Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego na kolejnym posiedzeniu z rzędu nie zmieniła poziomu stóp procentowych. Ale po szoku naftowym rynek spodziewa się podwyżek jeszcze w tym roku. Przeciwnego zdania jest większość ekonomistów.


- Rada Prezesów postanowiła dziś pozostawić trzy podstawowe stopy procentowe EBC bez zmian. Jest zdeterminowana w dążeniu do tego, by inflacja ustabilizowała się na docelowym poziomie 2% w średnim okresie. Wojna na Bliskim Wschodzie znacznie zwiększyła niepewność perspektyw oraz jest źródłem ryzyka wzrostu inflacji i spadku wzrostu gospodarczego. Poprzez wyższe ceny energii będzie mieć istotny wpływ na inflację w krótkim okresie. Średniookresowe skutki tego konfliktu będą zależeć od jego intensywności i czasu trwania oraz od tego, jak ceny energii przełożą się na ceny konsumpcyjne i gospodarkę – czytamy w marcowym komunikacie Europejskiego Banku Centralnego.
Stopa depozytowa – która od pewnego czasu jest podstawową stopą procentową w EBC – pozostała bez zmian na poziomie 2,00%. Nie zmieniono także stopy podstawowych operacji refinansujących, która wynosi 2,15%, jak również stopy kredytu wynoszącej 2,40%.
Była to szósta z rzędu decyzja o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Taki sam werdykt Rada Prezesów wydała w lipcu, jak również we wrześniu i pod koniec października oraz w grudniu. Również w lutym władze EBC utrzymały cenę pieniądza w eurolandzie na niezmienionym poziomie.
ReklamaZobacz także
Marcowa decyzja Rady Prezesów nie była zaskoczeniem dla ekonomistów oraz uczestników rynku. Ci pierwsi jednogłośnie zapowiadali brak zmian stóp procentowych w EBC.
Szok naftowy zmienił oczekiwania rynku
Przed 28 lutego polityka pieniężna EBC wydawała się prosta i przejrzysta. W obliczu inflacji HICP w strefie euro niemal przyklejonej do statutowych 2% zdawało się, że stopy procentowe w eurolandzie przez długi czas pozostaną na niezmienionym poziomie. Ale izraelsko-amerykańska agresja na Iran i faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz doprowadziły do skokowego wzrostu cen ropy naftowej, gazu ziemnego, węgla oraz paliw płynnych.
Wszystko to już w marcu katapultuje inflację HICP z niespełna 2% do poziomów rzędu 3% lub nawet wyższych. W takim układzie stopa depozytowa EBC na poziomie 2,00% wydaje się stanowczo zbyt niska. Tak przynajmniej uważa rynek finansowy, który wycenia dwie 25-punktowe podwyżki stóp w EBC do grudnia 2026 roku.
Tego zdania nie podziela większość rynkowych ekonomistów, zdaniem których banki centralne nie powinny reagować na szoki podażowe. – EBC nie oczekuje podwyżki stóp w najbliższym czasie, ale w tym momencie będzie chciał wykazać czujność – stwierdził Ebrahim Rahbari z firmy Absolute Strategy.
Także amerykańska Rezerwa Federalna w środę nie zmieniła stóp procentowych. Przewodniczący Fedu Jerome Powell powiedział, że nie jest w stanie oszacować wpływu szoku naftowego na gospodarkę i dlatego FOMC będzie zwlekał z podjęciem jakichkolwiek decyzji. Wydaje się jednak, że tegoroczny skok inflacji opóźni lub wręcz wyeliminuje oczekiwane przez rynek obniżki stóp procentowych na świecie.
- W nowych projekcjach ekspertów EBC wyjątkowo uwzględniono informacje na dzień 11 marca – ta data graniczna jest późniejsza niż zazwyczaj. W scenariuszu bazowym przewiduje się, że inflacja ogółem wyniesie średnio 2,6% w 2026, 2,0% w 2027 i 2,1% w 2028. W porównaniu z projekcjami grudniowymi zrewidowano ją w górę, zwłaszcza na 2026, ponieważ ceny energii będą wyższe z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. Inflacja z wyłączeniem cen energii i żywności według projekcji ekspertów wyniesie średnio 2,3% w 2026, 2,2% w 2027 i 2,1% w 2028. Jest także powyżej ścieżki wyznaczonej w projekcjach z grudnia, głównie dlatego, że na tę miarę inflacji będą oddziaływać wyższe ceny energii - napisano w marcowym komunikacie Rady Prezesów EBC.
Stabilizacja po obniżkach. I co dalej?
W czerwcu 2024 roku zapadła decyzja o pierwszej od 2019 roku obniżce stóp procentowych w strefie euro. Wcześniej przez dziewięć miesięcy stopy w EBC utrzymywane były na najwyższych poziomach od 2001 roku. Łączna skala tych obniżek wyniosła już 200 pb. w przypadku stopy depozytowej oraz 235 pb. w przypadku stopy operacji refinansujących.
Natomiast w 2025 roku EBC zakończył cykl obniżek kosztów kredytu w EBC w czerwcu. Wcześniej EBC ciął stopy na posiedzeniach w kwietniu, w marcu oraz pod koniec stycznia. W połowie grudnia ubiegłego roku Rada Prezesów obniżyła koszty kredytu o także 25 pb. W październiku 2024 roku EBC zdecydował się na cięcie stóp o 25 pb., zaś we wrześniu obniżył stopę depozytową także o 25 pb., jednocześnie redukując stopę referencyjną aż o 60 pb.
Ponadto w ramach dążenia Rady Prezesów określonego w strategii polityki pieniężnej, by przy podejmowaniu decyzji uwzględniać czynniki ryzyka i niepewność, eksperci w kilku alternatywnych scenariuszach ocenili, jak wojna na Bliskim Wschodzie może się odbić na dynamice PKB i inflacji. Te poglądowe scenariusze wraz z projekcjami ekspertów zostaną opublikowane na stronie internetowej EBC. Analiza scenariuszy pokazuje, że przedłużające się zakłócenia w dostawach ropy i gazu mogą spowodować, że inflacja będzie wyższa, a wzrost gospodarczy – niższy niż w projekcjach bazowych. Konsekwencje dla inflacji w średnim okresie zależą przede wszystkim od skali pośrednich i wtórnych skutków dotkliwszego i bardziej uporczywego szoku energetycznego.
EBC podtrzymuje „ilościowe zacieśnienie” polityki pieniężnej
Równolegle do obniżek stóp procentowych EBC prowadzi politykę „ilościowego zacieśniania” (QT) warunków monetarnych. W ramach QT portfel programu APP jest zmniejszany w określonym i przewidywalnym tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych. Od lipca 2023 Rada Prezesów zaprzestała reinwestycji w ramach programu APP.
Portfele programów APP i PEPP są zmniejszane w określonym i przewidywalnym tempie, ponieważ Eurosystem nie reinwestuje już spłat kapitału z tytułu zapadających papierów wartościowych – napisano. EBC zaprzestał reinwestycji w ramach programu PEPP z końcem 2024.
Następne decyzyjne posiedzenie Rady Prezesów zaplanowane jest na 29-30 kwietnia.
Lagarde: Wzrost cen energii doprowadzi do wzrostu inflacji w krótkim okresie
Wzrost cen energii doprowadzi do wzrostu inflacji w krótkim okresie - poinformowała w czwartek prezeska EBC Christine Lagarde na konferencji po posiedzeniu EBC. Lagarde dodała, że EBC zwraca uwagę na rynki surowców, wąskie gardła, oczekiwania inflacyjne.
"Wzrost cen energii spowodowany wojną doprowadzi do wzrostu inflacji powyżej 2 proc. w krótkim okresie. Jeśli utrzyma się, wyższe ceny energii mogą doprowadzić do szerszego wzrostu inflacji poprzez efekty pośrednie i drugiej rundy, co wymaga ścisłego monitorowania. Oczekiwania inflacyjne na rynkach finansowych znacznie wzrosły w krótszych okresach. Większość miar długoterminowych oczekiwań inflacyjnych utrzymuje się na poziomie około 2 proc., co wspiera stabilizację inflacji wokół naszego celu" - powiedziała Lagarde.
"Wskaźniki inflacji bazowej zmieniły się nieznacznie w ostatnich miesiącach i pozostają zgodne z naszym średnioterminowym celem na poziomie 2 proc. Zyski przedsiębiorstw wzrosły w czwartym kwartale 2025 r., podczas gdy jednostkowe koszty pracy wzrosły w podobnym tempie jak w poprzednim kwartale. Wzrost wynagrodzeń na pracownika spowolnił do 3,7 proc. z 4,0 proc. w trzecim kwartale. Wynegocjowany wzrost płac i wskaźniki prognostyczne, takie jak wskaźnik płac EBC i badania oczekiwań płacowych, sugerują, że koszty pracy będą dalej spadać w 2026 r., co powinno wspierać powrót inflacji do celu” – dodała.
Prezeska EBC wskazywała, że EBC zwraca uwagę na rynki surowców, wąskie gardła, oczekiwania inflacyjne.
"Będziemy zwracać szczególną uwagę na wiele czynników, takich jak rozwój sytuacji na rynkach surowców, wąskie gardła po stronie podaży, oczekiwania dotyczące PPI ze strony firm wynikające z ankiet i sondaży, wszystkie wskaźniki dotyczące popytu, płac" - powiedziała przewodnicząca Rady Prezesów EBC.
"Wpływ wszystkich obecnych wydarzeń, które są znaczącym szokiem, będzie zależny od długości trwania, intensywności i propagacji, czyli niebezpośrednich efektów i efektów drugiej rundy" - dodała.
Lagarde powiedziała, że eksperci EBC opracowali dwa alternatywne, niekorzystne scenariusze. Dodała, że nie jest w stanie podać ram czasowych dla przyszłych decyzji EBC.
Prezeska EBC poinformowała, że decyzja ws. stóp proc. była jednogłośna.
"Nasza decyzja ws. stóp była jednogłośna. Nie było rozbieżności opinii. Nasze podstawy, z których startujemy, są solidne. Nie powiedziałabym, że znajdujemy się w dobrym miejscu, ale nasza pozycja jest odpowiednia. Jesteśmy dobrze wyposażeni, aby odpowiedzieć na duży szok, który ma miejsce i będziemy kontynuować nasze podejście podejmowania decyzji od spotkania do spotkania” - powiedziała Lagarde.
Przewodnicząca Rady Prezesów powiedziała, że ryzyka dla wzrostu gospodarczego w strefie euro są skierowane w dół.
"Ryzyka dla perspektyw wzrostu gospodarczego są skierowane w dół, zwłaszcza w krótkim okresie. Wojna na Bliskim Wschodzie stanowi ryzyko spadkowe dla gospodarki strefy euro, pogłębiając niestabilną globalną politykę gospodarczą. Przedłużająca się wojna mogłaby spowodować dalszy wzrost cen energii na dłużej niż obecnie się oczekuje, a także wpłynąć na zaufanie. Czynniki te obniżyłyby dochody i zniechęciły firmy i gospodarstwa domowe do inwestowania i wydawania pieniędzy. Pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach finansowych mogłoby dodatkowo osłabić popyt. Dodatkowe tarcia w handlu międzynarodowym mogłyby zakłócić łańcuchy dostaw, zmniejszyć eksport oraz osłabić konsumpcję i inwestycje. Inne napięcia geopolityczne, w szczególności nieuzasadniona wojna Rosji z Ukrainą, pozostają głównym źródłem niepewności" - powiedziała Lagarde.
"Z drugiej strony, wzrost gospodarczy mógłby okazać się wyższy, gdyby reperkusje gospodarcze wojny na Bliskim Wschodzie okazały się krótsze niż obecnie się oczekuje. Ponadto planowane wydatki na obronność i infrastrukturę, reformy mające na celu zwiększenie produktywności oraz wdrażanie nowych technologii przez firmy ze strefy euro mogą stymulować wzrost gospodarczy w stopniu większym niż oczekiwano. Nowe umowy handlowe i głębsza integracja jednolitego rynku również mogłyby pobudzić wzrost gospodarczy w stopniu przekraczającym obecne oczekiwania" - dodała.
Prezeska EBC wskazała też, że ryzyka dla perspektyw inflacji są zwyżkowe.
"Ryzyka dla perspektyw inflacyjnych są zwyżkowe, zwłaszcza w krótkim okresie. Przedłużająca się wojna na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do większego i trwalszego wzrostu cen energii niż obecnie się oczekuje, co dodatkowo podniesie inflację w strefie euro. Ta dynamika mogłaby ulec nasileniu i stać się bardziej trwała, gdyby w odpowiedzi wzrosły oczekiwania inflacyjne i wzrost płac, gdyby wzrost cen energii rozprzestrzenił się na inflację pozaenergetyczną w większym stopniu niż zakładano w scenariuszu bazowym, lub gdyby wojna zakłóciła globalne łańcuchy dostaw na szerszą skalę. Trwające napięcia handlowe mogą również prowadzić do większej fragmentacji globalnych łańcuchów dostaw, ograniczenia dostaw kluczowych surowców i zaostrzenia ograniczeń mocy produkcyjnych w gospodarce strefy euro" - powiedziała.
"Z kolei inflacja może okazać się niższa, jeśli ekonomiczne reperkusje wojny na Bliskim Wschodzie okażą się krótsze lub jeśli pośrednie i wtórne efekty okażą się mniej wyraźne niż obecnie się oczekuje. Inflacja może być również niższa, jeśli cła zmniejszą popyt na eksport ze strefy euro bardziej niż oczekiwano, a kraje z nadwyżką mocy produkcyjnych jeszcze bardziej zwiększą swój eksport do strefy euro. Bardziej niestabilne i niechętne ryzyku rynki finansowe mogą negatywnie wpływać na popyt, a tym samym także obniżać inflację" - dodała.
Według przewodniczącej Rady Prezesów EBC, wojna na Bliskim Wschodzie zaburza rynki towarowe.
"Wojna na Bliskim Wschodzie zaburza rynki towarowe i wpływa negatywnie na płace realne i zaufanie konsumentów. Doprowadziło to do rewizji w dół konsumpcji i inwestycji w scenariuszu bazowym projekcji, zwłaszcza na 2026 r. Ten wpływ jest bardziej znaczący w przypadku alternatywnych scenariuszy, wraz z bardziej dotkliwym i dłuższym szokiem na rynku energii” - powiedziała Lagarde.
"Każda odpowiedź rządów na szok energetyczny powinna być tymczasowa, ukierunkowana i odpowiednio skrojona" - dodała. (PAP Biznes)
kek/ asa/


























































