Przed końcem obecnej kadencji zrealizujemy zobowiązanie podniesienia kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł - zapowiedział senator KO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem w związku z obecną sytuacją budżetową cały ten proces będzie rozpisany na kilka kroków.


W 2023 roku przed wyborami parlamentarnymi Koalicja Obywatelska przedstawiła swój program wyborczy „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”. Jednym z punktów przedstawionych w programie było „podniesienie kwoty wolnej od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów”.
Schetyna pytany w czwartek w Radiu Zet, czy jest zielone światło premiera Donalda Tuska na podniesienie kwoty wolnej od podatku, odparł:
„Tak wejdziemy w ten korytarz podejmowania decyzji i rzeczywiście przed końcem, przed końcem tej kadencji zrealizujemy to zobowiązanie”. - Nie wiem, czy od razu zdarzy się tak, że będziemy mogli całość zrealizować, ale rozpisać to na następne kroki na pewno tak - zaznaczył senator.
Jego zdaniem KO nie wygra następnych wyborów, jeśli nie będzie „realizować tak bardzo spektakularnych zobowiązań i obietnic wyborczych jak ta”. - My musimy podjąć takie zobowiązania, ale to wynika z ustaleń koalicyjnych - powiedział.
Dopytywany, jak ma przebiegać realizacja tego zobowiązania, senator stwierdził, że „nie musi to być od razu 60 tys. zł”. - Wydaje mi się, że w związku z sytuacją budżetową będzie to rozpisane na kilka kroków - podkreślił.

O podwyższeniu kwoty wolnej od podatku mówił też w środę na antenie TVN 24 szef PSL, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Będzie realizacja obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Uważam, że to jest fundamentalne dla całej koalicji i nad tym pracuje minister (finansów i gospodarki) Andrzej Domański - powiedział Kosiniak-Kamysz. „My (PSL - PAP) jako rzetelny koalicjant czekamy na jego przemyślaną, dobrą ofertę” - dodał.
Szef MON: powinien być rządowy projekt ustawy
Do sprawy odniósł się wicepremier, szef MON oraz lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że obietnica podniesienia kwoty wolnej od podatku jest bardzo ważna dla całej koalicji rządzącej. Zadeklarował również ministrowi finansów i gospodarki Andrzejowi Domańskiemu wsparcie PSL w tym zakresie. - Wiem, że pan minister Domański nad tym pracuje. (...) Powinien to być projekt rządowy, musi to być projekt całej koalicji. Jest ta obietnica bardzo poważna i jak tylko będą możliwości, to powinna być oczywiście jak najszybciej realizowana - ocenił lider PSL.
Jednocześnie podkreślił, że priorytetem rządu są inwestycje w bezpieczeństwo państwa. - Nasi poprzednicy w siódmym roku swoich rządów (...) wydawali 60 miliardów zł na bezpieczeństwo, na zbrojenie. My w tym roku wydajemy 200 miliardów zł - wskazał szef MON.
- Każdy budżet ma swoje ograniczenia, ale pan minister Domański zarządza budżetem bardzo dobrze, rozumie potrzeby bezpieczeństwa - dodał.
Minister Domański tłumaczył w ub. roku, że „w 2026 r. podwyżki kwoty wolnej nie będzie, a w 2027 r. może być ona bardzo trudna”. Podkreślał jednocześnie, że w Ministerstwie Finansów trwają prace nad możliwością wprowadzenia tego rozwiązania. Przypomniał, że koszt podwyższenia kwoty wolnej do 60 tys. zł z obecnych 30 tys. zł to 54 mld zł.
Kwota wolna już dawno odjechała. Powrót do obietnicy sprzed lat to dziś jedynie kadłubek
Za sprawą Grzegorza Schetyny z politycznej zamrażarki powróciła właśnie waloryzacja kwoty wolnej od PIT. Propozycja zupełnie niestrawna dla domowych budżetów i całkowicie odklejona od realiów.
jj/ fos/ mmu/






























































