Kobiecy pomysł na biznes: HR w branży motoryzacyjnej

Od najmłodszych lat codziennie przysłuchiwała się w domu rozmowom o firmach motoryzacyjnych, o zachodzących w nich zmianach i nowościach na rynku. I choć próbowała iść zupełnie inną drogą zawodową, ostatecznie zwyciężyła zaszczepiona w niej pasja do motoryzacji.

firma odzieżowa
Źródło: Thinkstock

Od ponad 20 lat działa znany w kraju Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego, który analizuje dane sprzedażowe i rejestracyjne samochodów w Polsce. Córką właścicieli tego Instytutu jest Magda Drzewiecka.

Podpatrując wzorce z domu, wiedziała, że chce tak jak jej rodzice prowadzić w przyszłości własną firmę. Nie do końca była jednak przekonana, czy motoryzacja to branża dla niej. Zdecydowała się na studia psychologiczne. Po ich ukończeniu przez kilka lat pracowała w dziale HR dużej polskiej firmy związanej z grami komputerowymi.

Jednocześnie wspólnie z koleżanką postanowiły otworzyć własną firmę, która oferowała profilowane kursy języka włoskiego. Oferowały wyjazdy do Włoch, podczas których można było nauczyć się języka i poznać kulturę włoską. Jak się jednak później okazało, Magda nie mogła dalej uciekać przeznaczeniu i pasji do motoryzacji. Odsprzedała swoje udziały wspólniczce i wpadła na pomysł otwarcia nowej firmy, która połączy jej wykształcenie z pasją. I tak 26 października 2009 roku powstała MotoKariera, firma zajmująca się rekrutacją pracowników dla branży motoryzacyjnej.

To kobieta wie, o co chodzi w motoryzacji?


opis
Magda Drzewiecka

Na rozkręcenie firmy Magda wydała około 50 tys. zł. Większość pieniędzy poszła na utworzenie strony internetowej, która jest nieodłącznym elementem prowadzonej przez nią działalności. Portal jest nie tylko wizytówką firmy, ale także ogromną bazą danych kandydatów. Drugą grupą znacznych wydatków były materiały promocyjne – oferty dla klientów, ulotki dla kandydatów, wizytówki, reklama itp.

Początkowo Magda zarabiała na publikowaniu ogłoszeń różnych podmiotów o naborze pracowników, ale po dwóch latach zrezygnowała z tego. Postanowiła rozwijać usługi dla pracodawców – skrojone na miarę procesy rekrutacyjne, audyty kompetencji czy szkolenia – i na tym zarabiać.

Jej klientami są głównie dealerzy samochodowi, dla których poszukuje m.in. pracowników działów sprzedaży (sprzedawców samochodów i produktów finansowych, asystentów), serwisu (od mechaników po doradców serwisowych) czy kadry zarządzającej.

– Niejeden z moich kandydatów był zaskoczony podczas umówionego spotkania, że spotka się z kobietą, a potem, już podczas rozmowy, że „kobieta wie, o co chodzi” na przykład w dziale części zamiennych – opowiada Magda.

Największą lekcję pokory dostarczają jej jednak spotkania z kandydatami, których wyławia głównie poprzez head hunting – Czasem zdarza im się nie przychodzić, wyłączają telefon, spóźniają się po 30 minut, a ja muszę zawsze mieć uśmiech na ustach, aby kolejny rozmówca wyszedł z rozmowy ze mną przynajmniej w takim nastroju, w jakim na nią wszedł – dodaje.

Jest kryzys, dobry pracownik jest więc w cenie


Polska jest jedną z najlepszych lokalizacji inwestycji motoryzacyjnych na świecie. Oferuje stosunkowo tanią, ale wysoko wykwalifikowaną siłę roboczą i długą tradycję branży. Jednak z racji kiepskiej kondycji polskiej motoryzacji oraz braku wsparcia ze stronu rządu (np. w regulacjach prawnych) coraz więcej firm decyduje się na inwestowanie w dobry zespół – kapitał ludzki, bo to on jest podstawą powodzenia przedsiębiorstwa i narzędziem do pozyskiwania nowych klientów.

firma odzieżowa
Źródło: Thinkstock

Magda nie odnotowała w kryzysie mniejszej liczby zleceń, zauważa jednak inny trend. Dealerzy samochodowi wolą dwóch mało efektywnych pracowników firmy wymienić na jednego z doskonałą reputacją i doświadczeniem. – Firmy zaczynają doceniać ludzi, dostrzegają, że to właśnie kapitał ludzki ma generować zyski – wyjaśnia.

Najczęściej poszukuje kandydatów na stanowiska średniego szczebla do działów sprzedaży i serwisu, a więc sprzedawców samochodów bądź doradców serwisowych. Równie często zdarzają się jednak stanowiska kierownicze i dyrektorskie. – Zapadł mi w pamięć pewien proces rekrutacyjny tzw. „zielonych” dla jednego z dealerów. Naszym zadaniem było znalezienie kilku osób bez doświadczenia, za to z potencjałem do sprzedaży flot samochodowych. Co innego rozmawiać z osobami o konkretnych doświadczeniach i weryfikować je, a co innego szukać w nich potencjału i pytać o ich wyobrażenia, czasem zabawne i zupełnie niezgodne z rzeczywistością – opowiada Magda.

opis
fot. Motokariera

Pierwsze zyski po 6 miesiącach


Magda zaczęła od wysyłania ofert i informacji prasowych. Chodziła na liczne spotkania branżowe i tak zdobywała swoich pierwszych klientów. To pozwoliło jej zanotować pierwsze zyski już po 6 miesiącach od startu firmy.

Dziś klienci trafiają do niej głównie z polecenia. – W tak hermetycznej branży poczta pantoflowa działa naprawdę dobrze. Wiadomo, że klient trafiający do mnie z polecenia ma nie tylko wiedzę o istnieniu takiej firmy jak moja, ale i pozytywną opinię na temat jakości świadczonych przez nią usług – mówi.

Najważniejsze to realizować życiową pasję


Magda na stałe współpracuje z kilkoma osobami, które wspierają ją w prowadzeniu procesów rekrutacyjnych i audytów kompetencji, administrowaniu stroną czy tworzeniu newsów na stronę. Nie wyklucza, że w przyszłości zacznie zatrudniać osoby na etat.

– W planach mam przeprowadzanie jeszcze większej liczby udanych rekrutacji. Poza tym chciałabym zaoferować klientom usługi związane z PR-em personalnym. Marzy mi się organizowanie eventów rekrutacyjnych, bo to niezwykle ciekawy i skuteczny sposób pozyskiwanie zmotywowanych pracowników. W przygotowaniu jest również nowa strona internetowa – opowiada.

Zapytana o to, dlaczego zdecydowała się założyć firmę, odpowiada: – Nigdy nie bałam się brać odpowiedzialności za to, co robię, a własna firma dodatkowo była moją szansą na zrealizowanie życiowej pasji. – Magda podkreśla także, że nie można traktować siebie jako osoby „za słabej, zbyt mało wiedzącej, ze zbyt małą ilością gotówki”. Jeśli wierzymy w powodzenie naszej firmy, to musi się udać! Ważne jest też, żeby szybko wcielać w życie nasze pomysły, bo ktoś może nas ubiec. Warto także każdą ideę przedyskutować z innymi, bo to pozwala nabrać dystansu do pomysłu.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Ponad 100 kobiecych pomysłów na biznes
 
ciasteczka z duszą portal turystyczny
Portal motoryzacyjny
Portal turystyczny
Skład opału
Żłobek Samoloty
Klocki gwiazdki

Barbara Sielicka

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 elio34

Moja kolezanka ma myjnię bezdotykowa. Budowała ją firma Aspera. Nby z mężem załatwiali formalności związane z założeniem firmy, ale tak naprawdę większość ona robila. Prowadzenie przejęła w całości po pierwszym miesiącu. Mówi, ze nie było trudno. Szczegolniie ze wykonawca czyli ta Aspera dużo pomógł

! Odpowiedz
0 2 ~dezel

Ja już sam nie wiem ? o co tu chodzi ? Wiedzy i doświadczenia trzeba się uczyć przez lata.
Kunsztu jeszcze dłużej. Jedno jest pewne, w nowoczesnym świecie wszystko oparte jest na instrukcji i przepisach ( procedurach).

! Odpowiedz
1 1 ~Paweł

Wszystko ładnie pięknie, tylko gdzieś tam w tym wielkim światku HR zapomniano o tym, że ludzie się starzeją i prędzej czy później poodchodzą na emerytury i poumierają i co wtedy? Skąd będzie brać tych doświadczonych, świetnych pracowników ze wspaniałą historią w CV, jeśli młodych nie zatrudniacie i nie dajecie szansy, żeby uczyli się od tych doświadczonych póki oni są. Później obudzicie się z ręką w nocniku i każecie nauczyć się wszystkiego z książek?? To nie to samo, doskonale o tym wiecie! Wszystko byście chcieli na talerzu, najlepiej zatrudnić pracownika, który ma już gotowych 200 klientów, a najlepiej zatrudnić go na działalności bez wynagrodzenia, bo jak przypadkiem z tych 200 klientów 50 nie będzie zainteresowanych to pracownik na tym straci, a nie łaskawa firma, której nie stać na ZUS. HR i cała reszta ogarnijcie się trochę zanim zrobicie tu drugą Grecję...

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne