Ministerstwo cyfryzacji Tajwanu poinformowało w czwartek o zneutralizowaniu cyberataków wspieranych przez sztuczną inteligencję (AI). Władze nie wymieniły celów ani sprawców, ale według dziennika „Financial Times” przeprowadzili je hakerzy powiązani z Chinami, którzy uderzyli m.in. w konta rządowe i agencję bezpieczeństwa nuklearnego.


Źródła ataku, jego metody i zakres wpływu zostały w pełni zbadane, a dotknięte jednostki zakończyły działania naprawcze – oświadczył resort cyfryzacji w komunikacie, zaznaczając, że lipcowe wrogie operacje nosiły wyraźne cechy „źródła zagranicznego”.
Zaledwie dzień wcześniej brytyjski dziennik „Financial Times” opisał kampanię hakerską z użyciem AI, ujawnioną przez izraelską firmę cybernetyczną Dream. Choć analitycy Dream nie podali w swoim raporcie nazwy zaatakowanego państwa, określając je jedynie jako „azjatycki rząd”, gazeta oceniła po własnej analizie materiałów, że celem był właśnie Tajwan.
Według badaczy z Dream hakerzy wykorzystali podczas skoordynowanej akcji jednocześnie do ośmiu agentów AI. W ciągu czterech dni ataków obrano za cel 21 systemów administracji, poszukując luk i modyfikując taktykę działania podczas trwania operacji. Uderzono w 85 kont i skradziono ponad 2,5 tys. wpisów z baz danych resortu sprawiedliwości. Atak dotknął także agencję nuklearną i spółki energetyczne. W kodzie i komunikacji wykryto uproszczone znaki języka chińskiego - co wskazuje na powiązania z Chinami kontynentalnymi, gdzie są one używane, w przeciwieństwie do Tajwanu, który posługuje się zapisem tradycyjnym.
W ostatnich latach władze w Tajpej wielokrotnie zgłaszały rosnącą presję ze strony Chin, określając ją mianem wojny hybrydowej. Z danych Biura Bezpieczeństwa Narodowego wynika, że w 2025 r. liczba cyberataków z kontynentu na kluczową infrastrukturę wyspy wzrosła o 6 proc., osiągając średnio 2,63 mln incydentów dziennie.
Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ rtt/
































































