Chiny i Indie wkraczają w etap stopniowej odwilży po latach napięć wywołanych krwawymi starciami granicznymi z 2020 roku. Symbolicznym przypieczętowaniem wieloletnich starań dyplomatycznych będzie nadchodząca wizyta prezydenta Xi Jinpinga na szczycie BRICS w New Delhi i jego bezpośrednie spotkanie z premierem Narendrą Modim. Będzie to pierwsza wizyta chińskiego przywódcy w Indiach od siedmiu lat - czytamy w "Financial Times".


Mimo trwałego deficytu zaufania i uwarunkowań historycznych kluczowym napędzaczem ponownego zbliżenia stała się pragmatyczna współpraca gospodarcza oraz intensywna dyplomacja.
Czołowi negocjatorzy, wypracowali grunt pod wznowienie relacji handlowych i inwestycyjnych. W efekcie dwustronna wymiana handlowa osiągnęła w ubiegłym roku rekordowy poziom 155 mld dolarów (wzrost o 12,4%), a w pierwszych 7 miesiącach tego roku odnotowano kolejny, aż 23-procentowy skok.
Indyjski rząd zaczął również luzować rygorystyczne dotąd obostrzenia dla chińskiego kapitału (m.in. w sektorze fotowoltaiki i elektroniki) oraz zniósł zakazy zakupu strategicznych komponentów. Równolegle dochodzi do pomyślnych ustaleń w obszarze bezpieczeństwa i infrastruktury.
Analitycy podkreślają, że choć odbudowa pełnego zaufania zajmie lata, obecne decyzje stanowią wyraźny sygnał chęci stabilizacji relacji między dwoma azjatyckimi mocarstwami.

Odwilż ta wpisuje się również w szerszy układ sił na arenie międzynarodowej. Zarówno dla Pekinu, jak i dla Nowego Delhi stabilizacja sytuacji stanowi sposób na zabezpieczenie własnych interesów w obliczu rosnącej niepewności w polityce globalnej i skomplikowanych relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
oprac. WM
































































