REKLAMA

Ubywa spraw „frankowych”, teraz zaczynają się liczyć kredyty spłacone

Michał Kisiel2026-05-22 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-05-22 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

O ponad 8 proc. spadła liczba sporów o kredyty frankowe w pierwszym kwartale 2026 r. Miniony rok był pierwszym w historii, w którym kurczył się zasób spraw w giełdowych bankach. Niektóre instytucje pokazują, że zaktywizowali się klienci z przeszłości.

Ubywa spraw „frankowych”, teraz zaczynają się liczyć kredyty spłacone
Ubywa spraw „frankowych”, teraz zaczynają się liczyć kredyty spłacone
fot. Vlad Ispas / / Shutterstock

Przez wiele lat temat kredytów hipotecznych opartych na frankach szwajcarskich był zdecydowanym numerem jeden w sporach pomiędzy bankami a konsumentami. Można powiedzieć, że ten rozdział powoli się zamyka. Świadczą o tym jednoznacznie dane prezentowane przez kredytodawców.

Ujemna dynamika w niemal każdym banku

Sięgnęliśmy do najnowszych raportów kwartalnych banków notowanych na warszawskiej giełdzie, aby sprawdzić, jak prezentują się trendy we „frankowych” potyczkach. Teza o tym, że problem odchodzi w przeszłość znajduje potwierdzenie nie tylko w zagregowanych danych Ministerstwa Sprawiedliwości, ale także w informacjach płynących z poszczególnych instytucji.

Przypomnijmy, że z sądowej sprawozdawczości wynika, że w 2025 r. po raz pierwszy liczba spraw załatwionych była wyższa niż napływających. Zamknięto 126,9 tys. sporów (we wszystkich sądach), co daje tzw. wskaźnik opanowania wpływu (liczba spraw załatwionych na 100 napływających) na poziomie 135. Warto jednak dodać, że w sądach czeka jeszcze 170,5 tys. spraw. Zdecydowanie wzrosło pod tym względem obciążenie sądów apelacyjnych, gdzie zakolejkowanych jest z tej liczby 66 tys. sporów.

10 banków notowanych na GPW w Warszawie informowało akcjonariuszy, że na koniec I kw. 2026 r. uczestniczyło w 80 tys. sporów. Na koniec 2025 r. analogiczny miernik wynosił 87,6 tys., co oznacza spadek o 8,6 proc. kwartał do kwartału.

Wakacje na giełdzie
Bankier.pl

Topniejącą liczbę aktywnych spraw widać w niemal każdej bankowej spółce. Pod względem zaangażowania we frankowe spory pierwsze miejsce nadal dzierży PKO Bank Polski (29 tys. pozwów). Druga lokata należy do Banku Millennium (16,6 tys. spraw), a trzecia do Erste Bank Polska (12,5 tys.).

Na wykresie wyraźnie dostrzec można, że szczyt liczby aktywnych sporów nie w każdym banku przypadał na ten sam okres. Pierwszym bankiem zanotował ujemną dynamikę był mBank. Nieco później, w ujęciu rok do roku, symboliczny moment nadszedł dla pozostałych największych kredytodawców. Najmniej zaangażowane we „franki” banki przekroczyły próg najpóźniej.

Bankier.pl

Skalę zmian dobrze podsumowuje zestawienie rocznych dynamik sporów sądowych w giełdowych bankach. W 2020 r. była ona jeszcze trzycyfrowa, w 2024 r. – zbliżała się do zera, a w 2025 r. była już zdecydowanie ujemna. Przyczyn było kilka. Na zwrot złożył się program ugód oferowanych kredytobiorcom, który zakończył część potyczek. Drugim istotnym elementem było rosnące tempo rozstrzygania spraw sądowych idące w parze z ujednoliceniem orzecznictwa, w czym istotną rolę odegrały wyroki TSUE.

Jest jeden wskaźnik, który rośnie

W raportach okresowych kilka instytucji podaje dane dotyczące istotnej kwestii – proporcji pomiędzy aktywnymi, a już spłaconymi kredytami trafiającymi do sądów. Wzorem pod tym względem może być mBank, który pokazuje nie tylko zestawienie dla nowych pozwów, ale także dla wszystkich trwających sporów.

