REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

18% pracowników zatrudnionych jest na podstawie umów terminowych

Łukasz Piechowiak2011-05-25 10:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-05-25 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google
O tym, że koszty pracy i płacy w Polsce są za wysokie, wiadomo od dawna i na razie ustawodawca nie planuje tego zmieniać. Niestety taka sytuacja jest niekorzystna dla pracowników, którzy z powodu zbyt wysokich kosztów często skazani są na tzw. „elastyczne formy zatrudnienia”, której jedną z odmian jest praca na podstawie umowy na czas określony.

W badania PKPP Lewiatan wynika, że 18% pracowników zatrudnionych jest właśnie na podstawie umów terminowych.

Badanie przeprowadzono wśród 500 pracowników i 200 firm zatrudniających co najmniej 10 osób. Jego celem jest ocena popularności i przydatności elastycznych form zatrudnienia oraz organizacji czasu pracy. PKPP Lewiatan zastrzega, że badaniem objęto firmy reprezentatywne dla badanej populacji ze względu na liczbę zatrudnionych, branżę oraz województwo.

4 formy elastycznego zatrudnienia


Z badania wynika, że zarówno polscy pracodawcy, jak i pracownicy wyróżniają tylko cztery alternatywne sposoby zatrudnienia. Przedstawiciele firm najczęściej wskazywali:

  • umowy cywilno-prawne, które stosowane są w 39% badanych firm,
  • umowy o pracę na czas określony – stosowane wobec 18% pracowników
  • pracę w niepełnym wymiarze godzin – 39%.

Jeszcze kilka lat temu na podstawie umów o pracę na czas określony zatrudnionych było ok. 47% pracowników. PKPP Lewiatan podaje, że przyczyną zmniejszenia popularności tych umów jest wprowadzenie ustawy antykryzysowej, która wprowadziła ograniczenia w ich stosowaniu. Nie zmienia to faktu, że 76% badanych firm zatrudnia przynajmniej 1 osobę na podstawie umowy o pracę na czas określony.


Uprościć i propagować


Zdaniem PKPP Lewiatan, aż 24% pracodawców oraz 52% pracowników nie potrafi wymienić ani jednej „elastycznej formy zatrudnienia”. Ta sama organizacja podkreśla, że polskie prawo pracy posiada szeroki wachlarz różnych alternatywnych form zatrudnienia, które nie są stosowane z uwagi na niską świadomość przedsiębiorców i ich pracowników. Zdaniem PKPP Lewiatan to niedobrze, ponieważ „elastyczne formy zatrudnienia” pomagają w godzeniu życia zawodowego i rodzinnego - w tym celu przepisy należy uprościć w taki sposób, by przedsiębiorcy mogli je częściej stosować.


Trudno się z tym zgodzić. Przede wszystkim należy sobie zadać pytanie, w jakim stopniu zastosowanie wspomnianych „elastycznych form zatrudnienia” wynika z potrzeb rodzinnych pracowników, a w jakim jest sposobem na unikanie przez pracodawców podpisywania umów o pracę na czas nieokreślony? Jeżeli spojrzy się na koszty pracy w Polsce, to nie chęć godzenia przez pracowników życia rodzinnego z zawodowym, a raczej sposób obniżenia tych kosztów jest czynnikiem decydującym o zastosowaniu w danej firmie „elastycznych form zatrudnienia”.

To nie są elastyczne formy zatrudnienia


Ponadto wymienione przez PKPP Lewiatan „elastyczne formy zatrudnienia” to tak naprawdę różnego typu wariacje umów o pracę (nie licząc umów cywilno-prawnych). Dodatkowo trudno nazwać umowę na czas określony za elastyczną dla pracownika, w przypadku gdy docelowo ma on być związany ze spółką przez wiele lat. To nic innego jak sposób ochrony pracodawcy przed wypłatą ewentualnej odprawy itp.

W Europie Zachodniej, na której standardy tak często powołuje się PKPP Lewiatan, za „elastyczne formy zatrudnienia” uznaje się:

  • Flextime - w odróżnieniu do tradycyjnej pracy, gdzie wymaga się ciągłej obecności w biurze w godzinach 8-16, w przypadku flextime wyróźnia się tylko czas, kiedy musi on być koniecznie do dyspozycji pracodawcy - np. w godzinach 11-14. Pozostałe godziny może odpracować o innych porach dnia np. po 18.
  • Flexplace - wariacja flextime, ale nie w odniesieniu do czasu, ale miejsca pracy np. pracownik 5 godzin działa w terenie, a trzy w biurze. Flextime i flexplace mogą i często są łączone.
  • Job-sharing - podział pracy w ramach, którego jedno stanowisko pełnoetatowe dzielone jest na dwóch pracowników. Dzielą się pensją, obowiązkami i pracują w różnych terminach, np. co drugi tydzień.
  • Compressed working week - czyli skomprymowany tydzień pracy. Chodzi o to, by normalną tygodniową liczbę godzin w pracy rozłożyć na mniejszą liczbę dni. Przykładowo: 48 godzin wypracowane w 4, a nie 6 dni. Więcej na ten temat w artykule Nowe formy zatrudnienia - szansa czy zagrożenie?

Naturalnie w/w formy zatrudnienia nie są w Polsce popularne. Nie wynika to z niewiedzy pracodawców, a raczej restrykcyjnego prawa pracy, które mocno ogranicza swobodę zawierania legalnych umów o pracę. Z tego powodu w pierwszej kolejności ustawodawca winien tak zreformować przepisy by to umowa o pracę w kilku wybranych wariantach była najbardziej pożądaną formą zatrudnienia oferowaną przez przedsiębiorców. Przy czym „elastyczność” nie musi oznaczać, że te umowy mają mieć charakter terminowy lub nie obciążać pracodawcy kosztami ubezpieczenia społecznego pracownika.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki