Rośnie grupa banków, które proponują klientom kredyty hipoteczne z okresowo stałą stopą oprocentowania. Do 5 instytucji gotowych na spełnienie wymogów nadzoru dołączył BNP Paribas Bank.


Kolejne banki kończą prace nad wprowadzeniem do oferty kredytów hipotecznych ze stałą stopą procentową. Czasu jest coraz mniej – termin wyznaczony przez nadzór mija pod koniec czerwca. W 2019 r. KNF przedstawiła projekt zmian w Rekomendacji S, która wymusza na bankach zaproponowanie klientom kredytów z co najmniej okresowo stałym oprocentowaniem. Kredytodawcy dostali czas do końca 2020 r. Nadzór później zdecydował się dać bankom więcej oddechu, wydłużając termin do połowy 2021 r.
Do niedawna na rynku było zaledwie kilka banków proponujących kredyty z okresowo stałym oprocentowaniem. W marcu do tej grupy dołączył Millennium Bank, a ostatnia premiera miała miejsce w BNP Paribas Banku.
W BNP Paribas Bank stałe oprocentowanie przez 5 lat
W tej instytucji stała stopa będzie obowiązywać przez 5 lat, czyli najkrótszy sugerowany przez KNF czas. Po tym okresie będzie można ponownie zdecydować się na „zamrożenie” oprocentowania (zgodnie z obowiązującą wówczas stawką) na kolejny 5-letni etap. Konieczne będzie wówczas podpisanie aneksu do umowy kredytowej.
– Zaletą skorzystania z kredytu hipotecznego ze stałą stopą procentową jest niezmienność oprocentowania kredytu przez 60 miesięcy bez względu na zmianę sytuacji rynkowej w tym okresie i wysokość wskaźnika referencyjnego WIBOR 3M. Oprocentowanie o stałej stopie dostępne jest już dla kredytów z okresem kredytowania od 72 miesięcy – wskazuje Radosław Siubczyński, Starszy Menedżer Produktu Bankowości Detalicznej i Biznesowej w BNP Paribas Banku.
Po upływie 60 miesięcy standardowo obowiązuje zmienna stopa procentowa określona z góry w umowie kredytu (WIBOR 3M + marża banku). Nie ma prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu w kredycie o oprocentowaniu stało-zmiennym – informuje przedstawiciel BNP Paribas Bank.
Zmienne oprocentowanie na razie dominuje
Przypomnijmy, że Polska jest jednym z nielicznych europejskich krajów, w których hipoteki niemal wyłącznie oparte są na zmiennym oprocentowaniu. Nadzór finansowy w Polsce od dawna podkreślał, że nadchodzi czas odejścia od takich kredytów hipotecznych.
Wskazywano m.in. na fakt, że ryzyko stopy procentowej obciąża wyłącznie kredytobiorców, a niski poziom stóp sprawia, że klienci dziś zaciągający zobowiązania mogą za kilka lat znaleźć się na granicy finansowej wydolności. Wśród argumentów pojawiała się także chęć zapewnienia bankom bardziej stabilnego finansowania opartego na listach zastawnych.
W bankach, które od dłuższego czasu mają w swojej ofercie kredyty mieszkaniowe z okresowo stałą stopą, udział takich produktów w nowej sprzedaży jest na razie stosunkowo niewielki. Z danych zebranych przez Bankier.pl w marcu wynika, że w ostatnim kwartale 2020 r. nie przekraczał 20 proc.































