W tej instytucji w napływających sprawach zdecydowaną przewagę mają kredyty już spłacone. Jeszcze rok temu, w I kw. 2025 r. ich udział wynosił 64 proc. W ostatnim zakończonym kwartale już 83 proc.

Szacunkowe dane w takim ujęciu podaje także Bank Millennium. W raporcie wskazuje, że wskaźnik ten kształtuje się w przedziale od 60 do 70 proc.

Przewaga spłaconych kredytów w nowych sprawach i jednocześnie spowolnienie napływu pozwów oznaczać mogą tylko jedno – coraz więcej aktywnych sporów dotyczyć będzie „starych” kredytów. Potwierdzenie znaleźć można w danych Erste Bank Polska. Na koniec I kw. 2026 r. 26 proc. sporów obejmowało spłacone już zobowiązania. Kwartał wcześniej wskaźnik ten wynosił 23 proc., na koniec 2024 r. – 16 proc., a na koniec 2023 r. – 12 proc.

Ten sam trend widać w mBanku, gdzie kredyty „starego portfela” odpowiadają za 27 proc. aktywnych spraw. Na koniec 2025 r. było to 25 proc. sporów, na koniec 2024 r. – 21,6 proc., a na koniec 2023 r. – 17 proc.

Koniec ery franków jeszcze daleko

Banki ostrożnie wypowiadają się na razie na temat horyzontu czasowego zakończenia spraw kredytów frankowych. Zróżnicowane są także szacunki dotyczące dalszego napływu pozwów.

W raporcie Erste Bank Polska wskazano, że bank przyjmuje, iż większość prognozowanych spraw zostanie wniesiona do końca 2027 roku, a następnie „liczba nowych pozwów zacznie spadać w związku z oczekiwanym uporządkowaniem otoczenia prawnego”. Bank przyjmuje, że dla ok. 40 proc. kredytów (aktywnych oraz spłaconych) już został lub będzie złożony pozew

mBank zakłada, że około 2,9 tys. kredytobiorców frankowych, w tym 0,5 tys. z aktywnymi kredytami i 2,4 tys. ze spłaconymi kredytami, złoży w przyszłości pozew przeciwko Bankowi. „Jednocześnie Bank zakłada, że część z tych kredytobiorców zawrze ugodę (…) Bank szacuje, że 0,6 tys. kredytobiorców posiadających aktywne kredyty indeksowane do CHF nie zdecyduje się w przyszłości na wystąpienie przeciwko Bankowi na drogę sądową oraz nie zawrze z Bankiem ugody, a 28,8 tys. kredytobiorców, którzy spłacili już kredyty, nie złoży w przyszłości pozwu” – czytamy w sprawozdaniu instytucji.

Prognoza Banku Pekao zakłada, że „łącznie, tj. licząc pozwy, które zostały i zostaną wniesione przez kredytobiorców przeciwko Grupie, około 65 proc. z łącznej udzielonej kwoty takich kredytów, wynoszącej 1,2 mld CHF, może być objęte sporem (w tym około 90 proc. dla umów aktywnych i około 50 proc. dla umów spłaconych)”.

Jeśli uznać, że era masowych sporów o kredyty frankowe symbolicznie rozpoczęła się w 2012 r., gdy ruszył pozew zbiorowy klientów mBanku i Multibanku, to można przyjąć, że jest szansa, by rozdział zamknął się w dwóch dekadach.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Będzie wezwanie na Żabkę. Circle K chce kupić 100 proc. akcji po 32 zł za sztukę
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pablo_gdynia
Nie wiem co to za materiał, skoro nie ma ujętego banku BPH który przejął kredyty od GE Money Bank.
Zapewne niektórzy płacą za anonimowość, by nie przypominać kredytobiorcom możliwość roszczeń z tytułu nieuczciwych kredytów, a wielkość kredytów udzielonych przez bak GE money w 2006 roku był jednym z najwyższych na rynku kredytów
Nie wiem co to za materiał, skoro nie ma ujętego banku BPH który przejął kredyty od GE Money Bank.
Zapewne niektórzy płacą za anonimowość, by nie przypominać kredytobiorcom możliwość roszczeń z tytułu nieuczciwych kredytów, a wielkość kredytów udzielonych przez bak GE money w 2006 roku był jednym z najwyższych na rynku kredytów frankowych.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki