Kukułcze jajo dla samorządów? Kandydat PiS na przyszłego premiera Przemysław Czarnek zaproponował, by nieruchomości, na które obecnie nie ma chętnych, odkupowały samorządy. W ten sposób powiększyłyby swój zasób lokali, które mogą zaoferować mieszkańcom regionu.


- Z powodu sytuacji demograficznej są pustostany. Nie tylko na wschodzie Polski, ale i w centrum, i na zachodzie. One powinny być przejęte mocą ustawy przez samorządy za jakość odpłatnością. Wiele osób - i ja do nich też należę - boryka się z tym, że ma jakiś dom rodzinny, którego nikt nie chce kupić - powiedział Przemysław Czarnek w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.
Zaproponował także ustalenie stawki np. za połowę ceny, by następnie zaoferować je dla osób np. wracających z zagranicy.
To nie koniec propozycji dla rynku nieruchomości. Zdaniem Przemysława Czarnka, "nigdy nie będzie w Polsce tak, że wszyscy młodzi ludzie będą mogli kupić mieszkanie bez kredytu", a nieprzewidywalność niekiedy blokuje tę decyzję. Dlatego też wyjście dla kandydata PiS jest stałe oprocentowanie kredytów hipotecznych jako reguła, a nie alternatywa. Czy oznaczałoby to w praktyce wycięcie całej oferty kredytów o zmiennej stopie?
Ktoś, kto chce wziąć kredyt, musi mieć w Polsce system bankowy, który jest mu przychylny, a nie taki, który z niego zdziera i naraża na niepewność w przyszłości - odpowiada Czarnek.- Dopiero się rozkręcam - kwituje.
opr. aw
































































