UniCredit oferuje konto bez opłat za prowadzenie i bez opłat za kartę, niezależnie od tego, ile razy nią zapłacisz, czego większość banków w Polsce unika. Do tego promocja z Żabką na 150 zł i konto oszczędnościowe na 4% w skali roku dla nowych klientów. Sprawdzamy, co jeszcze kryje się za ofertą banku.


Samo bezpłatne prowadzenie konta to dziś w Polsce standard, nie wyjątek. Wyjątkiem jest to, co dzieje się z opłatą za kartę. W mBanku karta kosztuje 9 zł, jeśli nie wydasz nią 350 zł w miesiącu. W PKO BP karta w Koncie za Zero jest darmowa dopiero przy min. pięciu transakcjach kartą lub BLIKIEM. W Banku Pekao, w Koncie Przekorzystnym, trzeba zapewnić wpływ min. 500 zł i zrobić choć jedną transakcję kartą. UniCredit żadnego z tych warunków nie stawia. Karta, pierwsza, fizyczna i wirtualna, jest bezpłatna od pierwszego dnia, niezależnie od tego, ile razy jej użyjesz.
Bezpłatne są też przelewy natychmiastowe w PLN i EUR, płatności BLIK oraz wypłaty z bankomatów w Polsce i za granicą. Bank zastrzega, że sam nie pobiera opłaty za wypłatę, operator konkretnego bankomatu może naliczyć swoją, to standardowa klauzula spotykana też u innych banków.
Konto w UniCredit założysz na tej stronie »
Promocje na start
Do 10 września 2026 r., albo do wyczerpania puli 5000 uczestników, trwa promocja z Żabką. Po otwarciu konta i spełnieniu warunków (min. 3000 zł wpływów z innego banku i min. 1000 zł transakcji kartą) dostaje się kody do wykorzystania przy kasie, łącznie do 150 zł w trzech transzach po 50 zł.

Do konta można dołączyć konto oszczędnościowe Zysk na start: 4% w skali roku przez 90 dni od aktywacji, dla środków do 100 000 zł, dla nowych klientów do 30 września 2026 r. Poza promocją stawka wynosi 3%, ale bez górnego limitu kwotowego, co na rynku jest rzadkością, bo oprocentowanie promocyjne zwykle kończy się na progu 100 czy 200 tysięcy złotych. Do tego lokata do 3,6%.
Konto w UniCredit założysz na tej stronie »
Kto naprawdę stoi za marką
UniCredit wcześniej miał większościowy pakiet akcji Banku Pekao, sprzedany PZU i Polskiemu Funduszowi Rozwoju w 2016 r. Resztę udziałów, około 6%, zbył w 2019 r. Na polski rynek wrócił w marcu 2025 r., przejmując za 376 mln euro belgijski Aion Bank i spółkę technologiczną Vodeno. Marka Aion zniknęła 6 października 2025 r., gdy aplikacja i konta przeszły pod szyld UniCredit.
Ma to jedną praktyczną konsekwencję. Polski oddział działa na licencji belgijskiej spółki UniCredit NV/SA, nadzorowanej przez Narodowy Bank Belgii i tamtejszy odpowiednik KNF (FSMA), nie bezpośrednio przez polską Komisję Nadzoru Finansowego. Depozyty klientów gwarantuje nie polski Bankowy Fundusz Gwarancyjny, tylko belgijski Fonds de Garantie, do tej samej kwoty 100 000 euro, jaką zna każdy klient banku w Polsce. Poziom ochrony pieniędzy zostaje ten sam, zmienia się instytucja, która za niego odpowiada.
Jak założyć konto?
Wniosek o skorzystanie z promocji możesz złożyć TUTAJ. Nie ma opcji konta wspólnego, co wyklucza parę chcącą prowadzić budżet na jednym rachunku. PKO, Pekao i ING taką opcję mają od lat.
Na plus wraca za to prostota rachunków walutowych: EUR, USD, GBP, CHF, otwieranych od razu w aplikacji, bez opłat za prowadzenie. Dla kogoś, kto zarabia albo wydaje w kilku walutach, to konkretna oszczędność na przewalutowaniu, bez konieczności zakładania osobnego konta w innym banku.
Konto w UniCredit założysz na tej stronie »
































































