Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek wieczorem, że w dyżur bojowy weszły właśnie lekkie samoloty FA-50GF. Oznacza to kolejne wzmocnienie naszej wschodniej granicy — podkreślił.


Minister obrony narodowej poinformował o tym w wieczornym wpisie na platformie X. „Lekkie samoloty FA-50GF właśnie weszły w dyżur bojowy. Oznacza to kolejne wzmocnienie naszej wschodniej granicy” - napisał szef MON. Jak dodał, mimo że „samoloty zostały zakupione bez uzbrojenia, udało się je pozyskać, dzięki temu mogą służyć do naszej obrony”.
Od dziś nasze bezpieczeństwo zyskało nowych obrońców! - podkreślił Kosiniak-Kamysz.
FA-50 to lekki samolot bojowy produkowany przez południowokoreańską firmę KAI. Rząd polski zakupił je - obok armatohaubic K9, czołgów K2 i wyrzutni Homar-K - pod koniec lipca 2022 r., kiedy Polska i Korea Południowa zadeklarowały strategiczne partnerstwo w dziedzinie zbrojeń. Samoloty zostały zamówione jako maszyny szkolno-bojowe, co oznacza, że są dostosowane przede wszystkim do szkolenia nowych pilotów wojskowych (np. samolotów F-16), ale mogą także wykonywać misje bojowe, mimo iż nie mają możliwości „pełnoprawnych” samolotów bojowych, takich jak F-16 czy F-35.
Łącznie Polska miała otrzymać 48 sztuk FA-50. Pierwszych 12 zamówionych przez polski resort obrony samolotów FA-50GF dotarło do Polski w lipcu 2023 r. Kolejne zamówienie przewidywało w latach 2025-28 dostawę dalszych 36 maszyn w spolonizowanej wersji FA-50PL. Dostarczone już samoloty koreańskiej produkcji trafiły na wyposażenie bazy lotniczej w Mińsku Mazowieckim po przekazaniu tamtejszych MiGów-29 Ukrainie. W ub. roku resort obrony zapowiadał, że w tym roku FA-50 wejdą w system dyżurów bojowych. (PAP)
ef/ jawa/ mro/
































































