REKLAMA

Banki przykręcają śrubę, spada zdolność kredytowa

Michał Kisiel2020-04-29 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2020-04-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Dwuosobowa rodzina otrzymująca co miesiąc 6200 zł mogła w kwietniu liczyć na kredyt hipoteczny niższy nawet o 140 tys. zł niż w lutym, wynika z analizy Bankier.pl. Obniżka stóp procentowych w większości banków nie spowodowała wzrostu zdolności kredytowej.

Banki przykręcają śrubę, spada zdolność kredytowa
Banki przykręcają śrubę, spada zdolność kredytowa
fot. Vantage Development /

Pandemia koronawirusa przemeblowała rynek kredytów hipotecznych, chociaż na razie widzimy dopiero pierwsze efekty zmian w podejściu banków. Kredytodawcy zwiększają wymogi wobec klientów i bardziej konserwatywnie podchodzą do oceny ryzyka. W ciągu dwóch miesięcy zmieniły się nie tylko oczekiwania co do rozwoju sytuacji gospodarczej, ale również cena pieniądza. Po dwóch obniżkach stóp procentowych wskaźnik WIBOR 3M znajduje się na poziomie 0,7 proc. Najniższym w historii i aż o 1 pp. niższym niż na początku 2020 roku.

Rezultaty rynkowej rewolucji zauważyć można, jeśli porównamy ze sobą oferty, które dzieli zaledwie dwumiesięczna przestrzeń. Wzięliśmy pod lupę „przedepidemiczne” propozycje i symulacje prezentowane przez banki w kwietniu dla tego samego profilu klienta w rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl.

Założyliśmy, że o kredyt stara się bezdzietne małżeństwo. Klienci mają co miesiąc do dyspozycji 6200 zł. Oboje utrzymują się z umów o pracę na czas nieokreślony. Dochody gospodarstwa obciąża tylko utrzymanie jednego samochodu – profilowi klienci nie korzystają w momencie wnioskowania z żadnego produktu kredytowego.

Zdolność kredytowa przy minimalnym wkładzie własnym – coraz mniej opcji

Banki w różnym tempie aktualizują oprocentowanie kredytów hipotecznych – w symulacjach przygotowanych na potrzeby kwietniowej edycji rankingu część instytucji bazowała już na nowych stawkach, a niektóre nadal na starych. Można byłoby spodziewać się, że skoro spada oprocentowanie zobowiązania (i zarazem rata płacona przez klientów), to wzrośnie szacowana przez banki zdolność kredytowa profilowego gospodarstwa domowego. Tak jednak w większości przypadków się nie dzieje, co świadczy dobitnie o zmianie nastawienia kredytodawców.

Wakacje na giełdzie

Zmianę polityki banków widać także w wymaganiach stawianych potencjalnym kredytobiorcom. Minimum wkładu własnego podniósł od lutego m.in. Bank Ochrony Środowiska, Pekao Bank Hipoteczny i PKO BP. Te instytucje jeszcze 2 miesiące temu gotowe były udzielić kredytu klientom wpłacającym tylko 10 proc. wartości nieruchomości ze swoich oszczędności. W kwietniu nie ma ich już na liście potencjalnych kredytodawców w takim scenariuszu.

Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 90 proc., miesięczny dochód netto 6,2 tys. zł) – porównanie symulacji w lutym i kwietniu 2020 r.

Lp.

Bank

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa – kwiecień 2020 r.

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa – luty 2020 r.

Różnica

1.

Bank Pekao

653 800 zł

668 500 zł

- 14 700 zł

2.

Alior Bank

623 766 zł

595 454 zł

+ 28 312 zł

3.

Bank Millennium

553 500 zł

550 000 zł

+ 3 500 zł

4.

Santander Bank

546 399 zł

561 441 zł

- 15 042 zł

5.

