Ambasadorowie państw członkowskich UE osiągnęli w czwartek wstępne porozumienie w sprawie 21. pakietu sankcji wobec Rosji. Pułap ceny za rosyjską ropę naftową zostanie zamrożony na rok, co ma ograniczyć zyski Kremla ze sprzedaży surowca.


Porozumienie z zadowoleniem przyjął przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Jak podkreślił, Unia Europejska zrobiła kolejny krok, by zwiększyć presję na Rosję.
„21. pakiet sankcji obejmuje najważniejsze sektory: energetykę, usługi finansowe, kryptowaluty i handel. Nasze wsparcie dla Ukrainy oraz sprawiedliwego i trwałego pokoju pozostaje niezachwiane” - napisał Costa na platformach internetowych.
Poza kwestią ceny za rosyjską ropę zawiera kolejne sankcje na osoby i podmioty zaangażowane w wojnę przeciwko Ukrainie. Wprowadzi kolejne ograniczenia i zakazy transakcji skierowane przeciwko rosyjskiemu sektorowi finansowemu oraz nowe środki przeciwko kryptowalutom. Sankcje będą też wymierzone w rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz flotę cieni, która służy Kremlowi do przewozu i sprzedaży ropy naftowej po cenie wyższej niż limit stosowany przez Zachód.
Zgodę ambasadorów będą musiały oficjalnie potwierdzić stolice w procedurze pisemnej.

Pierwotna propozycja 21. pakietu zakładała zamrożenie limitu cenowego na pół roku. Porozumienie ambasadorów oznacza, że przez kolejne 12 miesięcy rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską nie będzie można sprzedawać po cenie wyższej niż 44,10 dolara.
Gdyby państwom członkowskim nie udało się porozumieć, cena zostałaby zaktualizowana proporcjonalnie do obecnych, wyższych cen za surowiec na światowych rynkach. To wygenerowałoby wyższe przychody dla Rosji, która wykorzystuje te środki do finansowania swojej wojny przeciw Ukrainie.
Negocjacje nad 21. pakietem się przedłużały. Gdy zgody nie udało się osiągnąć tydzień temu, kiedy mijał termin na aktualizację ceny za rosyjską ropę, cena ta została zamrożona na kilka dni, by dać ambasadorom czas na dalsze negocjacje.
Najdłużej opór stawiała Grecja, która walczyła o zachowanie możliwości transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG). Ostatecznie Atenom udało się wywalczyć wyjątek.
- Osiągnięto kompromis w podlegającej dyskusjom kwestii transferów LNG do państw trzecich - przekazał dziennikarzom unijny dyplomata. Według niego zwolnienie dotyczy transferu LNG do państw trzecich i powiązanych zakupów w ramach umów zawartych przed 24 lutego 2022 r., tj. przed rosyjską inwazją na Ukrainę.
- Wszelkie rozszerzenie tych transferów przez operatorów z UE jest ograniczone - powiedział. Według niego państwa członkowskie w Radzie UE będą co roku dokonywać przeglądu tego zwolnienia.
Grecja dążyła do poluzowania zakazu sprzedaży rosyjskiego LNG, co do którego państwa członkowskie porozumiały się już w ramach 19. pakietu sankcji. Przewiduje on całkowity zakaz sprowadzania LNG z Rosji od 2027 r. Rząd w Atenach obawiał się jednak, że zakaz ten uniemożliwi także transport tego surowca do krajów trzecich.
Według dziennika „Financial Times” grecki operator Dynagas od początku 2025 r. przetransportował ponad 10 mln ton rosyjskiego LNG i ma długoterminowe kontrakty na dostawy do krajów trzecich. Walcząc o zachowanie możliwości transportu tego surowca, Grecja argumentowała, że zastosowanie zakazu sprowadzania LNG przeznaczonego do transferów do państw trzecich nigdy nie było przedmiotem rozmów w trakcie prac nad 19. pakietem sankcyjnym.
W 21. pakiecie miał się znaleźć zakaz wjazdu do UE dla osób, które służyły w rosyjskich siłach zbrojnych od początku wojny przeciw Ukrainie. Państwom nie udało się jednak porozumieć w tej sprawie i w pakiecie znalazło się jedynie zobowiązanie do „podjęcia niezbędnych środków w celu ograniczenia wiz dla byłych żołnierzy rosyjskich”.
Największy sprzeciw wobec zakazu wjazdu do UE dla weteranów wojny przeciw Ukrainie zgłaszały Francja i Włochy, które przyjmują najwięcej rosyjskich turystów. Oba kraje obawiały się o presję na swoje służby konsularne rozpatrujące wnioski wizowe Rosjan.
Von der Leyen i Kallas: Nowe sankcje uderzą w rosyjskie źródła finansowania wojny
Ograniczenie źródeł finansowania wojny prowadzonej przez Rosję, uderzenie w jej sektor energetyczny oraz dalsze blokowanie prób obchodzenia sankcji to główne elementy 21. pakietu restrykcji wobec Rosji, o którym poinformowały w czwartek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.
Von der Leyen podkreśliła na platformie X, że sankcje mają osłabić „gospodarcze podstawy” rosyjskich wysiłków militarnych przeciwko Ukrainie. Jak zaznaczyła, ograniczenia są wprowadzane w momencie, gdy Ukraina „nabrała wojskowego impetu”.
Szefowa KE przekazała też, że UE obejmie zakazem transakcji kolejne 32 rosyjskie banki, a także podejmie działania wobec firm związanych z kryptowalutami i platform handlu ropą. Unia zdecydowała również o zamrożeniu na rok dostosowania pułapu cenowego na rosyjską ropę, aby - według von der Leyen - Moskwa nie mogła korzystać z wahań rynkowych cen w celu finansowania działań wojennych.
Szefowa KE przekazała ponadto, że po raz pierwszy sankcjami zostaną objęte jednostki pomagające rosyjskiej tzw. flocie cieni, wykorzystywanej do obchodzenia ograniczeń dotyczących eksportu ropy. Dodała, że UE wykonała także krok w kierunku formalnego zakazu wjazdu do Unii dla rosyjskich żołnierzy, którzy uczestniczyli w wojnie z Ukrainą.
Kallas oceniła z kolei, że pakiet obejmuje szerokie działania wymierzone w rosyjski system finansowy, kompleks wojskowo-przemysłowy oraz sektor energetyczny, które - jak podkreśliła - pozwalają funkcjonować rosyjskiej gospodarce wojennej.
„Uderzamy w Putina tam, gdzie boli go najbardziej: odcinając źródła finansowania, na których opiera się, aby prowadzić wojnę” - napisała szefowa unijnej dyplomacji na platformie X.
(PAP)





















