REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Nie kupiłbym dziś akcji ani obligacji". Szef JPMorgan ostrzega

2026-07-22 07:54
publikacja
2026-07-22 07:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef największego banku świata, Jamie Dimon, w najnowszym wywiadzie dla stacji CNBC oświadczył, że przy obecnych wycenach nie kupiłby ani amerykańskich akcji, ani długoterminowych obligacji skarbowych. Prezes JPMorgan Chase wyraził opinię, że inwestorzy popełniają błąd, bagatelizując ryzyko geopolityczne i rosnące zadłużenie. 

"Nie kupiłbym dziś akcji ani obligacji". Szef JPMorgan ostrzega
"Nie kupiłbym dziś akcji ani obligacji". Szef JPMorgan ostrzega
fot. BRIAN SNYDER / / Reuters

W rozmowie z Wilfredem Frostem w podcaście "The Master Investor Podcast”, której fragmenty opublikował portal CNBC, szef JPMorgan Chase Jamie Dimon powiedział, że jego zdaniem wyceny na rynkach finansowych nie uwzględniają realnej skali zagrożeń. 

Dimon wylicza, że inwestorzy zbyt łatwo przeszli do porządku dziennego nad wojnami w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, napięciami na linii Waszyngton-Pekin oraz gwałtownie rosnącymi wydatkami militarnymi, które pompowane są w warunkach gigantycznych deficytów budżetowych. 

- Uważam, że to ryzyko jest prawdopodobnie znacznie większe, niż wydaje się większości ludzi – ostrzegł Dimon - To możliwe, że rynek wycenia pewne scenariusze, ale nie jest w stanie wycenić tego, co faktycznie się wydarzy. 

Mimo że globalna gospodarka wykazała się odpornością dzięki mniejszej zależności energetycznej od konkretnych regionów niż w poprzednich dekadach, Dimon ostrzega, że sytuacja może się zmienić.

Wakacje na giełdzie

- Może potrzeba więcej słomy, by złamać grzbiet wielbłąda. Nawet ponowne eskalowanie obecnej wojny może nie wystarczyć, ale w końcu miarka się przebierze - stwierdził szef JPMorgan.

Obligacje bez potencjału, akcje zbyt drogie

Jamie Dimon zapytany, czy kupiłby obecnie długoterminowe amerykańskie obligacje skarbowe, odpowiedział krótko: "Osobiście nie". Zdaniem bankiera nawet jeśli spadek inflacji pozwoli Rezerwie Federalnej sprowadzić ją do celu 2%, rentowność 10-letnich papierów skarbowych powinna wynosić około 4-4,5%, co ogranicza przestrzeń do wzrostu ich cen. Szef JPMorgan ostrzegł również, że tak zwani "bond vigilantes", czyli inwestorzy wymuszający wyższe rentowności długu, w końcu zażądają wyższej rekompensaty za finansowanie rosnącego zadłużenia USA. 

Równie sceptycznie Dimon odnosi się do szerokiego rynku akcji. Choć dopuszcza zakupy pojedynczych, okazjonalnych spółek, to nie zdecydowałby się na wejście w cały indeks przy bieżących wskaźnikach wyceny.

Prezes JPMorgan zabrał też głos w sprawie powszechnej euforii wokół sztucznej inteligencji, porównując obecne miliardowe nakłady inwestycyjne do początków ery Internetu, mówiąc, że "pierwsi nie muszą być wygranymi. Dimon przypomniał, że podczas bańki dot-com szeroko znani pionierzy jak Yahoo czy Netscape z czasem ustąpili miejsca spółkom takim jak Google czy Facebook, które wyrosły znacznie później. Szef JPMorgan uważa przy tym, że inwestycje w AI w ogólnym rozrachunku prawdopodobnie się zwrócą, ale proces ten potrwa znacznie dłużej niż spodziewa się rynek.

- Czy AI przyniesie zyski w taki sposób i w takim harmonogramie, jakiego oczekujecie? Zdecydowanie nie - podsumował Dimon.

O TYM MÓWI WALL STREET: „Zarabiamy świetnie, ale nie wiemy, jak długo to jeszcze potrwa”

Na Wall Street panuje radość z kolejnych doskonałych wyników finansowych spółek. Pojawia się jednak również niepokój o to, jak i kiedy ta impreza się skończy. Część ekspertów martwi się zachowaniem inwestorów, inni z kolei szukają okazji na rynkach, które zaliczyły silne spadki.