Credit Agricole

528 082 zł

605 078 zł

- 76 996 zł

6.

mBank

499 121 zł

640 174 zł

- 141 053 zł

7.

BOŚ

 brak oferty

443 789 zł

-

8.

Pekao BH

 brak oferty

489 965 zł

-

9.

PKO BP

 brak oferty

453 850 zł

-

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 10-17.2.2020 r. i 16-23.4.2020 r.

Zdolność kredytowa profilowych kredytobiorców wzrosła tylko w Alior Banku oraz, symbolicznie, w Banku Millennium. Szczególnie interesującym przypadkiem jest natomiast mBank, w którym klienci mogliby liczyć w kwietniu na kwotę niższą o ponad 140 tys. zł. Ta instytucja w symulacji opierała się jeszcze na wskaźniku WIBOR 3M sprzed obniżek i jednocześnie podniosła marżę kredytową. W połączeniu z bardziej zachowawczą oceną ryzyka daje to spadek zdolności kredytowej, który zasługuje na miano spektakularnego.

20 proc. wkładu własnego – tu też ubywa kredytodawców

Kredyt mieszkaniowy z 20-procentowym wkładem własnym jeszcze do niedawna mógł być określany mianem „standardowego”. Wszystkie banki aktywne na rynku gotowe były udzielić finansowania na takich warunkach. To jednak także już przeszłość – wyższej wpłaty wymagał w kwietniu ING Bank Śląski oraz Bank Ochrony Środowiska.

Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 80 proc., miesięczny dochód netto 6,2 tys. zł) – porównanie symulacji w lutym i kwietniu 2020 r.

Lp.

Bank

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa – kwiecień 2020 r.

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa – luty 2020 r.

Różnica

1.

Bank Pocztowy

740 000 zł

670 000 zł

+ 70 000 zł

2.

BNP Paribas Bank

714 245 zł

660 012 zł

+ 54 233 zł

3.

Bank Pekao

680 100 zł

683 100 zł

- 3 000 zł

4.

Alior Bank

637 421 zł

607 650 zł

+ 29 771 zł

5.

Bank Millennium

572 000 zł

570 000 zł

- 2 000 zł

6.

Citi Handlowy

559 000 zł

569 000 zł

- 10 000 zł

7.

Santander Bank

546 399 zł

561 441 zł

- 15 042 zł

8.

Credit Agricole

539 791 zł

618 140 zł

- 78 349 zł

9.

mBank

499 121 zł

640 174 zł

- 141 053 zł

10.

PKO BP

397 100 zł

481 650 zł

- 84 550 zł

11.

BOŚ

 brak oferty

452 626 zł

-

12.

ING Bank Śląski

 brak oferty

631 347 zł

-

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 10-17.2.2020 r. i 16-23.4.2020 r.

W zestawieniu ponownie przewagę mają banki, które obniżyły szacunki maksymalnej zdolności kredytowej (pomimo, przypomnijmy, obniżki stóp procentowych). Najwyższą kwotę proponuje Bank Pocztowy (740 tys. zł), który w lutym oceniał finansową wydolność profilowych klientów na 670 tys. zł.

30 proc. wkładu własnego – nowy standard?

W kwietniowej edycji rankingu kredytów hipotecznych banki przygotowały także symulacje dla nowego scenariusza – wpłaty własnej w wysokości 30 proc. wartości nieruchomości. Niewykluczone, że jeśli kredytodawcy zdecydują się dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, taką opcję będzie można wkrótce nazwać nowym standardem.

Lista kredytodawców poszerza się o ING Bank Śląski. Bank Ochrony Środowiska nie został ujęty w zestawieniu - oczekuje wpłaty 40 proc. wartości inwestycji z oszczędności klienta.

Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 70 proc., miesięczny dochód netto 6,2 tys. zł)

Lp.

Bank

Maksymalna szacowana zdolność kredytowa

Rata równa przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności kredytowej (1)

DSTI – relacja raty do miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego

Maksymalna cena nieruchomości kupowanej na kredyt (przy 30 proc. wkładu własnego)

1.

Bank Pocztowy

740 000 zł

2 916 zł

47%

1 057 143 zł

2.

BNP Paribas Bank

716 795 zł

2 907 zł

47%

1 023 993 zł

3.

Bank Pekao

680 100 zł

3 127 zł

50%

971 571 zł

4.

ING Bank Śląski

661 865 zł

2 895 zł

47%

945 521 zł

5.

Alior Bank

637 421 zł

2 616 zł

42%

910 601 zł

6.

Bank Millennium

574 000 zł

2 328 zł

38%

820 000 zł

7.

Citi Handlowy

559 000 zł

2 294 zł

37%

798 571 zł

8.

Santander Bank

546 399 zł

2 271 zł

37%

780 570 zł

9.

Credit Agricole

539 791 zł

2 326 zł

38%

771 130 zł

10.

mBank

499 121 zł

2 532 zł

41%

713 030 zł

11.

PKO BP

398 250 zł

1 590 zł

26%

568 929 zł

(1) Miesięczna rata oszacowana na podstawie oprocentowania obecnie stosowanego przez bank dla profilowych klientów.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 16-23.4.2020 r.

Najwyższy szacunek zdolności kredytowej przedstawił Bank Pocztowy. Na kolejnych pozycjach znalazły się – BNP Paribas Bank oraz Bank Pekao. Przy maksymalnym wykorzystaniu finansowania kredytobiorcy musieliby się liczyć z comiesięczną ratą pochłaniającą około połowy dochodu.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (28)

dodaj komentarz
gerth
Nieruchomości stanieją o kilka-kilkanaście procent, realnie może nawet -20% ale glapodruk zahamuje spadki nominalne, już teraz są tacy co uciekają z gotówki w nieruchomości.
Zwiększenie wymagań co do wkładu własnego uważam zdecydowanie za dobry ruch rynku i uzdrowienie sytuacji - zanim ktoś się weźmie za pół bańki kredytu niech
Nieruchomości stanieją o kilka-kilkanaście procent, realnie może nawet -20% ale glapodruk zahamuje spadki nominalne, już teraz są tacy co uciekają z gotówki w nieruchomości.
Zwiększenie wymagań co do wkładu własnego uważam zdecydowanie za dobry ruch rynku i uzdrowienie sytuacji - zanim ktoś się weźmie za pół bańki kredytu niech nazbiera sobie "głupie" 100 tysięcy. Zresztą nadal można się zdrowo zadłużyć - mając relatywnie niewielkie dochody (6200zł czyli po 3100zł na glowę) i kawalerkę po babci (300 000zł) można kupić dom za milion (300+ 700 kredyt)
chojnak
Światna wiadomość dla KUPUJĄCYCH.
Tak, świetna. Bo urealnia siłę nabywczą na rynku nieruchomości.
Odsieje w pierwszym rzędzie 'marzycieli ze stówką w kieszeni', którzy nie mając kasy, dzięki łatwodostępnemu kredytowi napędzali wzrost cen.
Po drugie urealni też siłę nabywczą normalnych kupujących. Bo zamiast na M4
Światna wiadomość dla KUPUJĄCYCH.
Tak, świetna. Bo urealnia siłę nabywczą na rynku nieruchomości.
Odsieje w pierwszym rzędzie 'marzycieli ze stówką w kieszeni', którzy nie mając kasy, dzięki łatwodostępnemu kredytowi napędzali wzrost cen.
Po drugie urealni też siłę nabywczą normalnych kupujących. Bo zamiast na M4 faktycznie będzie stać ich, w danej chwili, na M3. I to będzie aktualny PRAWDZIWY PUŁAP ich zdolności nabywczych. Dzieki temu ominą ich ryzyka związane z przelewarowaniem kupna czegoś, na co realnie ich nie stać. Kupią to na co ich stać.
Po trzecie - ograniczony strumień łatwodostępnego paliwa dla rynku (tani kredyt) zmniejszy rozgrzanie rynku. Ceny też się urealnią do nowych zdolności nabywczych statystycznego Kowalskiego i Nowakowskiej.
Dla kupującego same plus.
gerth
Ogólnie rzecz biorąc tak byłoby w normalnych warunkach ale rządzi komuna a z nimi jest inaczej.
Już za pierwszych rządów PiS (2005-2007) rozniecali ogień inflacji i cen ile wlezie - to wtedy ceny mieszkań rosły najbardziej w historii RP. To samo po 2015r. Czy teraz, gdy pod osłoną korony będą drukować z Glapciem ile wlezie ceny
Ogólnie rzecz biorąc tak byłoby w normalnych warunkach ale rządzi komuna a z nimi jest inaczej.
Już za pierwszych rządów PiS (2005-2007) rozniecali ogień inflacji i cen ile wlezie - to wtedy ceny mieszkań rosły najbardziej w historii RP. To samo po 2015r. Czy teraz, gdy pod osłoną korony będą drukować z Glapciem ile wlezie ceny spadną??? Może... ale osobiście - z komunistami u władzy - wolę mieszkanie niż gotówkę. Ewentualnie wymienić gotówkę na walutę, kupić akcje na DAXie lub SP500.
marcinkrakow
Oj oj idzie kryzys hihi, będą spadki jakich jeszcze w PL nie widzielismy. Dlatego warto poczekac z zakupem przynajmniej kilka miesiecy.
wpftdh
Sam opowiadasz tu na forum, że kupiłeś po 9,5 tys/m2 przy Rakowickiej w Krakowie przy kosztach jak sam określasz 3 tys/m2. Deweloper nieźle na takich jak ty zarobił.
jpeterj
No to jak twoja inwestycja za 9 tys/m2? Stracisz kupę kasy jak ceny polecą 50%.
jasiek2017 odpowiada jpeterj
Marcinke uciekł ze szpitala więc należy mu wybaczyć
wpftdh
Przy tak mało imponujących dochodach jak 6 tys. na 2 osoby to zdolność na poziomie 500-700 tys. jest wciąż olbrzymia. Średni kredyt to bodajże ok. 280 tys.

Wniosek: wystarczy jako tako zarabiać (3 tys. netto na osobę), mieć wkład i droga otwarta.

Szczerze to słabe bariery, szczególnie dla największych miast Polski.
piwot
Proszę pamiętać, że nie ma złotego środka inwestycyjnego. Przyjdzie moment nasycenia na każde aktywa. Aktualnie widzę np. we Wrocławiu bardzo dużo mieszkań do wynajęcia (coś co jeszcze w styczniu było rzadkim widokiem).
Jeżeli ktoś nie wynajmie mieszkania to ponosi miesięczny koszt jego utrzymania. Jeżeli brak będzie popytu to
Proszę pamiętać, że nie ma złotego środka inwestycyjnego. Przyjdzie moment nasycenia na każde aktywa. Aktualnie widzę np. we Wrocławiu bardzo dużo mieszkań do wynajęcia (coś co jeszcze w styczniu było rzadkim widokiem).
Jeżeli ktoś nie wynajmie mieszkania to ponosi miesięczny koszt jego utrzymania. Jeżeli brak będzie popytu to mieszkania pójdą w dół i tutaj nie trzeba ekspertów.

Nie ma nic do tego inflacja, jeżeli zarobki nie będą rosły (a nie będą rosły) to nie ma usprawiedliwienia dla wzrostu cen mieszkań !
sel
Przy tak marnych odsetkach a właściwie to zero, ludzie po prostu zabierają kasę z banków , a wiadomo bank pieniędzy w zasadzie nie ma tylko te co inni wpłacą..

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki