Duńscy parlamentarzyści chcą wykonać kolejny krok w stronę społeczeństwa bez gotówki. Nowe prawo ma umożliwić placówkom handlowym swobodne podejmowanie decyzji o tym, czy chcą akceptować banknoty i monety pomiędzy 22 a 6 rano. Regulacja w zamyśle ma chronić sklepy i ich pracowników przed napadami rabunkowymi.
Dania często przywoływana jest jako przykład państwa zbliżającego się do wizji społeczeństwa bez gotówki. W drobnych codziennych transakcjach Duńczycy chętnie sięgają po karty płatnicze oraz smartfony pozwalające przesyłać pieniądze za pomocą schematu MobilePay.
W niepamięć odchodzą także stare instrumenty rozliczeń bezgotówkowych. W 2016 r. duńskie banki zrezygnowały ze współpracy dotyczącej wzajemnego honorowania czeków. Od 1 stycznia papierowy dokument może służyć do wypłaty gotówki tylko w instytucji, która wydała blankiet. Oznacza to praktycznie śmierć tego instrumentu, który szczyt popularności przeżył na tamtejszym rynku w latach 80. XX w.
Jeśli proponowana przez parlamentarną większość ustawa wejdzie w życie, płatności kartowe i mobilne mogą okazać się jedynym akceptowanym sposobem dokonywania transakcji w sklepach nocnych. Jak donosi „The Copenhagen Post”, grupa posłów chce, aby placówki handlowe działające w nocy, mogły nie przyjmować gotówki pomiędzy 22 a 6 rano.

Zdaniem Briana Mikkelsena z Konserwatywnej Partii Ludowej takie rozwiązanie da pracownikom handlu poczucie bezpieczeństwa w czasie, kiedy w największym stopniu narażeni są na napady rabunkowe. Projekt ma poparcie Duńskiej Partii Ludowej, która wcześniej sprzeciwiła się pomysłowi umożliwienia wszystkim sklepom akceptowania wyłącznie płatności bezgotówkowych.




























































