REKLAMA

Kaczyński: Nie ograniczymy żadnego z programów społecznych

2022-07-02 17:33, akt.2022-07-02 18:17
publikacja
2022-07-02 17:33
aktualizacja
2022-07-02 18:17
Kaczyński: Nie ograniczymy żadnego z programów społecznych
Kaczyński: Nie ograniczymy żadnego z programów społecznych
/ Sejm RP

Mimo kryzysów, mimo covidu, mimo wojny nie ograniczyliśmy i nie ograniczymy żadnego z programów społecznych - zapewnił w sobotę na spotkaniu z mieszkańcami Bielska Podlaskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, kontynuując w sobotę objazd po kraju spotkał się z mieszkańcami Bielska Podlaskiego, gdzie zapowiedział kontynuację polityki społecznej. Podczas wystąpienia przypomniał, że PiS na politykę prospołeczną wydał ponad 200 mld zł, z czego w roku bieżącym już ponad 60 mld zł.

"Idziemy, proszę państwa, w tych sprawach do przodu i będziemy iść. Będziemy iść w dalszym ciągu mimo kryzysów, mimo covidu, mimo wojny - żadnego z tych programów nie ograniczyliśmy i nie ograniczymy, chociaż nasi konkurenci, przeciwnicy zapowiadają już tak między słowami, że będą się z nich wycofywać" - podkreślił.

Prezes PiS dodał, że rząd PiS przywrócił możliwość "jako tako choćby godnego życia bardzo wielu polskim rodzinom". "Można powiedzieć, że przywróciliśmy w ten sposób godność wielu Polakom, dzieciństwo wielu dzieciom. Krótko mówiąc, zrobiliśmy coś bardzo dobrego i w dalszym ciągu robimy" - powiedział.

Jarosław Kaczyński zwrócił też uwagę na pomoc osobom w podeszłym wieku i osobom niepełnosprawnym. "W sprawach niepełnosprawności jest ogromny wzrost wydatków na wsparcie - do trzydziestukilku miliardów z kilku" - ocenił.

Dodał, że najprawdopodobniej 14 emerytura "stanie się czymś stałym, a to oznacza, że roczny dochód będzie wzrastał".

Prezes PiS wymienił również "bardzo poważny" wzrost płacy minimalnej. "Płaca za godzinę już przekroczyła 20 zł, a ludziom płacono po 4, 5 zł za godzinę" - mówił Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Będziemy czynić wszystko, by inflacja była najmniej bolesna

"Będziemy czynić wszystko, żeby inflacja była możliwie najmniej bolesna i jednocześnie, żeby się nie rozwijała, tylko żeby powoli opadała. Niektórzy specjaliści mówią, że już w kolejnych kwartałach będzie spadek. Ja państwu nie mogę powiedzieć czy oni mają rację, nie jestem tego wcale pewien, ale z całą pewnością tą inflację także opanujemy" - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił, zwracając się do wicepremiera Jacka Sasina, że jeśli firmy, które zarabiają na inflacji nie zrezygnują z tego, zostanie wprowadzony dla nich specjalny podatek, aby pieniądze wróciły do społeczeństwa.

"To jest to wszystko, co my uczynimy, (...) a uczynimy, tutaj siedzi minister aktywów państwowych pan premier Sasin, żeby te spółki, które dzisiaj rzeczywiście zarabiają ogromne pieniądze na inflacji, na tym wzroście cen, musiały z tego zrezygnować" - powiedział Kaczyński.

"Jeżeli oni sami tego nie zrobią (...) to po prostu wprowadzimy odpowiedni podatek i te pieniądze wrócą do społeczeństwa, bo te zyski - poza niektórymi wypadkami gdzie mamy do czynienia z wielkimi inwestycjami i te pieniądze są rzeczywiście potrzebne na inwestycje na przyszłość - są po prostu nieuzasadnione" - podkreślił szef PiS.

W sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Bielska Podlaskiego, mówiąc o inflacji, powiedział, są trzy główne jej powody. Pierwszy z nich to polityka Unii Europejskiej, która była już przedtem, ona podwyższyła znacznie ceny energii co się przenosi na inne ceny.

"Powód numer dwa to Covid i nasza wielka akcja ratowania miejsc pracy i ratowania zakładów pracy. To 200 mld zł na rynek. Tego rodzaju dostawa pieniędzy na rynek musi wywołać pewien refleks inflacyjny" - powiedział Kaczyński.

Zaznaczył jednocześnie, że gdyby te pieniądze nie trafiły do firm, aby je wesprzeć, to obecnie w Polsce byłoby o około 1,5 mln bezrobotnych więcej.

"Powód główny to putinflacja, to jest wojna, to jest ogromny wzrost cen różnego rodzaju surowców, ale także różnych innych opłat na przykład wzrost cen frachtu. Na to ani my, ani żadne inne państwo, nawet tak potężne jak Stany Zjednoczone, nie ma wpływu" - stwierdził prezes PiS.(PAP)

Kaczyński: złamiemy dyktaturę deweloperów, która stoi nam na przeszkodzie

Program Mieszkanie Plus się nie udał; złamiemy dyktaturę deweloperów, która stoi nam na przeszkodzie - oświadczył w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Dodał, że przeszkodą w budowie większej liczby mieszkań nie są możliwości techniczne, a układy, które sięgają wszędzie.

Kaczyński przyznał, że rządowy program mieszkanie+ się "nie udał". "Jest w tej chwili tylko ok. 43 tys. mieszkań albo już oddanych albo w budowie" powiedział. "Złamiemy tę dyktaturę deweloperów, bo to ona jest na przeszkodzie" - dodał.

Kaczyński podkreślił, że przeszkodą nie są "możliwości techniczne", a "wszystkie układy, które sięgają wszędzie". "Wdzierają się do władzy, parlamentu, utrudniają uchwalanie odpowiednich ustaw" - dodał, mówiąc o "układach".

Zapowiedział, że mieszkania w Polsce będą budowane "w odpowiedniej ilości". "Nie sądźcie państwo, że to jest niemożliwe" - podkreślił. Przywołał przykłady Grecji i Hiszpanii, gdzie na przełomie lat 50-tych i 60-tych, "kiedy te kraje były dużo biedniejsze niż dzisiejsza Polska" budowano "po dwanaście, czternaście mieszkań na 100 tys. mieszkańców". "To powinien być nasz cel, musimy w tym kierunku iść" - dodał.

Prezes PiS zaznaczył, że chce sprawić, aby mieszkań było "dużo więcej, żeby były dużo tańsze" i dodał "przecież te marże są ogromne". Kaczyński podkreślił, że młody człowiek musi mieć swoje mieszkanie, by móc "poważnie" myśleć o swojej "przyszłej, czy już istniejącej rodzinie".

Kaczyński zaznaczył, że w innym wypadku nie będzie rodzić się w Polsce więcej dzieci. "Chcemy by Polska się rozwijała, by trwała, by nie była narodem, który się zwija" - podkreślił.

Parafrazując cytat prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy'ego - "Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla Ameryki" - powiedział, że w Polsce "władza tak długo nie robiła właściwie nic dla Polaków, że Polacy mogli o tym zapomnieć". "Dziś władza robi tyle dla Polaków, więc trzeba pamiętać o tym drugim - żeby robić coś dla Polski" - dodał.

Prezes PiS podkreślił, że jego celem jest Polska "zasobna, szczęśliwa". "Żeby każdy wiedział, że to jest jego kraj, jego państwo, jego władza" - powiedział. "My taką władzą chcemy być i chociaż jak wszyscy ludzie jesteśmy ułomni, to jednak do tego konsekwentnie dążymy" - dodał.

Kaczyński o sprawie zarobków 40 radnych PiS : sprawdzę sprawę, nie lekceważę tego

Jeśli dzisiaj ktoś opowiada o 17 mln zarobionych w ciągu dwóch lat przez jakichś 40 naszych radnych, to ja oczywiście sprawdzę tę sprawę, ale to w porównaniu z tym rabunkiem, na który nasi poprzednicy się zgadzali, to jak porównać Giewont z główką od szpilki - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Podczas spotkania z mieszkańcami Bielska Podlaskiego Jarosław Kaczyński nawiązał do sprawy walki z tzw. luką vatowską.

"Nasi poprzednicy przy władzy mieli taki obyczaj, dosyć dziwny, dzisiaj często wyśmiewany, ale tylko przez część mediów, (by mówić) że wszystko jest niemożliwe, że +nie ma i nie będzie, nie ma guzika do naciskania, (..) że krótko mówiąc państwo być może i by chciało, ale nic nie może. A cała ta niemożność wynikała z tego, że Polska była po prostu na gigantyczną skalę okradana, na dziesiątki i więcej niż dziesiątki miliardów złotych i myśmy to po prostu okiełznali. Myśmy wprowadzili taki przepis, że fałszowanie faktur i fałszowanie pieniędzy to jest takie samo przestępstwo" - powiedział prezes PiS.

Dodatkowo - mówił - za rządów PiS wprowadzono też metody, które ułatwiły wykrywanie przestępstw vatowskich i zorganizowano właściwą do tego służbę, czyli KAS. To wszystko - jak przekonywał - razem wziąwszy przyniosło efekt w postaci zmniejszenia luki vatowskiej i dotyczącej paliw z ok 30 proc. do 4,3 proc.

"Krótko mówiąc, jeśli dzisiaj ktoś, a był dzisiaj taki jeden, opowiada o czymś strasznym, czyli o 17 mln zarobionych przez jakichś 40 naszych radnych - ja oczywiście sprawdzę tę sprawę, nie lekceważę tego w żadnym wypadku, w ciągu dwóch lat zdaje się, to w porównaniu z tym rabunkiem, na który oni się zgadzali - to to jest jakby porównać Giewont z główką od szpilki. Nawet gdyby przyjąć, że te ich zarobki były nielegalne. Tego ja nie wiem, ale na chwilę teoretycznie to przyjmuję, choć sądzę, że były legalne, chociaż być może były nadmierne" - powiedział.

Kaczyński zaznaczył, że nie zamierza takich spraw bronić. "Ale chcę powiedzieć, że to nie jest tak, że oni nie mogli zrobić tego, co myśmy zrobili. A dlaczego tego nie chcieli? Mam nadzieję, że kiedyś nie historycy, ale prokuratorzy to ustalą" - dodał prezes PiS.

W sobotę konwencji Platformy Obywatelskiej w Radomiu jej lider Donald Tusk mówił m.in. o inflacji i drożyźnie.

"Mówi się mądrze o impulsach proinflacyjnych (...) Mówię o premierze, o Kaczyńskim, o Glapińskim, tu już się dość dawno przyzwyczailiśmy, że oni się modlą naprawdę o duże pieniądze dla siebie, to już wiemy od lat. Ale wiecie co? Ja przypomniałem sobie przed naszym spotkaniem, taki mały artykulik w +Super Expressie+ z 2017 roku. I tam była informacja tak naprawdę szokująca - oni (dziennikarze „SE” - red.) wybrali sobie jako przykłady 40 radnych z PiS-u. Nie ministrów, nie prezesów - radnych, którzy zalęgli się w spółkach i podspółkach skarbu państwa. I w latach 2016/17 40 tych radnych zarobiło w tych spółeczkach 17 mln zł. To nie jest populizm: jednym z najpoważniejszych impulsów proinflacyjnych jest legion - 1000, 10 000, 50 000 działaczy PiS-owskich, aktywistów PiS-owskich, którzy zalęgli się w spółkach skarbu państwa, w różnych urzędach i doją Polskę zupełnie bez opamiętania, bez litości" - mówił lider PO.(PAP)

Autorzy: Marcin Chomiuk, Sylwia Wieczeryńska,  Łukasz Pawłowski, Adrian Kowarzyk

mchom/ swi/ pat/ wni/ drag/ pif/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (3)

dodaj komentarz
polityka_to_nie_ekonomia
Kolejny tekst z tą samą tezą. Bankier.pl mógłby przekleić komentarze z poprzedniego jak to prezes walczy z inflacją zwiększając rozdawnictwo i podtrzymując to, które wprowadzili wcześniej. Powodzenia.
jpelerj
Przed wyborami. A po wyborach... Przecież powiedział, że nie chce Polski żyjącej z zasiłków. No to suweren już wie. Ciekawe, czy zrozumiał.
endes
To nie ograniczcie… będzie Polska w ruinie!

Powiązane: Polityka rodzinna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki