Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego do kontroli w trybie następczym - poinformował w orędziu prezydent.


"Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników" - powiedział prezydent.
"Chcę również jasno powiedzieć, że podpisując ustawę nie wycofuję swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności. Jako Prezydent Rzeczypospolitej zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym" - dodał.
Wskazał, że to rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw
"W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw. Nie za miesiąc. Nie po następnej politycznej awanturze. Nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz, a wszystkie te rozwiązania powinny obowiązywać do czasu, gdy ceny nie wrócą do poziomu bezpiecznego dla społeczeństwa" - powiedział.
"Tego będę się domagał i tego będę w imieniu Polaków pilnował. Środki muszą trafić także bezpośrednio do polskich rolników. Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji. Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który prowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów" - dodał Karol Nawrocki.

Prezydent podał, że Polska dochodzi obecnie do finansowej ściany
"Ostatnio agencja Moody's obniżyła Polsce rating, czyli ocenę naszej wiarygodności, na którą pracowaliśmy przez 35 lat. Efekty tej decyzji będą bolesne, bo oznaczają droższe pożyczenie pieniędzy przez Państwo i niebezpieczeństwo dla wielu inwestycji" - powiedział.
"W ciągu ostatnich trzech lat zbliżyliśmy się do wszystkich progów ostrożnościowych, a niektóre już wprost przekraczamy. Ostrzega przed tym nawet powołana przez większość rządową Rada Fiskalna. Dochody z podatków są niższe od zakładanych, a dziura budżetowa po sierpniu to ponad 150 miliardów złotych. Po dobrym czasie, gdy były środki na inwestycje samorządowe, na ochronę zdrowia, na wsparcie dla rodzin i seniorów, zbliżamy się do momentu, kiedy zaczyna brakować na wszystko" - dodał.
Wskazał, że obecnie nie ma środków na reakcję na rynku paliw i dla szpitali, a jutro może zabraknąć na zbrojenia i wypłatę emerytur.
"To efekt błędnej polityki, która wymaga wyciągnięcia odpowiedzialności. Ten rząd w ciągu czterech lat zwiększa nasze zadłużenie o ponad bilion złotych. To ponad 26 tysięcy złotych długu na każdego Polaka, na pracownika, na emeryta, na rolnika i na przedsiębiorcę" - powiedział Karol Nawrocki.
"Spodziewam się, że w najbliższym czasie na moje biurko trafią kolejne propozycje podwyższenia nawet kilkunastu podatków. To niebezpieczna seria. Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących. A ja nie pozwolę na zasypywanie katastrofy finansowej rządu środkami wprost z kieszeni obywateli" - dodał.
Senat w ub. tygodniu nie zaproponował poprawek do drugiej wersji rządowej ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej". Prezydent Karol Nawrocki ocenił w trakcie prac parlamentarnych nad projektem, że jest on niekonstytucyjny.
Podobną ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego.
Szacowane pierwotnie na 4 mld zł wpływy z nowego podatku miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej", którego całkowity koszt - jak informowało Ministerstwo Finansów - wyniósł około 5,2 mld zł.
Zgodnie z ustawą, podatnikami od nadzwyczajnych zysków będą przedsiębiorcy prowadzący w okresie od 1 marca 2026 do 31 marca 2027 r. na terytorium Polski samodzielnie działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, a także przedsiębiorcy dokonujący zbycia na podstawie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą paliw pochodzących z importu i lub wewnątrzwspólnotowego nabycia.
Tusk: Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa
To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa - podkreślił premier Donald Tusk po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy nakładającej podatek od nadzwyczajnych zysków na koncerny paliwowe.
Decyzję prezydenta na X skomentował premier: „To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa” - napisał.
Hasło Prezydenta nieco się zmieniło. Dziś brzmi: „Po pierwsze szkodzić Polsce, po pierwsze szkodzić Polakom." pic.twitter.com/rxdFRWverk
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 1, 2026
Domański: Ceny paliw na stacjach będą niższe w przyszłym tygodniu
Ceny paliw na stacjach będą niższe już w przyszłym tygodniu - oświadczył w czwartek na konferencji prasowej w USA minister finansów i gospodarki RP Andrzej Domański. Dodał, że chciałby, aby program dotyczący niższych cen utrzymał się minimum do końca roku.
- Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele tygodni z podpisaniem ustawy, bo przypomnę, że tę ustawę mógł podpisać znacznie wcześniej i wtedy ceny na stacjach benzynowych byłyby już od wielu tygodni niższe - powiedział Domański.
Jak ocenił, „prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie”. - Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków - dodał.
- Podpiszemy rozporządzenie. W przyszłym tygodniu ceny na stacjach benzynowych w Polsce będą w końcu niższe - oświadczył Domański.
Jak wyjaśnił, po opublikowaniu ustawy będzie możliwość wydania specjalnego rozporządzenia, na bazie którego obniżona będzie akcyza. - Obniżeniu ulegnie również podatek VAT i ceny paliwa w Polsce - przekazał.
Ocenił, że prezydent „w końcu ugiął się pod presją Polaków, polskich kierowców”.
Pytany o to, jak długo utrzymane będą niższe ceny, odpowiedział: - Chciałbym, abyśmy utrzymali ten program minimum do końca tego roku. Widzimy wszyscy, że sytuacja w cieśninie Ormuz jest wciąż bardzo napięta, że wciąż ceny ropy, ceny paliw gotowych na rynkach są bardzo wysokie.
Cena benzyny możliwa poniżej 7 a diesla 8 zł za litr
Po podpisaniu przez prezydenta ustawy ws. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych cena benzyny może spaść poniżej 7 zł za litr a diesla poniżej 8 zł – oceniła w czwartek w rozmowie z PAP Urszula Cieślak analityczka z biura Reflex.
Ekspertka podkreśliła jednocześnie, że kluczowe dla skali obniżek cen będzie to, jaki zakres redukcji podatków zostanie ostatecznie zastosowany przez rząd.
Sikorski: Rząd obniży ceny paliw jak najszybciej
Rząd obniży ceny paliw jak najszybciej, zgodnie z obietnicą premiera - tak szef MSZ Radosław Sikorski skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Szef MSZ stwierdził w rozmowie w TVN24, że „jest oszołomiony ilością ekonomicznych nonsensów i bezczelnością tego orędzia”.
- Pan prezydent nie raczył wspomnieć, skąd się wzięły wysokie ceny benzyny. Wzięły się z wojny w Zatoce Perskiej, ze zwyżki cen ropy, ze zwyżki cen frachtu, to po pierwsze. Po drugie, słusznie mówił o tym, że mamy zbyt wysoki deficyt już od poprzedniego rządu, a jednocześnie mówił, że nie pozwoli sfinansować obniżek cen benzyny z zysków korporacji naftowych - dodał.
Sikorski poinformował, że „rząd obniży ceny paliw jak najszybciej, zgodnie z obietnicą premiera”.
"Zwycięstwo rozsądku nad polityczną kalkulacją Tuska"
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych to „zwycięstwo zdrowego rozsądku nad polityczną kalkulacją” premiera Donalda Tuska. Prezydent nie uległ rządowi, a zrobił to dla Polaków - dodał.
W rozmowie z Telewizją Republika Leśkiewicz ocenił, że podpisanie tej ustawy przez prezydenta i skierowanie jej do TK to „zwycięstwo zdrowego rozsądku nad polityczną kalkulacją, którą prowadził i prowadzi premier obecnego rządu Donald Tusk”.
- Pan prezydent postanowił podpisać tę ustawę, nie ulegając presji rządzących, tylko robiąc to na rzecz obywateli, na rzecz Polaków, którzy nie mogą być zakładnikami błędnej polityki Donalda Tuska, polityki pełnej hipokryzji i zwykłej chuliganerii - zaznaczył.
Leśkiewicz apelował do obywateli, aby pociągnęli do odpowiedzialności rząd w przypadku, jeśli w piątek nie obniżą się ceny paliwa. Jego zdaniem rząd postawił Polaków w roli „zakładników politycznej wojny, którą prowadzą z panem prezydentem”.
- To paliwo było tak drogie, bo oprócz tego, co się dzieje na świecie i problemów z łańcuchem dostaw, to rząd postanowił na obywatelach, Polakach zarabiać. (…) Donald Tusk zbudował cały konstrukt wokół ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. Pan prezydent mówi: „sprawdzam, robię to dla dobra obywateli” - dodał rzecznik prezydenta.
Kaczyński: Tusk nie ma już alibi ws. obniżenia cen paliw
Premier Donald Tusk nie nie ma już alibi i nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności - podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński odnosząc się do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Decyzję prezydenta Kaczyński skomentował we wpisie na platformie X. „Ustawa Tuska wprowadzająca nowy podatek podpisana. Tusk nie ma już alibi, nie może przerzucać na nikogo odpowiedzialności” - napisał lider PiS.
Jak zauważył, na stacjach benzynowych są „rekordowe ceny, choć przecież ceny ropy wcale rekordowe nie są, a złotówka ma wyższą wartość wobec dolara niż przed laty…”. Ocenił, że rząd ma wszelkie narzędzia, aby od piątku obniżyć ceny paliwa.
„Czy rano na pylonach zobaczymy 5,19 zł/l paliwa? Wiemy, ile znaczą opowieści Tuska” - podkreślił Kaczyński.

























