Oprac. MM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Michael Burry przewiduje krach na rynkach. Znowu
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
qwertas
On już zna datę kolejnego kryzysu.
bha
Cóż... Żeby Wszyscy na Globie mieli takie tylko Problemy i dylematy?.
harrytracz
Jakie sprytne i cwane. Sami mają 300 mld USD w obligacjach i 1,5 biliona w akcjach amerykańskich.
Nieważne czy obsuwa na rynkach będzie za pół roku, za rok, czy za 5 lat. Niezależnie kiedy będzie następny kryzys chłop wyciągnie sobie z kapelusza tę jedną wypowiedź i pochwali się:
"Voila! Miałem wtedy rację! Przewidziałem
Jakie sprytne i cwane. Sami mają 300 mld USD w obligacjach i 1,5 biliona w akcjach amerykańskich.
Nieważne czy obsuwa na rynkach będzie za pół roku, za rok, czy za 5 lat. Niezależnie kiedy będzie następny kryzys chłop wyciągnie sobie z kapelusza tę jedną wypowiedź i pochwali się:
"Voila! Miałem wtedy rację! Przewidziałem to! Widzicie? Ostrzegałem a wy nie słuchaliście!"
miketheripper
A ja uważam, że pieniądz może teraz bardzo fajnie pracować poza rynkami finansowymi. Jak jeszcze nigdy w historii.
investorr
Akurat ta wypowiedź jest bardzo wyważona i rozsądna. Trzeba też pamiętać, że W. Buffett wie, że jest rok ognistego Konia i nie na daremno odszedł z fotela z końcem ub. roku, na stołek obserwatora. Jego fundusz ma największe zasoby gotówki w historii i mówi, że będą kupować gdy będzie okazja ale spadki rzędu 20% go nie Akurat ta wypowiedź jest bardzo wyważona i rozsądna. Trzeba też pamiętać, że W. Buffett wie, że jest rok ognistego Konia i nie na daremno odszedł z fotela z końcem ub. roku, na stołek obserwatora. Jego fundusz ma największe zasoby gotówki w historii i mówi, że będą kupować gdy będzie okazja ale spadki rzędu 20% go nie interesują.
specjalnie_zarejstrowany1
Przypominam też że 10 lat temu opowiadał jakie to niemądre kupować bitcoina jak był poniżej $10k. Ale później się zreflektował jak już BTC był powyżej $100k, że to wspaniała inwestycja.
brututs
Pamiętam kilka lat temu jak prezes JP Morgana wysyłał listy do swoich klientów że giełda jest wysoko i trzeba liczyć się z silną korektą. Dzisiaj ta giełda jest 3 x wyżej.
Pytanie zasadnicze czy Trump pozwoli na to?
Amerykanie opracowali sprytny system wyciągania kapitału z całego świata w swoją giełdę która ciągle rośnie.
Pamiętam kilka lat temu jak prezes JP Morgana wysyłał listy do swoich klientów że giełda jest wysoko i trzeba liczyć się z silną korektą. Dzisiaj ta giełda jest 3 x wyżej.
Pytanie zasadnicze czy Trump pozwoli na to?
Amerykanie opracowali sprytny system wyciągania kapitału z całego świata w swoją giełdę która ciągle rośnie. Kto straci najwięcej nie muszę mówić. A gdzie fortuny rosną najbardziej ?

W Stanach Zjednoczonych mieszka około 23,8 miliona dolarowych milionerów. Liczba ta stanowi aż 40% wszystkich osób z majątkiem powyżej miliona dolarów na świecie
mararok
Czyżby chciał dokupić coś trochę taniej ?
samsza
Dimon ostrzega, że sytuacja może się zmienić.
- Może potrzeba więcej słomy, by złamać grzbiet wielbłąda.

Zadłużanie przez Tuska naraziło na złamanie grzbietu, ok.
sterl
Jak chodzi o kapitał to pierwsze 7 banków są w Chinach , ale Morgan ma właśnie biliony wpłacone za akcje balonów na giełdzie w NY i obligacje USA i nie ma z czego oddać w razie sprzedaży ?

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki