Cięcia etatów i likwidacja sieci placówek nie są wyłącznie domeną banków działających w Polsce. Ten sam proces trwa na Zachodzie. „The Guardian” informuje, że brytyjski Lloyds zamierza zwolnić 625 osób i zamknąć 21 placówek. Część pracy przeniesie do Indii, bo tam jest taniej.
Lloyds prowadzi program ograniczania kosztów. Jego efektem jest redukcja etatów i ograniczenie sieci sprzedaży. Z pracą pożegna się 625 osób, ale część z nich może znaleźć zatrudnienie na nowych stanowiskach. Bank poinformował, że stworzy 195 nowych miejsc pracy, więc w ujęciu netto redukcja wyniesie 430 etatów. Bank zamierza też ograniczyć sieć sprzedaży naziemnej - zamknie 21 placówek. Część zadań zostanie przeniesiona do Indii, bo tam koszty pracy są tańsze.
Bank nie ukrywa, że wpływ na poziom zatrudnienia ma rosnąca popularność kanałów elektronicznych. Klienci, którzy samodzielnie zlecają operacje, nie potrzebują wsparcia pracowników w placówkach.
Lloyds nie jest jednak odosobnionym przypadkiem. Redukcje zatrudnienia zapowiedziało już wcześniej kilka banków działających globalnie. Na przykład Rabobank, który w grudniu informował o zamiarze zwolnienia 9000 pracowników. Z kolei Royal Bank of Scotland, trzeci pod względem wielkości bank w Wielkiej Brytanii, planuje ograniczyć zatrudnienie o 550 etatów. Zwolnienia obejmą pracowników doradzających klientom przy inwestycjach. Jak poinformował bank, w ich miejsce zamierza zatrudnić roboty, czyli tzw. robo-doradców. W brytyjskiej prasie można znaleźć informacje o tym, że podobne plany mają też Santander i Lloyds.
Machina zwolnień zbiera żniwo także w polskim sektorze bankowym. Już w grudniu 2015 roku PKO Bank Polski zgłosił do urzędu pracy w Warszawie zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych, które obejmą do 836 osób. Prowadzący proces restrukturyzacji Bank BPH zamierza zwolnić do 1,7 tys. osób. Getin Bank do 720 osób, a Raiffeisen Polbank około 500.

Z naszych informacji wynika, że zwolnienia przeprowadził też Deutsche Bank, który z końcem lutego zredukował sieć placówek o 25 punktów. W tym jednak przypadku nie były to zwolnienia grupowe.
Brytyjskie banki tną sieć placówek

W ciągu ostatnich 20 lat liczba placówek bankowych w Wielkiej Brytanii zmniejszyła się o połowę. Zwrot w stronę elektronicznej obsługi klienta sprawi, że ten trend przybierze jeszcze na sile. Trzy duże banki – HSBC, Royal Bank of Scotland i Barclays – planują w tym roku zamknąć 400 oddziałów.





























































