REKLAMA

Kaczyński: Chcemy obniżyć inflację, nie uderzając w miliony pracujących

2022-07-03 14:02, akt.2022-07-03 18:40
publikacja
2022-07-03 14:02
aktualizacja
2022-07-03 18:40
Kaczyński: Chcemy obniżyć inflację, nie uderzając w miliony pracujących
Kaczyński: Chcemy obniżyć inflację, nie uderzając w miliony pracujących
/ PiS

Zwracając się w niedzielę do mieszkańców Ostrowca Świętkorzyskiego Jarosław Kaczyński wskazywał, że "w Polsce ciągle tempo wzrostu płac jest minimalnie wyższe niż tempo inflacji". Niestety prezes PiS nie ma tutaj racji. Ostatnie dane GUS-u za maj br. pokazują, że inflacja rośnie bardziej niż rosną płace, a więc nominalnie są one mniejsze.

"Jeśli byśmy chcieli brutalnie zdusić inflację, to powinno być odwrócone. Ale my chcemy, by w Polsce ludzie zarabiali dobrze, szczególnie ci, którzy dotąd zarabiali bardzo słabiutko, nawet kilka zł na godzinę - w tej chwili jest to niespełna 20 zł - ale będzie niedługo na pewno już powyżej 20 zł" - zapowiadał Kaczyński.

"Będziemy robić wszystko, żeby połączyć rzeczy rzeczywiście trudne do połączenia, tzn. nie uderzyć mocno w społeczeństwo, w miliony pracujących ludzi i jednocześnie doprowadzić do tego, że inflacja będzie spadała" - stwierdził lider PiS.

Kaczyński: Większość inwestycji realizujemy z naszych środków, nie europejskich

"Nie, szanowni państwo. Dzisiaj zdecydowana większość tych inwestycji, samorządowych, państwowych to są już nasze środki albo przynajmniej pół na pół. To już nie jest tak jak było kiedyś. Polska jest dużo bogatsza, dużo silniejsza" - podkreślił prezes PiS.

Jak zaznaczył, nie oznacza to, że środki europejskie się Polsce nie należą. "Zostały już, można powiedzieć, załatwione, chociaż zostały załatwione z elementem malutkiego znaku zapytania, bo wola drugiej strony jest, powiedzmy sobie, chwiejna" - mówił Kaczyński.

W ocenie polityka "jedni postępują już racjonalnie" w związku z wojną na Ukrainie i pomocą, jaką niesie Polska. "Ale z drugiej strony ciągle są te różnego rodzaju lewackie przeświadczenia, za którymi zresztą często kryją się zwykłe interesy, często brudne interesy i często rosyjskie pieniądze" - powiedział prezes PiS.

Kaczyński: Wydatki na służbę zdrowia wzrosły ponad dwukrotnie od 2015 roku

Wydatki na służbę zdrowia wzrosły od 2015 roku ponad dwukrotnie; w 2027 roku przeznaczymy na ochronę zdrowia 7 proc. PKB i to przyzwoita suma, jeżeli chodzi o rozwinięte kraje świata. Przypomniał, że kiedy PiS przejmowało władzę w 2015 roku, Polska przeznaczała na ochronę zdrowia 74 mld zł rocznie. "W tym roku to 160 mld zł, przeszło dwa razy więcej" - zaznaczył. - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński podkreślił, że to ogromny wzrost, nawet uwzględniając inflację. Przypomniał, że planowo w 2024 roku Polska na służbę zdrowia przeznaczy 6 proc. PKB. "A w 2026, ewentualnie w 2027 roku - 7 proc. PKB" - powiedział. "Siedem procent PKB to już jest suma, która dzisiaj wynosiłaby dobrze ponad 200 mld zł, a w 2027 roku, jestem o tym przekonany, będzie wynosiła znacznie więcej" - dodał.

"To suma, jeśli chodzi o stosunek do PKB całkowicie przyzwoita jeżeli chodzi o rozwinięte kraje świata" - podkreślił. To mniej więcej taka kwota "jak w Niemczech". Wyjaśnił, że w Niemczech obowiązuje dodatkowa składka "przeszło 2 proc. PKB na sanatoria". "Gdyby odliczyć tylko to, co jest na służbę zdrowia, to też byłoby 7 proc. PKB" - dodał.

Szef PiS zaznaczył, że rządowe środki przeznaczane są także m.in. na oświatę i kulturę, gdzie wzrost wydatków "jest niemalże trzykrotny". "Myśmy dali także społeczeństwu inne szanse, powstała (Polska - PAP) Fundacja Narodowa, ona była pierwsza" - powiedział. Dodał, że następnie przy Ministerstwie Kultury powstało "wiele innych fundacji, które umożliwiają ludziom, którzy nie dostaną pieniędzy z fundacji +Sorosowskich+, czyli tych skrajnie lewicowych".

Kaczyński: Nie chcemy Polski, która żyje ze świadczeń społecznych

Nie chcemy Polski, która żyje ze świadczeń społecznych; my chcemy Polski, która pracuje, która ma z czego żyć, która jest coraz bogatsza, coraz piękniejsza - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w sobotę podczas spotkania z mieszkańcami Białegostoku.

Lider PiS podczas wystąpienia poruszył kwestię polityki społecznej. Wskazywał, że rząd PiS na politykę prospołeczną, w tym program 500 plus wydano ponad 200 mld zł. Dodał, że w bieżącym roku jest to już ponad 60 mld zł.

Kaczyński podkreślił, że PiS chce sięgnąć "do tych ludzi, którzy mają inne niż lewicowe, czy też lewackie (poglądy - PAP)". "Na to trzeba mieć jakieś środki, wsparcie i my je dostarczamy i będziemy dostarczali coraz więcej" - zapowiedział.

Kaczyński o... lotnisku w Berlinie

Musimy być państwem pierwszorzędnym i nie możemy mieć lotniska dla Polaków w Berlinie, jak chcą nasi przeciwnicy – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w niedzielę w Ostrowcu Świętokrzyskim.

"Mamy wielkie przedsięwzięcia, największe to Centralny Port Komunikacyjny, szczególnie atakowany, bo on będzie miał ogromne znaczenie gospodarcze. Ale on został wymyślony kilkanaście lat temu, bo to nasz stary pomysł, z jeszcze innego powodu. Chodzi o – tego pojęcia rzadko używamy - +deprowincjalizację+ Polski" - powiedział Kaczyński.

Wyjaśnił, że chodzi o połączenie Polski z innymi miastami z całego świata. Powiedział, że tak to wygląda w Wiedniu, w Pradze, ale już nie w Warszawie i że "z tego punktu widzenia Polska jest prowincją".

"Nie możemy być prowincją, mówiłem to wczoraj i powtarzam dzisiaj. Musimy być państwem pierwszorzędnym i nie możemy mieć lotniska dla Polaków w Berlinie, jak chcą nasi przeciwnicy" – powiedział Jarosław Kaczyński.

Dodał, że mniejsze inwestycje, "inwestycje za rogiem", są ważne i jest ich wiele, ale duże inwestycje są bardzo ważne, bo rozwijają gospodarkę, dają miejsca pracy i powodują, że Polska staje się bezpieczniejsza.

"To także inwestycje, które zmieniają charakter naszego kraju. Europa się przyzwyczaiła, że Polski albo nie ma, albo jest zależna jak za PRL, albo biedniutka. I my to zmieniamy i będziemy zmieniać, i jeśli tylko społeczeństwo nas poprze, to, to zmienimy” – powiedział Kaczyński.

Autorzy: Adrian Kowarzyk, Wiktor Dziarmaga, Marek Siudaj, Agnieszka Ziemska

ms/ wdz/ ok/ amk/ agzi/

Źródło:PAP
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (59)

dodaj komentarz
drzaraza
Siedział tyle lat w bibliotece i .ówno wie.
jaszczura
Dla "ludu" rozwalimy przyszłość pokoleń. Ale Jaro już w tej perspektywnie nie patrzy.
daniel_1
Dopłaty do chryzantem będą w tym roku?
jaaaa
wzrost cen => wyższy podatek od usług i towarów => wyższe wpływy do kasy państwa (to już się realizuje - tzw "nadwyżka w budżecie" bierze się z inflacji => drenowanie portfeli osób pracujących wydających pieniądze na te droższe towary i usługi => drenowanie oszczędności zaradnych osób, które odłożyły coś w banku wzrost cen => wyższy podatek od usług i towarów => wyższe wpływy do kasy państwa (to już się realizuje - tzw "nadwyżka w budżecie" bierze się z inflacji => drenowanie portfeli osób pracujących wydających pieniądze na te droższe towary i usługi => drenowanie oszczędności zaradnych osób, które odłożyły coś w banku (spadek realnej wartości, bo małe oprocentowanie lokat przy galopującej inflacji) => ubożenie osób pracujących, zaradnych => programy pomocowe dla nierobów finansowane z nadwyżki w budżecie, czyli z "podatki inflacyjnego", czyli z pieniędzy pracujących, zarabiających, wydających pieniądze => wyrównanie wszystkich do niskiej jakości życia (równanie w dół).
jaszczura
Na końcu i tak się zwali na chciwe elity i zarobasów i na nich poszczuje lud, dobry, pobożny lud. Cudów nie ma, gierkowski sen skończył się kacem.
jaszczura odpowiada jaszczura
Petersburg się rzucił minusować, jak widać.
karbinadel odpowiada jaszczura
Razem z Toruniem i Nowogrodzką. Ich interesy są zbieżne
my_kroolik
Czy ten człowiek rozumie z czego się bierze inflacja? Podpowiadam - rozdaliście mniej więcej 5% PKB w postaci pustego pieniądza. To są pieniądze bez pokrycia w masie dostępnych towarów i usług, co powoduje wzrost cen. Tego się nie da, powtarzam - nie da się ściągnąć tak, żeby nie bolało. I to nie jakichś mitycznych bogaczy, czy zagraniczne Czy ten człowiek rozumie z czego się bierze inflacja? Podpowiadam - rozdaliście mniej więcej 5% PKB w postaci pustego pieniądza. To są pieniądze bez pokrycia w masie dostępnych towarów i usług, co powoduje wzrost cen. Tego się nie da, powtarzam - nie da się ściągnąć tak, żeby nie bolało. I to nie jakichś mitycznych bogaczy, czy zagraniczne firmy, ale zwykłych ludzi. Tych zresztą, którzy od was te puste pieniądze dostali. Zrozumcie to wreszcie, ekonomiczni dyletanci!
jaszczura
Kaczyński nie rozumuje w tych kategoriach, lecz w innych: lud ma być szczęśliwy, bez względu na koszty.
karbinadel
Nie wiem o co te pretensje. Obiecali "Polskę w ruinie" i dotrzymują słowa. Trochę im to zajęło, ale w końcu wysiłki całek partii z Jarosławem K. na czele zostały uwieńczone powodzeniem

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki