

Chińczycy mają zapłacić Australii odszkodowanie za zniszczenia w rejonie Wielkiej Rafy Koralowej. Chińska firma transportowa zgodziła się zawarcie porozumienia po ponad sześciu latach od katastrofalnego dla przyrody wypadku.
W kwietniu 2010 roku chiński statek do przewozu węgla zahaczył o rafę. Płynął dalej przez ponad kilometr obracając koralowce w pył. Jednocześnie wyciekało z niego paliwo. Armator statku, firma Shenzhen Energy Transport, uchylała się od odpowiedzialności, argumentując, że rafa sama się odradza. Teraz jednak zgodziła się na wypłatę 29,6 miliona dolarów - Australijczycy mają za te pieniądze usunąć zalegający na rafie złom i toksyczną farbę, którą był pokryty kadłub.
Ekologiczna grupa nacisku Greenpeace twierdzi jednak, że odszkodowanie jest bardzo małe i nie pokryje nawet jednej trzeciej faktycznego kosztu operacji oczyszczania.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Rafał Motriuk/magos
































































