Władze Iranu rozlokowały w głównych miastach siły bezpieczeństwa tego samego dnia, w którym podwoiły ceny benzyny - przekazał w najnowszej analizie amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW), powołując się na doniesienia irańskich mediów opozycyjnych wobec rządu.


Z nagrań zamieszczonych w serwisach społecznościowych wynika, że specjalne jednostki policji i sił paramilitarnych Basidż zostały rozmieszczone w kilku prowincjach. Portal Voice of Emirates doniósł, że zauważono funkcjonariuszy tej formacji, zajmujących pozycje na dachach. W ocenie opozycyjnych serwisów oznacza to stan najwyższej gotowości.
ISW przypomniał, że poprzednia podwyżka cen benzyny, do której doszło w 2019 r., doprowadziła w Iranie do dużej fali demonstracji, podczas których zginęło, jak oceniała wówczas agencja Reutera, około 1,5 tys. osób. Tegoroczne, brutalnie zdławione protesty miały zaś źródło w pogarszającej się sytuacji gospodarczej Iranu, zwłaszcza we wzroście kursu dolara.
Tym razem rząd, ogłaszając wzrost cen benzyny i nie odnosząc się bezpośrednio do wojny ze Stanami Zjednoczonymi, powołał się na „bieżące okoliczności” jako uzasadnienie podwyżek - przekazał portal Iran Wire.
Podwyżka ma objąć ponad 15 proc. konsumentów, zużywających więcej benzyny niż wynikałoby to z rządowego przydziału.
Podwyżki cen i rozmieszczenie sił następują w czasie, gdy Stany Zjednoczone zintensyfikowały działania mające na celu wywarcie presji na irańską gospodarkę - podkreślił ISW. Departament Skarbu USA ogłosił 8 września nowe sankcje na 36 podmiotów wspierających irański sektor lotniczy, które umożliwiają Iranowi m.in. transport broni, personelu oraz nielegalnych ładunków. Dla władz w Teheranie sektor lotniczy stanowi też istotne źródło twardej waluty - podkreślił think tank. (PAP)

os/ rtt/































































