglądać "wizytówki szkół", znajduje się też zaproszenie na internetowe forum stworzone po to, by - jak przekonuje autor witryny - "obgadywać nauczycieli".
Na tym jednak kończy się edukacyjny charakter serwisu - zauważa "Życie Warszawy". Na jego podstronach zamieszczono bowiem filmy i gry, między innymi erotyczne. W niektórych - przeważnie animowanych - bohaterowie przeżywają zbliżenia z kolejnymi kobietami, w innych - opartych na fotomontażach - można zobaczyć znane postaci show-biznesu. Są też erotyczne tapety na komórkę i pełne wulgaryzmów szablony SMS-ów.
Więcej na ten temat - w "Życiu Warszawy".
"ŻW"/internet/dabr
Źródło:IAR






























































