W przestrzeni publicznej pojawiły się wyliczenia sugerujące, że Grupa Orlen sprzedaje paliwo do Ukrainy po cenach znacząco niższych niż te obowiązujące na polskim rynku detalicznym. Koncern wydał komunikat, w którym wyjaśnia mechanizmy kształtowania cen eksportowych i wskazuje na nieścisłości w prezentowanych zestawieniach.


Dyskusja została zainicjowana przez publikację dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Z podanych przez niego informacji wynika, że w 2025 r. Grupa Orlen dostarczyła na rynek ukraiński ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego, a łączna wartość tych dostaw wyniosła 7,16 mld zł. Na tej podstawie wyliczono średnią cenę na poziomie ok. 2,94 zł za litr. Kwota ta była następnie powszechnie zestawiana ze średnimi cenami detalicznymi paliw na stacjach w Polsce, co wywołało burzę.
W 2025r @GrupaORLEN dostarczył Ukrainie 2 433 231 045 litrów oleju napędowego za 7 164 133 404 zł. Wychodzi więc, że cena za litr to ok. 2,94 zł (wraz z transportem do granicy!). 👇 Na stacjach średnia cena to 7,26-7,85 zł za litr…. pic.twitter.com/Fynqjl4qnu
— Piotr Nisztor 🇵🇱 (@PNisztor) July 21, 2026
Odpowiedź Orlenu: zestawienie różnych kategorii cenowych
Grupa Orlen w oświadczeniu przekazanym portalowi money.pl oceniła, że wyciąganie wniosków na podstawie takiego porównania jest błędem. Koncern argumentuje, że w analizach tych zestawiono hurtową cenę eksportową netto z krajową ceną detaliczną. Ta druga zawiera podatek VAT, akcyzę oraz inne krajowe obciążenia fiskalne, które nie są doliczane do wolumenów przeznaczonych na eksport. Z tego powodu nominalna cena sprzedaży za granicę jest z definicji niższa niż ostateczna cena dla polskiego konsumenta detalicznego.
Według spółki, wycena paliw na eksport opiera się na standardowych formułach rynkowych. Punktem odniesienia są światowe notowania paliw, do których doliczane są koszty logistyczne oraz marża sprzedawcy.
Komercyjny charakter dostaw i porównanie cen hurtowych
Przedstawiciele Orlenu zaznaczają, że sprzedaż produktów ropopochodnych do Ukrainy prowadzona w 2025 roku – obejmująca obok oleju napędowego również benzyny silnikowe oraz paliwo lotnicze Jet A-1 – opiera się na zasadach w pełni komercyjnych. Koncern podkreśla, że na transakcjach tych generuje zysk, identycznie jak w przypadku innych tego typu działań handlowych.

Spółka poinformowała również, że po odliczeniu podatków oraz innych krajowych obciążeń fiskalnych od polskiej ceny paliwa, relacja cenowa ulega odwróceniu. Zgodnie z deklaracją Orlenu, średnia krajowa cena hurtowa w Polsce (obliczona na porównywalnej bazie netto) była niższa od średniej ceny paliw eksportowanych do Ukrainy.
Oprac. JM



























































