Europejski Bank Centralny nie zmienił poziomu stóp procentowych, co zresztą nie zaskoczyło analityków. Spekuluje się jednak, że już na czerwcowym posiedzeniu Rady Prezesów może zapaść decyzja o podwyżce stóp EBC.


- Rada Prezesów postanowiła dziś pozostawić trzy podstawowe stopy procentowe EBC bez zmian. Podczas gdy nadchodzące informacje były zasadniczo zbieżne z wcześniejszą oceną Rady Prezesów, to zintensyfikowało się ryzyko wzrostu inflacji i spowolnienia wzrostu. Rada Prezesów jest zdeterminowana w dążeniu do tego, by inflacja ustabilizowała się na docelowym poziomie 2% w średnim okresie - czytamy w kwietniowym komunikacie Europejskiego Banku Centralnego.
Kwietniowa decyzja Rady Prezesów nie była zaskoczeniem dla ekonomistów oraz uczestników rynku. Panował w zasadzie powszechny konsensus, że kwietniowe posiedzenie Rady Prezesów nie przyniesie zmian w polityce pieniężnej EBC. Taka zmiana może jednak nastąpić już w czerwcu i nie wykluczone, że już wtedy czeka nas podwyżka kosztów kredytu w strefie euro.
Stopa depozytowa – która od pewnego czasu jest podstawową stopą procentową w EBC – pozostała bez zmian na poziomie 2,00%. Nie zmieniono także stopy podstawowych operacji refinansujących, która wynosi 2,15%, jak również stopy kredytu wynoszącej 2,40%.
Była to już siódma z rzędu decyzja o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Taki sam werdykt Rada Prezesów wydała w lipcu, jak również we wrześniu i pod koniec października oraz w grudniu. Również w lutym władze EBC utrzymały cenę pieniądza w eurolandzie na niezmienionym poziomie. Na podwyżkę nie zdecydowano się także w marcu, choć już wtedy zdawano sobie sprawę ze skutków blokady Cieśniny Ormuz.

- W obliczu rosnącej inflacji i negatywnego szoku podażowego wybór odpowiedniego kierunku polityki monetarnej jest utrudniony, co skłania decydentów do przyjęcia strategii "wait-and-see" – napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.
Po szoku naftowym niskie stopy procentowe mogą nie być właściwe
Przed 28 lutego polityka pieniężna EBC wydawała się prosta i przejrzysta. W obliczu inflacji HICP w strefie euro niemal przyklejonej do statutowych 2% zdawało się, że stopy procentowe w eurolandzie przez długi czas pozostaną na niezmienionym poziomie. Ale izraelsko-amerykańska agresja na Iran i faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz doprowadziły do skokowego wzrostu cen ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla oraz paliw płynnych.
W rezultacie w kwietniu inflacja HICP w strefie euro przyspieszyła do 3,0%, choć jeszcze w lutym wynosiła 1,9%, idealnie wpisując się w cel inflacyjny Europejskiego Banku Centralnego. Równocześnie najnowsze dane wskazały na schłodzenie presji cenowej w sektorze usługowym i dalszy spadek inflacji bazowej. A to argument przeciwko podwyżce stóp procentowych w EBC.
- Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do ostrego wzrostu cen energii, pchając w górę inflację i ważąc na nastrojach w gospodarce. Konsekwencje tej wojny dla średnioterminowej inflacji i aktywności ekonomicznej będą zależały od intensywności i czasu trwania szoku energetycznego oraz skali efektów drugiej rundy – napisano w komunikacie EBC.
Niemniej jednak stopa depozytowa na poziomie 2,00% wydaje się być nieco za niska w zestawieniu z 3-procentową inflacją HICP i równie wysokimi oczekiwaniami inflacyjnymi gospodarstw domowych. Wprawdzie podręczniki polityki pieniężnej nie zalecają podwyższania stóp procentowych w obliczu szoku podażowego (a z takim obecnie mamy do czynienia na rynkach paliwowych), ale bierność EBC może się zemścić utratą zaufania ze strony opinii publicznej i odkotwiczeniem się oczekiwań inflacyjnych mieszkańców eurolandu. A na to żaden szanujący się bank centralny nie może sobie pozwolić.
- Długoterminowe oczekiwania inflacyjne pozostały dobrze zakotwiczone, mimo że oczekiwania inflacyjne dla krótszych okresów czasowych znacząco wzrosły – stwierdziło kierownictwo EBC.
EBC podtrzymuje „ilościowe zacieśnienie” polityki pieniężnej
Równolegle do obniżek stóp procentowych EBC prowadzi politykę „ilościowego zacieśniania” (QT) warunków monetarnych. W ramach QT portfel programu APP jest zmniejszany w określonym i przewidywalnym tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych. Od lipca 2023 Rada Prezesów zaprzestała reinwestycji w ramach programu APP.
Portfele programów APP i PEPP są zmniejszane w określonym i przewidywalnym tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych – napisano. EBC zaprzestał reinwestycji w ramach programu PEPP z końcem 2024.
Następne decyzyjne posiedzenie Rady Prezesów zaplanowane jest na 10-11 czerwca.
Lagarde: EBC rozważał możliwość podwyżki stóp proc.
EBC rozważał możliwość podwyżki stóp procentowych - poinformowała w czwartek prezeska EBC Christine Lagarde na konferencji po posiedzeniu EBC. Lagarde dodała, że można powiedzieć, że kierunkowo wiadomo, dokąd EBC zmierza ws. stóp proc.
"Podjęliśmy świadomą decyzję na podstawie niewystarczających danych. Debata była długa i pogłębiona. Rozważaliśmy wiele opcji, decyzję podjęliśmy teraz jednogłośnie, ale jednocześnie omówiliśmy szeroko możliwość podwyżki stóp proc.” - powiedziała Lagarde.
"Wnioskiem z ostatnich dyskusji jest to, że z pewnością odsuwamy się od scenariusza bazowego. W jakim zakresie, w jakim punkcie jesteśmy między scenariuszami – moim zdaniem to nie są istotne kwestie. Najważniejszy jest wpływ, jaki ceny energii będą mieć" - dodała.
Lagarde wskazywała, że niepewność jest tak wysoka, że Rada Prezesów będzie musiała ponownie ocenić napływające dane, a następne sześć tygodni będzie kluczowe dla podjęcia decyzji. Dodała, że EBC dokona rewizji scenariuszy opublikowanych wraz z marcowymi projekcjami.
Przewodnicząca Rady Prezesów oceniła, iż można powiedzieć, że kierunkowo wiadomo, dokąd EBC zmierza ws. stóp proc.
"Na podstawie bilansu ryzyk dla perspektyw i wobec niepewności, która obowiązuje, jesteśmy zobowiązani do oceny sytuacji w miarę pojawiania się nowych danych, projekcji, analizy wrażliwości, a także zrewidowanych scenariuszy. Wtedy podejmiemy decyzję. Mogę powiedzieć, że kierunkowo wiem, dokąd zmierzamy. Jednakże, wiele może się zmienić, jest jeden element, który będzie mieć realny wpływ, czyli długość trwania konfliktu" - powiedziała Lagarde.
"Myślę, że funkcja reakcji EBC jest dobrze rozumiana. Chcę też zauważyć, że mamy do czynienia z zacieśnieniem warunków finansowych na świecie. Powodem, dla którego podjęliśmy taką a nie inną decyzję jest fakt, że mamy dobrą pozycję wyjściową, która daje nam czas na ocenę napływających danych. Po drugie nie widzimy efektów drugiej rundy. Widzimy efekty bezpośrednie i pośrednie, ale zdecydowanie nie widzimy efektów drugiej rundy” – dodała.
Prezeska EBC wskazywała, że wzrost cen energii utrzyma inflację znacznie powyżej 2 proc. w najbliższym czasie.
"Wzrost cen energii utrzyma inflację znacznie powyżej 2 proc. w najbliższym czasie. Wraz z przedłużaniem się okresu wysokich cen energii, prawdopodobny wpływ na szerszą inflację przez efekty pośrednie i efekty drugiej rundy nasila się. Dlatego będziemy uważnie monitorować skalę i trwałość gwałtownego wzrostu cen energii oraz jego wpływ na kształtowanie się cen i płac, oczekiwania inflacyjne i ogólną dynamikę gospodarczą" - powiedziała przewodnicząca Rady Prezesów EBC.
"Wskaźniki inflacji bazowej niewiele się zmieniły w ostatnich miesiącach. Na razie wskaźnik płac EBC oraz badania oczekiwań płacowych nadal wskazują na spadek kosztów pracy w 2026 roku. Jednocześnie badania wskazują na wzrost innych składników kosztów oraz oczekiwań cenowych. Oczekiwania inflacyjne znacząco wzrosły w krótkim okresie. Większość miar długoterminowych oczekiwań inflacyjnych utrzymuje się na poziomie około 2 proc., co sprzyja stabilizacji inflacji wokół celu w średnim okresie" - dodała.
Przewodnicząca Rady Prezesów oceniła, że ryzyka dla wzrostu gospodarczego w strefie euro są skierowane w dół.
"Ryzyko dla perspektyw wzrostu gospodarczego jest negatywne. Wojna na Bliskim Wschodzie nadal stanowi ryzyko negatywne dla gospodarki strefy euro, pogłębiając niestabilną sytuację polityczną na świecie. Przedłużające się zakłócenia w dostawach energii mogłyby spowodować dalszy wzrost cen energii na dłużej niż obecnie się oczekuje. Czynniki te doprowadziłyby do erozji dochodów i zniechęciłyby firmy i gospodarstwa domowe do inwestowania i wydawania pieniędzy" - powiedziała Lagarde.
Dodała, że wpływ na wzrost gospodarczy nasiliłby się, gdyby zamknięcie głównych szlaków żeglugowych spowodowało dotkliwe niedobory kluczowych surowców, zmuszając firmy ze strefy euro do ograniczenia produkcji.
"Pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach finansowych mogłoby dodatkowo osłabić popyt. Dodatkowe tarcia w handlu międzynarodowym mogłyby zaostrzyć zakłócenia w łańcuchach dostaw, zmniejszyć eksport oraz osłabić konsumpcję i inwestycje. Inne napięcia geopolityczne, w szczególności nieuzasadniona wojna Rosji z Ukrainą, pozostają istotnym źródłem niepewności" - powiedziała Lagarde.
"Z drugiej strony, wzrost gospodarczy mógłby okazać się wyższy, gdyby gospodarka okazała się bardziej odporna na zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie lub gdyby konflikt został rozwiązany szybciej niż obecnie się oczekuje. Co więcej, planowane wydatki na obronę i infrastrukturę, reformy mające na celu zwiększenie produktywności oraz wdrażanie nowych technologii przez firmy ze strefy euro mogą stymulować wzrost gospodarczy w stopniu większym niż oczekiwano. Nowe umowy handlowe i głębsza integracja jednolitego rynku również mogą pobudzić wzrost gospodarczy w stopniu przekraczającym obecne oczekiwania" - dodała.
Prezeska EBC wskazała też, że ryzyka dla perspektyw inflacji są zwyżkowe.
"Ryzyko dla perspektyw inflacyjnych jest raczej pozytywne. Gdyby ceny energii wzrosły bardziej i dłużej niż obecnie się spodziewano, inflacja w strefie euro wzrosłaby jeszcze bardziej. Mogłoby to ulec nasileniu i stać się bardziej trwałe, gdyby wyższe ceny energii przełożyły się na inne ceny i płace w stopniu większym niż oczekiwano, a także gdyby długoterminowe oczekiwania inflacyjne wzrosły w odpowiedzi lub gdyby globalne łańcuchy dostaw uległy większemu zakłóceniu. Utrzymujące się napięcia handlowe mogą również prowadzić do większej fragmentacji globalnych łańcuchów dostaw, ograniczenia dostaw kluczowych surowców i pogłębienia ograniczeń mocy produkcyjnych w gospodarce strefy euro" - powiedziała.
"Z drugiej strony, inflacja mogłaby okazać się niższa, gdyby skutki gospodarcze wojny na Bliskim Wschodzie okazały się krótsze niż obecnie oczekiwano lub gdyby pośrednie i wtórne efekty okazały się mniej wyraźne. Bardziej niestabilne i niechętne ryzyku rynki finansowe mogą negatywnie wpływać na popyt, a tym samym także obniżać inflację" - dodała.
Według przewodniczącej Rady Prezesów EBC, wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na aktywność gospodarczą.
"Gospodarka strefy euro była w trakcie wzrostu, gdy pojawiły się obecne problemy. Realny PKB wzrósł o 0,1 proc. w I kw. według wstępnego odczytu. Popyt wewnętrzny pozostaje głównym motorem wzrostu PKB, wspierany przez odporny rynek pracy. Jednakże perspektywy gospodarcze są wysoce niepewne i będą zależeć od tego jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie i jak mocno wpłynie ona na rynki towarów, a także globalne łańcuchy dostaw” - powiedziała Lagarde.
"Obecne dane wskazują, że wojna wpływa na aktywność gospodarczą. Badania ankietowe wskazują na spowolnienie wzrostu PKB, a firmy i konsumenci stali się bardziej niepewni przyszłości od początku wojny. Dłuższe czasy dostaw, rosnące ceny nakładów wskazują, że łańcuchy dostaw znajdują się pod presją. Wysokie koszty energii mogą wpłynąć na realne dochody, sprawiając, że gospodarstwa domowe i firmy będą mniej skłonne do konsumpcji i inwestycji" - dodała.































































