REKLAMA

Nowe formy zatrudnienia - szansa czy zagrożenie?

Łukasz Piechowiak2011-04-12 07:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-04-12 07:30
Ustawowe regulowanie czasu pracy zdaniem Pracodawców RP to przeżytek. Organizacja uważa, że pora zalegalizować nowoczesne formy regulowania czasu pracy, które od dawna znajdują swoje zastosowanie na Zachodzie. Przyjęto, że to, co sprawdza się w starej Unii, również będzie dobre dla nas - pytanie czy słusznie?

Elastyczne systemy czasu pracy nie mogą być zastosowane ze względu na zawiłe i niezrozumiałe przepisy prawa pracy, które - jak przekonują Pracodawcy RP - są archaizmem nie odpowiadającym obecnym potrzebom przedsiębiorstwa. Potrzeba jest jedna i ta sama od wielu lat - tania i elastyczna siła robocza.

W związku z tym organizacja przekonuje, że należy zerwać z odgórnym ustawowym regulowaniem czasu pracy oraz wprowadzić dłuższe okresy rozliczeniowe i możliwość skracania w uzasadnionych przypadkach dobowego i tygodniowego wypoczynku z możliwością udzielania ich w późniejszym terminie. W teorii uelastycznienie ma doprowadzić do zwiększenia wydajności i konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Niemniej można odnieść wrażenie, że postulaty nie uwzględniają zagrożeń, jakie zmiany niosłyby dla potencjalnych pracowników.

Elastyczne formy zatrudnienia


Zdaniem organizacji Kodeks pracy powinien dopuszczać zatrudnienie w ramach:
  • Flextime - w odróżnieniu do tradycyjnej formy zatrudnienia, gdzie wymaga się pracy w godzinach 8-16, w przypadku flextime wyróźnia się tylko czas, kiedy musi on być koniecznie do dyspozycji pracodawcy - np. w godzinach 11-14. Pozostałe godziny może odpracować o innych porach dnia np. po 18.
  • Flexplace - wariacja flextime, ale nie w odniesieniu do czasu, ale miejsca pracy np. pracownik 5 godzin działa w terenie, a trzy w biurze. Flextime i flexplace mogą i często są łączone.
  • Job-sharing - podział pracy w ramach, którego jedno stanowisko pełnoetatowe dzielone jest na dwóch pracowników. Dzielą się pensją, obowiązkami i pracują w różnych terminach, np. co drugi tydzień.
  • Compressed working week - czyli skomprymowany tydzień pracy. Chodzi o to, by normalną tygodniową liczbę godzin w pracy rozłożyć na mniejszą liczbę dni. Przykładowo: 48 godzin wypracowane w 4, a nie 6 dni.

Dlaczego nie


W teorii nowoczesne formy zatrudnienia mogą tylko zwiększyć wydajność i pozytywnie wpłynąć na konkurencyjność firmy. Oczywiście należy się z tym zgodzić - pracodawcy muszą mieć możliwość zatrudniania pracowników tak jak im jest to potrzebne, przy uwzględnieniu, że obie strony umowy będą zadowolone. Biorąc to pod uwagę, należy przyznać rację pracodawcom i poprzeć ich starania o zmiany w prawie pracy.
Niestety z drugiej strony trzeba brać pod uwagę polską rzeczywistość - Kodeks pracy jest tak napisany, by chronić pracownika. To paradoksalnie niekorzystnie wpływa na stan zatrudnienia w Polsce, bo pracodawcy -mając świadomość, że umowa o pracę jest nie tylko dla nich bardzo kosztowna, ale również nakłada na niego obowiązki, które nie zawsze są adekwatne do nakładu pracy, jaki wnosi pracownik - robią wszystko, by umowę o pracę np. zastąpić umową cywilnoprawną itp.

Z tego powodu, nim wprowadzi się nowe formy zatrudnienia, ustawodawca w pierwszej kolejności powinien zrobić porządek z tymi, które obecnie dopuszcza Kodeks pracy np. z pracą w systemie zmianowym. Ponadto w dalszym ciągu powszechnym zjawiskiem wśród pracodawców jest:
  • niewypłacanie pensji w terminie,
  • nieprawidłowości w ewidencji czasu pracy,
  • nieprawidłowe obliczanie nadgodzin i niewypłacanie dodatkowego wynagrodzenia z tym związanego,
  • nieprawidłowe lub całkowity brak odprowadzania należnych składek na ubezpieczenia społeczne.

Gdyby nie powszechność wyżej wymienionych "patologii" można by rzeczywiście uznać, ze zmiany podane przez Pracodawców RP są konieczne. Niestety biorąc je pod uwagę, raczej należałoby zmusić ustawodawcę do tego, by w pierwszej kolejność tak zreformował Kodeks pracy, by to umowa o pracę była najbardziej pożądaną formą zatrudnienia oferowaną przez przedsiębiorców. W każdym innym wypadku można je uznać za kolejny sposób na ominięcie prawa pracy tak, by zatrudniać pracowników na jeszcze mniej korzystnych warunkach niż dzieje się to obecnie.

Zapraszam do mniej formalnej dyskusji na ten temat na blogu Firma po pracy.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
[email protected]

 
Źródło:
Tematy
Jak zyskać kartę bez opłat i 300 zł?

Jak zyskać kartę bez opłat i 300 zł?

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Sławek
Szanowni Państwo z tym nie normowanym czasem pracy to jawna bzdura, wiadomo, na zachodzie tak jest ale nie widzą tego że na zachodzie ludzie pracują nie po 40 godzin tygodniowo jak to jest w Polsce a 60 i więcej za stawkę 40 godzi, jak jest jakaś negatywna reakcja od strony pracownika to mu mówią w prost "WON JAK CI SIĘ NIE Szanowni Państwo z tym nie normowanym czasem pracy to jawna bzdura, wiadomo, na zachodzie tak jest ale nie widzą tego że na zachodzie ludzie pracują nie po 40 godzin tygodniowo jak to jest w Polsce a 60 i więcej za stawkę 40 godzi, jak jest jakaś negatywna reakcja od strony pracownika to mu mówią w prost "WON JAK CI SIĘ NIE PODOBA". Z punktu widzenia właściciela firmy to najlepsze rozwiązanie aby pracownik miesięcznie pracował nie 160 godzin a 200 albo i więcej za te same pieniądze i tu nie ma nic wspólnego z tym że pracownik może pracować 4 dni a trzy odpoczywać, to złudne, on zrobi normę w cztery dni pięciodniową lecz piątego i tak będzie musiał iść do pracy gdyż nikt nie sprawdzi pracodawcy
~SoonGoKu
Umowę o pracę zawierają 2 strony. Powinna ona dawać obu stronom maksymalną elastyczność jeśli chodzi o warunki zatrudnienia. To chore żę ustawa wymusza 8 godzinny dzień pracy, konieczność wykorzystania urlopu do września albo grudnia. Jeśli obie strony godzą się na 12 albo 4 godzinny dzień pracy - państwu nic do tego! Dlaczego kretyn Umowę o pracę zawierają 2 strony. Powinna ona dawać obu stronom maksymalną elastyczność jeśli chodzi o warunki zatrudnienia. To chore żę ustawa wymusza 8 godzinny dzień pracy, konieczność wykorzystania urlopu do września albo grudnia. Jeśli obie strony godzą się na 12 albo 4 godzinny dzień pracy - państwu nic do tego! Dlaczego kretyn ustawodawca ma decydować o długości mojej doby pracowniczej, urlopie, czy o tym ile bedę odkładał na emeryture. To samo praca minimalna. Im więcej regulacji tym gorzej. Dojdzie do sytuacji że 100% będzię pracowało na szaro, przez durne pomysły posłów!
A pracodawca ma prawo powiedzieć won jak ci się nie podoba! Piep..ny socjalizm!
~niestety
agencje pracy czasowej tez przyszły do nas z zachodu!! To dobree aletylko dla złodziejów i wyzyskiwaczy innych .Dlaczego wtymkraju powiela sie tylko najgorsze wzorce!!!?
~bumbumbum
rozumiem,że instytucja nadgodzin nie będzie już tak istotna?
bo takie formy zatrudnienia j.w. istnieją - przy wykorzystaniu nadgodzin.
~Słownik ortograf.
powinno być chyba "Ustawowe regulowanie czasu"

ale wstyd...

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki