Izraelska armia ogłosiła w czwartek, że zaatakowała osiem baz wojskowych Hezbollahu położonych we wschodnim Libanie. W atakach zginął nastolatek, a jedna osoba została ranna - przekazało libańskie ministerstwo zdrowia. Na Bliskim Wschodzie narasta napięcie między USA a Iranem, który sponsoruje Hezbollah.


Zaatakowane cele były położone w dolinie Bekaa i należały do jednostki specjalnej Hezbollahu, grupy Radwan - przekazano w komunikacie izraelskiego wojska. Dodano, że bazy były wykorzystywane do przechowywania broni i rakiet, a także szkolenia bojowników przygotowywanych do ataków terrorystycznych na izraelskich cywilów i żołnierzy.
Izrael prowadzi regularne ataki na cele w Libanie, twierdząc, że uderza w odbudowujący swoją siłę Hezbollah. Szyicka grupa kontrolowała niegdyś południe kraju i dysponowała znacznym arsenałem rakietowym, ale została poważnie osłabiona w ostatniej wojnie z Izraelem w 2024 r.
Ataki izraelskie nasiliły się w ostatnich tygodniach. Według izraelskiej prasy celem nalotów jest dalsze zmniejszenie możliwości Hezbollahu przed ewentualnym wybuchem wojny USA z Iranem.
W środę przedstawiciel Hezbollahu powiedział AFP, że grupa nie zareaguje w przypadku „ograniczonej” interwencji USA w Iranie, ale odpowie na większą agresję.
Media informowały wcześniej, że Hezbollah odbudowuje swój potencjał, zbroi się na nadchodzącą wojnę i dołączy do niej, atakując Izrael. Saudyjska stacja Al-Arabija podała, że faktyczne dowództwo nad Hezbollahem przejęli oficerowie irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Izrael miał ostrzec władze w Bejrucie, że w wypadku ataku Hezbollahu, zareaguje ciężkimi uderzeniami na Liban, w tym w infrastrukturę cywilną. Izrael jest jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.
USA od tygodni wzmacniają siły na Bliskim Wschodzie i zgromadziły tam siły największe od inwazji na Irak w 2003 r. Prezydent Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi atakiem, jeżeli rządzący reżim nie zgodzi się na ustępstwa m.in. w kwestiach nuklearnych. W czwartek w Genewie trwa kolejna runda rozmów o porozumieniu nuklearnym między Waszyngtonem a Teheranem. Na razie nie ma informacji, by nastąpił w nich przełom. (PAP)
adj/ ap/



























































