Spółka-matka Google opublikowała bardzo dobre wyniki operacyjne za drugi kwartał 2026 roku, napędzane 82-procentowym skokiem przychodów usług chmurowych. Mimo to akcje Alphabetu spadły w handlu posesyjnym o ponad 3%, ponieważ gigant po raz pierwszy w historii jako spółka giełdowa odnotował ujemne wolne przepływy pieniężne i podniósł całoroczny budżet na inwestycje w infrastrukturę AI do 205 mld dolarów.


Reakcja giełdy na zaprezentowane po sesji 22 lipca kwartalne sprawozdania Alphabetu pokazuje, że dla inwestorów dobre wyniki operacyjne przestały być wystarczającym powodem do kupowania akcji amerykańskich Big Techów. Podobnie jak w przypadku Tesli, która również raportowała tego dnia, uwaga rynku wydaje się przesuwać z bieżących zysków na coraz wyższe koszty budowy infrastruktury pod sztuczną inteligencję.
W efekcie notowania spółki-matki Google traciły w handlu posesyjnym ponad 3%. Ostateczny spadek w rozszerzonych godzinach handlu zamknął się na -2,37%.
Chmura Google rośnie, zysk na akcje się potroił
Wyniki Alphabetu w II kwartale na pierwszy rzut oka okazały się bardzo solidne:
- przychody ogółem wzrosły o 24% rdr. do 119,8 mld USD wobec oczekiwanych 116,9 mld USD,
- przychody z reklamy zwiększyły się do 81,63 mld USD,
- przychody Google Cloud wystrzeliły o 82% rdr. do 24,77 mld USD, a zysk operacyjny tego segmentu ponad potroił się do 8,8 mld USD,
- zysk na akcję sięgnął 9,11 USD w kontrze do prognozowanych 2,11 USD.
Na kilka słów więcej zasługuje szczególnie segment Google Cloud. Osiągnięcie poprawy wyniku o 82% w stosunku do zeszłego roku, to efekt zwiększonego popytu na usługi chmurowe. Tutaj główną rolę odgrywa natomiast sztuczna inteligencja i model językowy od Googla. Ponad 90% firm z listy Fortune 100 korzysta już z wersji Gemini Enterprise. Według Alphabetu sama aplikacja Gemini osiągnęła poziom 950 mln aktywnych użytkowników miesięcznie, zbliżając się do ChatGPT, z którego ma korzystać aktywnie miliard osób miesięcznie.

- Nasz biznes chmurowy przyspiesza dzięki gigantycznemu popytowi na infrastrukturę oraz rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Inwestycje w AI redefiniują każdy obszar naszej działalności - skomentował Sundar Pichai, CEO Alphabetu.
Wyjaśniania wymaga również skokowy wzrost zysków na akcję z 9,11 USD wobec oczekiwanych 2,88 USD. Trzykrotne przebicie rynkowego konsensusu nie wynikało wyłącznie ze sprzedaży usług, lecz w znacznej mierze z niezrealizowanych papierowych zysków w portfelu inwestycji kapitałowych spółki, w tym wyceny udziałów w podmiotach tworzących modele AI.
205 mld przyczyn do wyprzedaży
Jako główny powód spadku na akcjach Alphabetu po prezentacji kwartalnych wyników analitycy wskazują deklaracje zarządu dotyczące dalszego pompowania gotówki w centra danych i chipy. W samym drugim kwartale nakłady inwestycyjne pochłonęły blisko 45 mld USD. Spowodowało to, że wolne przepływy pieniężne zeszły do wartości ujemnej na poziomie -5,8 mld USD, podczas gdy rok wcześniej w tym samym okresie spółka wygenerowała niemal 25 mld USD dodatniej gotówki. Dyrektor finansowa Alphabetu, Anat Ashkenazi, podniosła przy tym prognozę tegorocznych wydatków kapitałowych do przedziału 195-205 mld USD wobec wcześniejszych 180-190 mld USD i zapowiedziała dalszy wzrost kosztów w 2027 roku.
Alphabet jest wciąż na uprzywilejowanej pozycji względem wielu konkurentów w wyścigu zbrojeń w infrastrukturę AI. Spółka posiada poduszkę finansową w postaci ponad 240 mld USD w gotówce i papierach wartościowych. Mimo to reakcja na wyniki spółki pokazała, że udany kwartał w chmurze nie wystarczył, żeby rozwiać narastające obawy inwestorów. Nakłady na sztuczną inteligencję rosną wciąż w szybszym tempie niż realne przepływy pieniężne.
MM




























































