Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza o informacje dot. jego rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, "żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie". Prezes PiS wyraził też pełne poparcie dla Adama Bielana, który pomógł w organizacji tego spotkania.


W ub. tygodniu europoseł PiS Adam Bielan napisał na X, że w marcu pomógł wicepremierowi, szefowi MON zorganizować spotkanie z kimś „dużo ważniejszym” niż sekretarz wojny Pete Hegseth. W ub. czwartek Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym potwierdził, że było to spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
W miniony piątek Bielan mówił w RMF24, że był jednym z organizatorów spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Według niego rozmowa „służyła temu”, żeby „odblokować” negocjacje w sprawie bazy wojskowej w Polsce. Zdaniem Bielana wcześniej „negocjacje praktycznie w ogóle nie posuwały się do przodu”.
Do spotkania szefa MON z prezydentem USA doszło w marcu przy okazji uroczystości nadania Medalu Honoru amerykańskiemu żołnierzowi Michaelowi Ollisowi, który zginął podczas misji w Afganistanie ratując przy tym polskiego oficera Karola Cierpicę.
Sikorski pyta: Próba zaangażowania w naszą politykę?
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przekazał w poniedziałek, że „z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę”, a taka do MSZ „nie dotarła”. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” – napisał na X.

Premier Donald Tusk powiedział, że został poinformowany przez Kosiniaka-Kamysza o rozmowie, i była ona „zbyt ciekawa, żeby o niej publicznie mówić”.
- Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – mówił w poniedziałek premier.
USA mieszają się w sprawy Polski?
W mediach pojawiły się nieoficjalne sugestie, wedle których podczas spotkania Trump miał przekonywać Kosiniaka-Kamysza do opuszczenia koalicji rządzącej w Polsce i dołączenia do prawicy.
W środę na konferencji prasowej do kwestii spotkania szefa MON z prezydentem USA odniósł się Kaczyński. Prezes PiS wyraził wsparcie dla Bielana, który - jak ocenił - „zrobił coś dobrego i to dla polityka po drugiej stronie”, a obecnie mierzy się z atakami. Czy wręcz - jak napisał potem na X - jest oskarżany o zdradę oraz grozi mu się prokuraturą.
Prezes PiS: Niech szef MON-u oświadczy, czy był szantaż, czy nie
Według prezesa PiS, rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem doprowadziła to tego, że „coś się ruszyło” w kwestii ewentualnej stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. - W tle jest twierdzenie, że Kosiniak-Kamysz był szantażowany w sprawie zmiany rządu w Polsce. Chciałem zaapelować do pana Kosiniaka-Kamysza, żeby publicznie oświadczył, czy był szantażowany, czy nie - powiedział na konferencji Kaczyński.
„Uczciwa odpowiedź na to pytanie zadałaby kłam całej prorządowej (ale czy tylko prorządowej?) propagandzie” - napisał potem na X Kaczyński.
Kosniak-Kamysz: Poinformowałem premiera
W poniedziałek Kosiniak-Kamysz - pytany, czy informował Sikorskiego o spotkaniu z Trumpem i dlaczego nie sporządzono notatki do MSZ - odparł, że było to nieformalne spotkanie. - Poinformowałem prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające - ocenił szef MON.
Podczas poniedziałkowego briefingu w Ciechanowie Kosiniak-Kamysz - pytany o temat rozmowy z prezydentem USA - podkreślił, że podczas marcowego spotkania jego „najważniejszym przekazem” było podziękowanie prezydentowi Trumpowi „za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce”.
Podkreślił też, że podczas rozmowy z Trumpem „nie było jeszcze tematu amerykańskiej bazy” w Polsce. Jak mówił, deklaracja w tej sprawie ze strony Trumpa padła dopiero we wrześniu.
Do sprawy rozmowy szefa MON z Trumpem i notatki ze spotkania w poniedziałek odniósł się na X rzecznik MSZ Maciej Wewiór. „W MSZ wciąż czekamy na dokumenty od «organizatorów» spotkania wicepremiera Kosiniaka-Kamysza z Prezydentem Trumpem. Szef placówki Bogdan Klich przesłał claris z części, w której uczestniczył. Europoseł Adam Bielan przy wsparciu urzędników Kancelarii Prezydenta RP dumnie ogłasza w mediach, że zorganizował to spotkanie. Polityka zagraniczna jest jedna i prowadzi ją rząd. To nie wolna amerykanka na rzecz jakiejś partii wbrew państwu” - napisał Wewiór.(PAP)
(Planujemy kontynuację tematu)
mml/ par/ dafa/

































































