

Premier Donald Tusk zapowiedział w środę, że państwo przez rok weźmie na siebie spłatę kredytów mieszkaniowych zaciągniętych przez powodzian. Poinformował, że w razie potrzeby rząd wprowadzi ceny urzędowe na niektóre produkty pierwszej potrzeby, by przeciwdziałać spekulacji.
Środowe posiedzenie sztabu kryzysowego we Wrocławiu było piątym od czasu, gdy południową Polskę nawiedziły powodzie. Oprócz premiera Donalda Tuska ze strony rządu udział w nim wzięli też m.in. szefowie MSWiA, resortu infrastruktury i ministerstwa finansów - Tomasz Siemoniak, Dariusz Klimczak i Andrzej Domański.
Tusk i Domański zapowiedzieli roczne umorzenie kredytów mieszkaniowych zaciągniętych przez powodzian.
"Będziemy spłacali przez 12 miesięcy raty kredytu - my jako państwo, poprzez Fundusz Wsparcia Kredytobiorców" - powiedział Tusk.
Domański dodał, że umorzenie nie będzie zależne od wysokości raty kredytu, a udzielone wsparcie nie będzie podlegało zwrotowi.
Jak wskazał, rozmawiał już z prezesem Związku Banków Polskich i z prezesami największych polskich instytucji finansowych. "Wyraziłem oczekiwanie, że sektor bankowy aktywnie włączy się do pomocy powodzianom. Otrzymałem zapewnienie, że trwają prace i są one już bardzo zaawansowane, nad systemem odraczania płatności rat, nie tylko za kredyty i pożyczki hipoteczne, ale także gotówkowe oraz kredyty zaciągane przez małe i średnie firmy" - zaznaczył Domański.

Rząd nie wyklucza wprowadzenia cen urzędowych na niektóre produkty - tak, aby zapobiec spekulacji. "Z punktu widzenia tych, którzy postanowili zarobić, lepiej, żeby podjęli decyzję o powrocie do cen sprzed powodzi, bo będziemy bezwzględnie wykorzystywać możliwości prawne" - podkreślił premier.
Wojewoda śląski Marek Wójcik mówił natomiast o składanych wnioskach pomocowych, wskazując, że pierwszy z nich wpłynął we wtorek i został zrealizowany tego samego dnia. Dodał, że najczęściej zgłaszaną przez mieszkańców potrzebą są osuszacze.
Wyrażając obawę, że obecna sytuacja może być "magnesem" dla niektórych działań dezinformacyjnych, Tusk zapowiedział, że chciałby porozmawiać z wrocławskim ABW.
Podobnie jak we wtorek, kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego w środę ma odbyć się o godz. 18. Zanim do niego dojdzie, premier ma odwiedzić jeszcze "kilka miejsc" - nie wskazał jednak, jakich. Z kolei szef MSWiA Tomasz Siemoniak razem z szefem MI Dariuszem Klimczakiem, komendantami służb oraz prezes Wód Polskich Joanną Kopczyńską pojadą do Opola. (PAP)
sno/ pdo/ twi/ godl/ ktl/
































































